Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Kacper Piechocki: Każdy z nas walczył do samego końca

Kacper Piechocki: Każdy z nas walczył do samego końca

fot. Klaudia Piwowarczyk

PGE Skra postawiła duży krok w stronę awansu do II rundy play-off Ligi Mistrzów. Bełchatowianie walczyli z przeciwnikiem, ale również sami ze sobą, a raczej z problemami, jakie pojawiły się przed meczem z Ziraatem. Mimo wszystko ekipa Miguela Falaski zarówno z siatkarzami z Ankary, jak i z własnymi kłopotami poradziła sobie bardzo dobrze.

Styl, w jakim bełchatowska drużyna wygrała z Turkami, nie był najlepszy, ważny jest jednak końcowy rezultat, a ten dla PGE Skry był korzystny. Bełchatowianie grali bez Mariusza Wlazłego, którego na niedługo przed meczem dopadły problemy z kręgosłupem, duża część drużyny grała też chora. – Kilku chłopaków jest chorych i grali z gorączką, m.in. Nicolas Uriarte i Nicolas Marechal, Facu też jest nie w pełni zdrowy. Swoje problemy ma też Mariusz Wlazły – coś go spięło w plecach, więc tym bardziej cieszymy się z tego zwycięstwa za trzy punkty – informował po spotkaniu libero bełchatowskiej drużyny, Kacper Piechocki. To nie było jednak przeszkodą, by w meczu z Ziraatem wygrać w czterech setach. Momentami siatkarze z polskiej ligi popełniali błędy i gubili się w swojej grze, jednak mieli też okresy bardzo dobre, które rozpoczynały się od skutecznej zagrywki. – To nie był łatwy mecz, bardzo ciężko się nam w nim grało. Drużyna z Turcji walczyła do samego końca o każdą piłkę, więc cieszymy się, że zrobiliśmy sobie zaliczkę przed wylotem na rewanż u nich – ocenił Kacper Piechocki.



Na tym etapie rozgrywek Ligi Mistrzów nie ma już łatwych rywali, a każdy czuje, że zbliża się do finiszu, którym jest turniej Final Four. Niebawem bełchatowianie rozegrają rewanż w Ankarze, a po ewentualnym awansie trafią na wygranego z pary Lotos Trefl – Zenit, najprawdopodobniej będą to silni Rosjanie, którzy w Gdańsku wygrali 3:1. – Na pewno zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że potrzebujemy zwycięstwa za trzy punkty u siebie i dążyliśmy do tego, pokazując to na boisku. Każdy z nas walczył do samego końca i każdemu zależało na takim wyniku. Cieszymy się, że odnieśliśmy takie zwycięstwo – powiedział libero PGE Skry.

Wielu kibiców było ciekawych, jak bełchatowianie zaprezentują się w środę, po wcześniejszym bardzo słabym spotkaniu z Lotosem Treflem, w którym podopieczni Miguela Falaski przegrali gładko 0:3. – O tym, co się stało w Gdańsku, już zapomnieliśmy. Po tym odbyliśmy jedną rozmowę i starczy. Nie chcę tego meczu tłumaczyć zmęczeniem, bo i Lotos Trefl zagrał dobrze. Liga pędzi dalej, więc gramy – podsumował Kacper Piechocki.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved