Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Kaczmarek, Łomacz i Kubiak o meczu ze Słowenią

Kaczmarek, Łomacz i Kubiak o meczu ze Słowenią

fot. Aleksandra Twardowska

Polscy siatkarze pokonując Estonię 3:0, przypieczętowali drugie miejsce w grupie A podczas Eurovolley 2017 i awansowali do barażów. W środę w meczu o ćwierćfinał zmierzą się z reprezentacją Słowenii, aktualnym wicemistrzem Europy. Zobaczcie, co po spotkaniu z Estonią mieli do powiedzenia nasi reprezentanci: Łukasz Kaczmarek, Grzegorz Łomacz oraz Michał Kubiak.

Gdy wchodzę na boisko, staram się zrobić co w mojej mocy i zaprezentować z jak najlepszej strony. Wygraliśmy 3:0, nic, tylko się cieszyć! Takie mecze mobilizują dodatkowo, gdy gramy na przewagi, gramy te końcówki – mówił po spotkaniu atakujący reprezentacji Polski, Łukasz Kaczmarek.W trzecim secie przegrywaliśmy, ale wyszliśmy obronną ręką i pokazaliśmy, jacy jesteśmy silni psychicznie w końcówkach. Na mistrzostwach Europy nie ma łatwych drużyn, pokazują to wyniki w innych grupach. Drużyna Estonii prezentowała dobry poziom, poprzednie mecze przegrała po 3:2, dziś wygraliśmy 3:0 i widać było, że grała trochę zgaszona, nie biła już od niej taka werwa jak w dwóch poprzednich spotkaniach. My się cieszymy, że wyszliśmy obronną ręką z tego spotkania i to na pewno rokuje dobrze na przyszłość. Siłą drużyny jest cała czternastka, całe wakacje pracowaliśmy w 18, potem trener wybrał 14 i rzeczywiście nie ma tu co wymieniać indywidualności, każdy dokłada cegiełkę do sukcesów – dodaje reprezentant Polski.



Bardzo się cieszymy, że w miarę kontrolowaliśmy to spotkanie i mimo paru punktów straty wyszliśmy z tego obronną ręką. Nie dostałem od trenera żadnych zaleceń, żeby więcej grać przez środek – graliśmy tak, żeby wygrać. Estonia zawsze walczy jak o życie i do tego ją natchnął trener. Z nami też chciała się pokazać, tworzy fantastyczny zespół – przyznał Grzegorz Łomacz. Staramy się poprawiać naszą grę z meczu na mecz, na pewno im dalej w las, im dłużej trwa turniej, tym wygląda to coraz lepiej i mam nadzieję, że każdy kolejny będzie jeszcze lepszy. Ja się cieszę, że mogłem dziś pomóc drużynie, zawsze chciałbym przebywać na tym boisku jak najwięcej. Każdy ma swoją rolę w drużynie, a ja się cieszę, jak mogę grać albo pomagać, wchodząc na zmianę. Nie zastanawialiśmy się, na kogo możemy trafić w kolejnym meczu – po prostu chcieliśmy wygrać. Dopiero teraz dowiedziałem się, że zagramy ze Słowenią – na pewno trudny rywal i europejska czołówka. Graliśmy z nią sparingi tego lata w Spale, wygraliśmy z nią, wiemy, że możemy ją pokonać, o tamtym meczu (na mistrzostwach Europy w 2015 roku Polska uległa 2:3 – przyp. red.) już zapomnieliśmy, to był inny turniej i w innym momencie – twierdzi rozgrywający biało-czerwonych.

– Żaden mecz na tym turnieju nie będzie łatwy. My nie jesteśmy zespołem, który może sobie pozwolić na chwilę dekoncentracji, który bez problemów ogra każdego. Nie. Jesteśmy zespołem, który wolą walki, chęcią do gry i umiejętnościami może pokonać każdego, ale trzeba to pokazać na boisku. Cieszymy się, że każdy z nas jest gotowy do gry, może wejść na boisko i zrobić coś lepiej niż kolega, którego zastąpił – mówił Michał Kubiak, przyjmujący reprezentacji Polski. – Nie chcę tu nikogo chwalić ani ganić, nie taka moja rola. Gramy dobrze jako drużyna, jeden lepiej dziś, inny jutro, po to jest nas czternastu w drużynie, żeby każdy mógł pomóc. Czy Estończycy popełniali dziś dużo błędów? Gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Nasza dobra gra może ich sparaliżowała. Jeśli popełniali błędy, to my się cieszymy. Płakać nie będziemy! Wszyscy jesteśmy zdeterminowani do tego, żebyśmy ten mecz ze Słowenią wygrali i pokazali, że tamten mecz dwa lata temu to był wypadek przy pracy. Na razie nie ma co patrzyć dalej, bo wszyscy wiemy, jak się mówiło o indyku… – dodał kapitan naszej reprezentacji.

Więcej w serwisie laczynaspasja.pl

Na co stać biało-czerwonych w mistrzostwach Europy?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: laczynaspasja.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved