Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Kacper Popik: Musimy pracować nad utrzymywaniem przewagi

Kacper Popik: Musimy pracować nad utrzymywaniem przewagi

fot. Paweł Guzik

– Mamy bardzo doświadczony zespół, który wie, jak się zachować w newralgicznych momentach, ale w dalszym ciągu musimy pracować nad utrzymywaniem przewagi, bo kiedyś zabraknie nam trochę szczęścia i będziemy mogli mieć pretensje tylko do siebie – mówi Kacper Popik, rozgrywający Aluronu Virtu Warty Zawiercie, która ostatnio jako pierwszy pokonał Stal AZS PWSZ  Nysa.

Po ośmiu kolejkach nie ma już w I lidze niepokonanych zespołów. Wy jako pierwsi rozhartowaliście Stal. Ten mecz miał chyba dla was szczególne znaczenie, bo po porażce w Siedlcach na kolejne niepowodzenia nie mogliście już sobie pozwolić?



Kacper Popik: Tak, porażka w Siedlcach bardzo nas bolała, bo zagraliśmy dobre spotkanie, a ugraliśmy tylko seta i wróciliśmy bez żadnego punktu. W każdym meczu wychodzimy na boisko skoncentrowani na 100%, żeby go wygrać. Zdawaliśmy sobie sprawę przed spotkaniem, że nie będzie łatwo, bo Stal już pokazała w tym sezonie, że walczy do samego końca, więc tym bardziej cieszymy się z kompletu punktów.

Ale łatwo o wygraną nie było… Słabszy moment przytrafił wam się w trzeciej partii, w czwartej też początkowo rywale prowadzili, mogli mieć nadzieję na tie-breaka. Zagrywka pozwoliła wam postawić kropkę nad i w tym secie?

– Przegraliśmy trzeciego seta i za wszelką cenę nie chcieliśmy dopuścić do piątego, bo Stal zagrała ich już w tym sezonie cztery, żadnego nie przegrywając. Dobra zagrywka i skuteczność na kontrach – myślę, że to były dwa kluczowe czynniki, dzięki którym wygraliśmy czwartego seta.

Duże znaczenie miały chyba też zmiany? Wszedłeś na parkiet ty, Bartek Dzierżanowski czy Kamil Gutkowski. Wszyscy dołożyliście swoją cegiełkę do tej wygranej. To właśnie szeroka ławka i wyrównany skład może być waszym atutem na przestrzeni całych rozgrywek?

– Mamy wyrównaną czternastkę do grania, czy wychodzi się od pierwszego gwizdka, czy wchodzi z ławki, każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony i pomóc drużynie w wygraniu. Z pewnością to będzie nasza mocna strona w tym sezonie, bo każda zmiana do tej pory wnosiła coś dobrego do naszej gry, a nie odwrotnie.

W poprzednim sezonie Warta przegrywała mnóstwo praktycznie wygranych setów. W obecnym jest odwrotnie, bo to wy okazujecie się lepsi w końcówkach granych na przewagi. Tak było nie tylko w starciu ze Stalą, ale też choćby w meczu z AGH. To wynik szczęścia, zimnej krwi, większego doświadczenia czy może wszystkiego po trochu?

– Do tego dołożyłbym jeszcze mecz z SKS-em Hajnówka, w którym gospodarze mieli kilka piłek meczowych. W tym sezonie też było kilka sytuacji, w których mogłoby się wydawać, że mamy wygranego seta, a trwoniliśmy przewagę i musieliśmy grać ciężkie końcówki. Na pewno mamy bardzo doświadczony zespół, który wie, jak się zachować w takich momentach, ale w dalszym ciągu musimy pracować nad utrzymywaniem przewagi, bo kiedyś zabraknie nam trochę szczęścia i będziemy mogli mieć pretensje tylko do siebie.

Mimo że jesteście stawiani w gronie jednego z kandydatów do miejsca w czołówce, to przytrafiło się wam już kilka porażek, pogubiliście też punkty, grając tie-breaki. Można to zrzucić na karb dekoncentracji, zgrywania się, czy po prostu liga jest nieobliczalna i w każdym meczu trzeba się mieć na baczności?

– Jak co roku liga jest bardzo wyrównana. W tym jest jeszcze mniej drużyn, więc nie ma gdzie odrabiać straconych punktów. W większości meczów jesteśmy stawiani w roli faworytów, a jak wiadomo, w takich spotkaniach każdy chce się pokazać i sprawić sobie przyjemność, wygrywając z wyżej notowanym zespołem, dlatego w każdym meczu jesteśmy nastawieni na ostrą walkę, bo wiemy, że nikt się przed nami nie położy i nie odda punktów za darmo.

Przed wami starcie z Victorią, która wprawdzie jeszcze nie wygrała meczu, ale nie jednemu rywalowi napsuła już sporo krwi. Zagracie w dużej hali z trochę nieobliczalnym przeciwnikiem. Jakiego meczu się spodziewasz?

– Faktycznie, rywale są trochę nieobliczalni, więc ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Jedziemy po zwycięstwo, ale jak już mówiłem wcześniej, nikt nam niczego za darmo nie odda. Widać, że wałbrzyszanie rozkręcają się ze spotkania na spotkanie i będą walczyć o każdy punkt, a jak będzie, to się okaże w sobotę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved