Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kacper Piechocki: Walczyliśmy jak jedna drużyna

Kacper Piechocki: Walczyliśmy jak jedna drużyna

fot. Klaudia Piwowarczyk

PGE Skra Bełchatów mimo nieobecności kilku zawodników wygrała z MKS-em Będzin 3:0. – Przede wszystkim cieszy nasza postawa, bo byliśmy na boisku drużyną i nawet jak coś nie wychodziło, to nie spuszczaliśmy głów i walczyliśmy jak jedna drużyna – powiedział po wyjazdowym pojedynku Kacper Piechocki, libero PGE Skry.

Będzinianie tylko w pierwszym i trzecim secie starali się postawić przeciwnikom. W żadnym jednak nie zdołali doprowadzić nawet do walki na przewagi. PGE Skra wygrywała w kolejnych setach do 22, 14 i 20. – To ważne zwycięstwo i dopisaliśmy sobie do tabeli trzy punkty. Przede wszystkim cieszy nasza postawa, bo byliśmy na boisku drużyną i nawet jak coś nie wychodziło, to nie spuszczaliśmy głów i walczyliśmy jak jedna drużyna – powiedział Kacper Piechocki. – Cieszymy się, że nie straciliśmy żadnego seta mimo okrojonego składu. Przyjechaliśmy w dziesięciu zawodników, ale poradziliśmy sobie. Wyglądaliśmy jak drużyna, pomagaliśmy sobie w trudniejszych momentach i zaprocentowało to w tym meczu – wtórował Piotr Orczyk.



PGE Skra Bełchatów w ostatnim czasie zmaga się z kontuzjami. Do Sosnowca pojechało jedynie dziesięciu zawodników. W składzie na mecz z MKS-em Będzin zabrakło Mariusza Wlazłego, Artura Szalpuka, Roberta Milczarka i Patryka Czarnowskiego. – W piątek nie mieliśmy szerokiej ławki. Rzeczywiście, kontuzje nas dopadły, ale z tego co wiem, wszystko idzie ku lepszemu ze zdrowiem chłopaków. Czekamy na nich i z nimi będziemy jeszcze mocniejsi. Musimy ciężko pracować i czekamy na następne spotkanie – zaznaczył libero Skry. Pod nieobecność Artura Szalpuka szansę na grę w pierwszej szóstce miał Piotr Orczyk. Siatkarz zdobył sześć punktów i był najbardziej obciążonym graczem w przyjęciu. – Cieszę się, że dostałem szansę i zagrałem cały mecz. Mam nadzieję, że to nie pojedynczy epizod, tylko częściej będę pojawiał się na boisku, bo to sprawia mi ogromną frajdę – powiedział Orczyk.

W kolejnym tygodniu do gry wraca Liga Mistrzów. PGE Skra Bełchatów rozegra mecz na wyjeździe, a jej przeciwnikiem będzie Berlin Recycling Volleys. Obecnie w tabeli grupy D bełchatowianie są na trzecim miejscu, a berlińczycy na czwartym, jednak oba zespoły mają na swoim koncie zwycięstwo i porażkę. – W Lidze Mistrzów nie ma słabych drużyn, na każdy mecz trzeba wyjść w pełni skoncentrowanym. Pokazało to chociażby Greenyard Maaseik parę tygodni temu, gdzie przegraliśmy. Trzeba się skupić. Mam nadzieję, że dołączy więcej zawodników, skończą się kontuzje i w pełnym składzie będziemy grać dalej i nadal wygrywać – przyznał przyjmujący drużyny z Bełchatowa. – To na pewno trudny rywal, tym bardziej na swoim terenie. Nie ma co jednak porównywać tej ekipy do drużyny z Będzina – stwierdził Piechocki. – W Lidze Mistrzów też jednak potrzebujemy punktów po ostatniej wpadce w Belgii. Zrobimy wszystko, żeby zdobyć trzy punkty – dodał libero.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved