Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > K. Stelmach: Nie było chęci grania w siatkówkę

K. Stelmach: Nie było chęci grania w siatkówkę

fot. Klaudia Piwowarczyk

Środowe spotkanie pomiędzy BBTS-em Bielsko-Biała a AZS-em Częstochowa zakończyło się wygraną przyjezdnych 3:1. Akademicy grali przez większość meczu na wysokim poziomie, a nie do zatrzymania był Felipe Bandero. Po pojedynku gorzkich słów swoim podopiecznym nie szczędził Krzysztof Stelmach. – Tu nie było ducha walki, nie było chęci grania w siatkówkę – powiedział podczas konferencji prasowej szkoleniowiec BBTS-u.

Akademicy z Częstochowy aż do środowego meczu zajmowali ostatnią pozycję w tabeli, mając na swoim koncie zaledwie 15 punktów. Bielszczanie byli trzy oczka wyżej, ale w ciągu fazy zasadniczej zdobyli o 10 punktów więcej. Pojedynek w Bielsku-Białej od początku rozgrywany był pod dyktando częstochowian, którzy bardzo dobrze zagrywali oraz skutecznie ustawiali blok. Jedynie w trzecim secie to bielszczanie przejęli kontrolę, jednak w czwartym, najbardziej wyrównanym ponownie górą byli siatkarze AZS-u i to oni niespodziewanie wywieźli z Bielska-Białej trzy punkty. – To był dla nas bardzo ważny mecz, ponieważ chcemy zakończyć ten trudny sezon w jak najlepszy sposób. Staramy się skupiać na każdym kolejnym spotkaniu. Mieliśmy w tym tygodniu w drużynie problemy z urazami, ale walczyliśmy wspólnie o zwycięstwo – powiedział kapitan AZS-u Częstochowa, Rafael Redwitz. – Gratulacje dla BBTS-u za całkiem udany sezon, życzę powodzenia w kolejnych spotkaniach – dodał rozgrywający zespołu z Częstochowy. W zupełnie odmiennym nastroju był kapitan BBTS-u Bielsko-Biała. – Gratulacje dla AZS-u za zdobycie trzech punktów. Nie tak wyobrażaliśmy sobie przebieg tego pojedynku, ale ekipa z Częstochowy rozegrała bardzo dobre spotkanie. Można powiedzieć, że to był mecz Felipe Bandero kontra BBTS, bo nie mogliśmy przez cały mecz go zatrzymać, mieliśmy z nim duży problem – przyznał Marcin Wika.

Częstochowianie wciąż starają się poprawić ostateczny rezultat w PlusLidze, chcąc walczyć o wyższe niż przedostatnie miejsce na koniec sezonu. Po środowym zwycięstwie AZS wyprzedził zarówno Effectora Kielce, jak i MKS Będzin, jednak różnice między tymi zespołami są bardzo niewielkie. – Przede wszystkim bardzo cieszę się ze zwycięstwa, bo zagraliśmy to spotkanie bardzo dobrze, na pewno bardzo mądrze. Nie da się ukryć, że dla nas ten mecz i najbliższy w sobotę są bardzo ważne, bo walczymy cały czas, żeby prezentować jak najlepszą siatkówkę. Dodatkowo chcielibyśmy zakończyć rundę zasadniczą na jak najwyższym miejscu. Słowa pochwały dla chłopaków, wykonali naprawdę bardzo dobrą pracę. Jestem bardzo zadowolony – stwierdził trener AZS-u Częstochowa, Michał Bąkiewicz.



W zupełnie innym tonie podczas konferencji prasowej wypowiedział się trener BBTS-u Bielsko-Biała. Jego zespół po serii zwycięstw za trzy punkty zanotował bolesną porażkę. – Żeby mówić o siatkówce, to trzeba najpierw być na boisku. Przez pierwsze dwa sety była mgła totalna. Można powiedzieć że w trzeciej partii trochę była siatkówka, ale w czwartej odsłonie znowu to samo – powrót do tego, co było w dwóch pierwszych setach. Ciężko podsumować taki mecz. Nie było ducha walki, nie było chęci grania w siatkówkę. Ciężko się mówi takie słowa, ale prawdę trzeba powiedzieć zawsze. Ja na temat siatkówki nie będę mówił, bo było jej 20%. Nie wiem, czym to jest spowodowane, może za bardzo uwierzyliśmy, że jesteśmy mocni, bo wygraliśmy trzy mecze i pomyśleliśmy, że wyjdziemy na boisko i AZS Częstochowa się nas przestraszy, ale tak się nie stało. Zespół spod Jasnej Góry zagrał dobrą siatkówkę i to wystarczyło na nas, żebyśmy nawet nie podjęli walki. Następny mecz mamy ciężki, ale mam nadzieję, że pokażemy dobrą grę– zakończył Krzysztof Stelmach.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved