Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Kacper Popik: Kiedyś musiało nastąpić przełamanie

Kacper Popik: Kiedyś musiało nastąpić przełamanie

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Nie da się wszystkiego przegrywać. Kiedyś musiało nastąpić przełamanie. My czekaliśmy na nie dosyć długo, ale z meczu na mecz widać poprawę w każdym elemencie. Gramy solidniej, a co najważniejsze – potrafimy utrzymywać przewagi. Musimy z meczu na mecz robić kolejny krok w przód, a przeciwnicy już wiedzą, że przed spotkaniem z nami nie będą mogli dopisać sobie do tabeli trzech punktów – powiedział po trzeciej wygranej z rzędu rozgrywający Mickiewicza Kluczbork, Kacper Popik.

Sprawiliście swoim kibicom miły prezent na Mikołajki, pokonując BBTS Bielsko-Biała. Słabiej zagraliście tylko w drugim secie, a w pozostałych daliście lekcję siatkówki bielszczanom. Jakbyś podsumował ten pojedynek?



Kacper Popik: Sprawiliśmy prezent kibicom, ale też i sobie. Musimy ciężko pracować nad tymi drugimi setami, bo w tym sezonie chyba jeszcze ani razu go nie wygraliśmy. Za każdym razem rywal nam odskakiwał, musieliśmy go gonić i przegrywaliśmy gdzieś w głowach. To był dla nas ciężki mecz, ale zagraliśmy go dobrze taktycznie i odważnie. Myślę, że nasza gra mogła się podobać dłuższymi fragmentami. Wierzę, że teraz będzie ona już tylko tak wyglądała.

Zwycięstwo okupiliście jednak twoim urazem. Jak poważna jest to kontuzja i co tak naprawdę stało się w trzecim secie?

– Podkręciłem staw skokowy. Nic poważnego się nie stało, chociaż noga dosyć mocno spuchła. Potrzeba kilku dni, aż się wszystko zagoi. Dochodziłem na potrójny blok, przyjmujący BBTS-u miał wymagającą piłkę do ataku, trochę przeleciał na naszą stronę i wylądowałem na jego stopie. Był to więc siatkarski klasyk.

Trzecia wygrana z rzędu pokazuje, że już odblokowaliście się psychicznie? W końcu zaczynacie grać taką siatkówkę, na jaką was stać?

– Dołączyłem do drużyny w trakcie sezonu, ale mocno było widać frustrację. Porażki chłopakom siedziały w głowach. Wychodziliśmy na mecz sparaliżowani, z myślami, że musimy w końcu wygrać, bo będzie kiepsko. Nie da się wszystkiego przegrywać. Kiedyś musiało nastąpić przełamanie. My czekaliśmy na nie dosyć długo, ale z meczu na mecz widać poprawę w każdym elemencie. Gramy solidniej, a co najważniejsze – potrafimy utrzymywać przewagi. Musimy z meczu na mecz robić kolejny krok w przód, a przeciwnicy już wiedzą, że przed spotkaniem z nami nie będą mogli dopisać sobie do tabeli trzech punktów.

Po pierwszej części sezonu zasadniczego do ósmego MCKiS-u tracicie sześć punktów. To chyba nie jest jeszcze aż tak duża strata i wciąż możecie myśleć o grze w play-off?

– Taką samą sytuację miałem w Siedlcach. W pierwszej rundzie wygraliśmy tylko trzy mecze, a w drugiej już osiem z rzędu, ale i tak zabrakło nam wówczas jednego seta, aby zagrać w play-off. Naszym celem w tym sezonie jest utrzymanie. W każdym meczu mamy wychodzić na boisko po to, żeby walczyć i grać najlepiej jak potrafimy. Skoro wygraliśmy trzy mecze z rzędu, to coś tam potrafimy. Jednak czy będziemy grali w play-off, czy nie, to okaże się za kilka miesięcy. Na razie nie możemy popadać w hurraoptymizm, tylko spokojnie robić swoje.

Przed wami starcie za przysłowiowe sześć punktów z AZS-em Częstochowa. Czas na rewanż za wyjazdową porażkę? Wynik tego meczu może być dla was kluczowy w dalszej walce o play-off?

– Ten mecz będzie bardzo ważny w kontekście walki o play-off, ale też ze względu na to, że możemy uciec ze strefy spadkowej. Teraz to akademicy są na ostatnim miejscu, a my w całej lidze wiemy najlepiej, jak to jest tam być i jak bardzo zależy zespołowi, żeby to ostatnie miejsce jak najszybciej opuścić. Zagramy jednak u siebie, jesteśmy na fali, więc musimy wyjść na boisko i zagrać tak mądrze jak z bielszczanami.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved