Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Kacper Piechocki: Każdy mecz będziemy zaczynać z taką energią

Kacper Piechocki: Każdy mecz będziemy zaczynać z taką energią

fot. Katarzyna Antczak

– Był to mecz walki. Jedyny niedosyt, który pozostaje po tym zwycięstwie, jest taki, że nie wygraliśmy za trzy punkty. Myślę, że byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną. W czwartej partii mieliśmy swoje szanse, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Niestety doszło do tie-breaka, ale pozytywne jest to, że wygraliśmy na terenie rywala – powiedział po wygranej w Moskwie Michał Winiarski, członek sztabu szkoleniowego PGE Skry.

Siatkarze PGE Skry Bełchatów odnieśli pierwsze zwycięstwo w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Podopieczni Roberto Piazzy na wyjeździe pokonali Dinamo Moskwa, ale dopiero po tie-breaku. – Był to mecz walki. Pierwszego seta zaczęliśmy znakomicie. Jedyny niedosyt, który pozostaje po tym zwycięstwie, jest taki, że nie wygraliśmy za trzy punkty. Myślę, że byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną. W czwartej partii mieliśmy swoje szanse, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Niestety doszło do tie-breaka, ale pozytywne jest to, że wygraliśmy na terenie rywala – ocenił Michał Winiarski, członek sztabu szkoleniowego wicemistrza Polski. Bełchatowianie zniwelowali mocne strony rywali, a przy odrobinie szczęścia mogli nawet sięgnąć po pełną pulę punktów. – Cała drużyna zagrała mądrze. Naprawdę biliśmy się z rywalami. Wytrzymywaliśmy sytuacje, kiedy wynik był na styku, potrafiliśmy kończyć ważne piłki – zaznaczył Kacper Piechocki, który zadeklarował, że w następnych spotkaniach Skra również pokaże dobrą siatkówkę. – Każdy następny mecz będziemy zaczynać z taką energią. Będziemy sobie powtarzać, żeby zagrać mądrze. W Moskwie zmieniliśmy kilka rzeczy w naszej grze, więc możemy być z siebie zadowoleni – dodał libero bełchatowskiej ekipy.



Kilka dni temu podopieczni Roberto Piazzy dostali zimny prysznic w Zawierciu, gdzie przegrali z beniaminkiem PlusLigi. Ale w Moskwie się odrodzili, pokazując, że ligowa porażka była tylko wypadkiem przy pracy. – Jeśli porównalibyśmy spotkania w Zawierciu i Moskwie, to można było zobaczyć dwie zupełnie inne drużyny. Chyba porażka w lidze nas podrażniła. Myślę, że wygraną z Dinamem udowodniliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę. Mogliśmy powalczyć o pełną pulę punktów, bo w przegranych setach byliśmy blisko. Ważne jednak, że wygraliśmy w tie-breaku. Mimo że źle zaczęliśmy zmagania w Lidze Mistrzów, to jeszcze mamy szansę, żeby awansować do play-off. Mam nadzieję, że były to złe dobrego początki – podkreślił Karol Kłos, który wybiega już myślami do kolejnych pojedynków w Lidze Mistrzów. – Następne spotkania będą bardzo ważne. Musimy wygrywać i zbierać punkty. Teraz już nie mamy nic do stracenia. Postawimy wszystko na jedną kartę i będziemy walczyć w każdym pojedynku. Jestem spokojny, bo jak będziemy się prezentować tak jak w Moskwie, to możemy jeszcze sprawić kilka niespodzianek – dodał środkowy wicemistrza Polski.

Niedosyt po meczu w Moskwie odczuwał także Bartosz Bednorz, który cieszył się z wygranej, ale do pełni szczęścia zabrakło mu sukcesu za komplet oczek. – Jesteśmy bardzo zadowoleni, choć szkoda, że nie wygraliśmy tego spotkania 3:1. Po utracie punktu zawsze będzie pozostawał niedosyt. Ale zostawiliśmy całe serducho na boisku. Myślę, że to było widać, teraz ledwo łapiemy oddech – skomentował Bartosz Bednorz, który nie ukrywa tego, że ta wygrana otwiera jeszcze bełchatowianom szansę na walkę o wyjście z grupy do dalszej fazy rozgrywek. Wiedzieliśmy, jak bardzo potrzebne nam jest to zwycięstwo. Cieszę się, że dwa punkty zawieziemy do Bełchatowa. Liczę, że w kolejnym meczu zrobimy siatkarskie święto w Łodzi, bo gramy tam naprawdę niezłą siatkówkę. Mam nadzieję, że podtrzymamy dobrą passę – zakończył przyjmujący Skry.

źródło: inf. własna, skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved