Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Kacper Wasilewski: Mam nadzieję, że wyczerpaliśmy już limit kontuzji

Kacper Wasilewski: Mam nadzieję, że wyczerpaliśmy już limit kontuzji

fot. Stal Nysa

 – Przez cały sezon gramy i bijemy się o to, żeby być w fazie play-off. Jesteśmy na dobrej drodze. Problemy zdrowotne nie ułatwiają nam zadania. Myślę, że spokojnie będziemy patrzeć w tabelę dopiero wtedy, gdy będziemy mieć gwarancję gry w ósemce – powiedział libero Mickiewicza Kluczbork, Kacper Wasilewski.

 



Udanie zrewanżowaliście się ZAKSIE za porażkę z pierwszej rundy. To zwycięstwo jest chyba tym cenniejsze, że praktycznie dzięki niemu odpadła wam ona z walki o czołową ósemkę?

Kacper Wasilewski:- Wiedzieliśmy, że mecz z ZAKSĄ Strzelce Opolskie będzie dla nas bardzo ważny, a trzy punkty przybliżą nas do grania w play-off. Do tego dochodziła chęć zrewanżowania się za występ z pierwszej rundy i choć mecz nie stał na wysokim poziomie, to liczy się końcowy wynik, a on jest dla nas szczęśliwy.

Mimo zdobycia trzech punktów nie było to dla was łatwe spotkanie. Losy szczególnie dwóch pierwszych setów rozstrzygały się dopiero w końcówkach. Jak ono wyglądało z twojej perspektywy i co stało się w trzecim secie, że nie udało wam się zamknąć meczu na 3:0?

– Trzeba zacząć od tego, że w tym sezonie nie ma łatwych meczów, co potwierdziła już nie jedna kolejka. W meczu z ZAKSĄ każdego seta, nie licząc czwartego, zaczynaliśmy źle. Popełnialiśmy mnóstwo błędów zarówno na zagrywce, jak i w ataku. Wpadło nam kilka piłek w obronie. Zagraliśmy jeden ze słabszych meczów w całym sezonie. Jak myślimy o walce w play-off, to musimy wrócić do naszej dobrej gry.

Zwycięstwo okupiliście jednak urazem Artura Pasińskiego. W meczu nie zagrał też Łukasz Owczarz. Chyba nie macie trochę szczęścia, a kłopoty zdrowotne utrudniają wam zadanie?

– Muszę przyznać, że ostatnio przytrafia nam się bardzo dużo problemów zdrowotnych. Ciężko się trenuje, gdy brakuje nam dwóch czy trzech zawodników, ale taki jest sport i musimy sobie z tym radzić. Mam nadzieję, że w tym sezonie wyczerpaliśmy już limit kontuzji i do play-off przystąpimy w komplecie.

Czujecie, że awans do play-off jest coraz bliżej? Do rozegrania zostały wam cztery mecze, a przewaga nad dziewiątym MCKiS-em jest już dość wyraźna…

– Przez cały sezon gramy i bijemy się o to, żeby być w fazie play-off. Jesteśmy na dobrej drodze, ale ten sezon pokazuje jak mocna i wyrównana jest liga. Jak już wspominałem, problemy zdrowotne nie ułatwiają nam zadania. Myślę, że spokojnie będziemy patrzeć w tabelę dopiero wtedy, gdy będziemy mieć gwarancję gry w ósemce.

Przed wami pojedynek z Politechniką. Myślisz, że przed własną publicznością stać was na kolejną wygraną? Kluczem do niej będzie zatrzymanie duetu Wierzbicki/Rusin?

– Chłopaki z Lublina kompletnie nie przypominają beniaminka. Grają poukładaną siatkówkę. Każdą pozycję w składzie mają bardzo mocno obsadzoną. Ale to my będziemy grali we własnej hali, z naszymi świetnymi kibicami. Pamiętamy mecz w Lublinie, gdzie przegraliśmy po tie-breaku. Chcemy zrewanżować się Politechnice za tamtą porażkę, najlepiej odnosząc zwycięstwo za trzy punkty.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved