Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kacper Piechocki: Musimy skupić się na swojej grze

Kacper Piechocki: Musimy skupić się na swojej grze

fot. Klaudia Piwowarczyk

– W dwóch pierwszych setach mieliśmy szansę na zwycięstwo, bo niuanse decydowały o tym, kto je wygra. Tym razem jastrzębianie okazali się lepszą drużyną. Jest to dla nas pewna lekcja. Musimy wyciągnąć wnioski z tej porażki i ciężko pracować, aby w kolejnych meczach zaprezentować się lepiej – powiedział Kacper Piechocki, libero PGE Skry.

Siatkarze PGE Skry Bełchatów we wtorkowy wieczór nie sprostali Jastrzębskiemu Węglowi. Podjęli walkę z rywalami, ale dwa pierwsze sety przegrali w końcówkach, a w trzecim byli już wyraźnie słabsi. – W dwóch pierwszych setach mieliśmy szansę na zwycięstwo, bo niuanse decydowały o tym, kto je wygra. Tym razem jastrzębianie okazali się lepszą drużyną. Jest to dla nas pewna lekcja. Musimy wyciągnąć wnioski z tej porażki i ciężko pracować, aby w kolejnych meczach zaprezentować się lepiej – powiedział Kacper Piechocki, libero PGE Skry.



Ostatnia porażka sprawiła, że dystans bełchatowian do mistrza oraz wicemistrza Polski wzrósł odpowiednio do pięciu i sześciu punktów. Zanosi się więc na to, że zostanie im walka o obronę trzeciej lokaty na koniec rundy zasadniczej. – Nie patrzymy w tabelę – skwitował krótko defensywny zawodnik bełchatowskiej drużyny, w której jest spory potencjał. Do niedawna wydawało się, że jej pozycja w trójce na koniec rundy zasadniczej nie jest zagrożona, ale ostatnie porażki spowodowały, że Jastrzębski Węgiel zbliżył się do niej już tylko na trzy punkty. – Zdajemy sobie sprawę z tego, że musimy skupić się na swojej grze. Jeśli będziemy grali dobrą siatkówkę, to możemy wygrywać z każdym. Ale musimy to pokazać na boisku, a nie tylko o tym mówić – dodał Piechocki.

Podopieczni Michała Gogola w ostatnim czasie walczą nie tylko z rywalami, ale także z kłopotami zdrowotnymi. Od kilku meczów z gry wykluczony jest Artur Szalpuk, a w starciu z jastrzębianami nie zagrał także Milad Ebadipour. Bez dwóch podstawowych przyjmujących Skra nie poradziła sobie w meczu ze śląskim rywalem, ale nie zamierza robić tragedii z problemów kadrowych. – Na pewno nie będziemy płakać z tego powodu, bo po to mamy wyrównany skład, żeby łatać takie dziury. To jest osłabienie dla drużyny, ale w tym meczu daliśmy z siebie maksimum w takim składzie jaki mieliśmy – zakończył Kacper Piechocki.

źródło: opr. własne, skra.tv

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved