Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > K. Skowrońska-Dolata: Nie wiem, czy wrócę do grania

K. Skowrońska-Dolata: Nie wiem, czy wrócę do grania

fot. Łukasz Krzywański

– Zawsze powtarzałam sobie, że chcę być zapamiętana z tego, że jestem dobrą siatkarką, a nie dlatego, że kiedyś byłam dobra. To duża różnica. Jeśli więc rehabilitacja pójdzie zgodnie z planem, to może zdecyduję się na powrót – powiedziała o swojej kontuzji była reprezentantka Polski, a obecnie siatkarka Foppapedretti Bergamo, Katarzyna Skowrońska-Dolata.

Co pani poczuła, kiedy upadała na boisko w swoim ostatnim meczu?



Katarzyna Skowrońska-Dolata: – Że coś się popsuło. Poczułam duży ból i od razu wiedziałam, że przydarzyła się mi poważna kontuzja. Podejrzewałam, że są to więzadła krzyżowe, co się później potwierdziło.

Mając 34 lata, obawia się pani kilku miesięcy bez grania?

– Już zeszłoroczne wakacje pokazały mi, że potrafię przygotować się bez problemu do sezonu. Wtedy nie miałam kontuzji, ale teraz mam za to czas. Poczekam, poddam się rehabilitacji i zobaczymy, jak się będę czuła.

Jakie są przewidywania odnośnie do powrotu do jakiejkolwiek pracy nad formą?

– Pierwsze dwa tygodnie po operacji to de facto totalny odpoczynek i czas na ochłonięcie dla ciała. Obecnie leżę i relaksuję się według zaleceń lekarza. (śmiech) Rehabilitację zacznę dopiero wtedy, kiedy kolano „wyciszy się” po zabiegu. Początkowo ćwiczenia będą delikatne, ale wraz z upływem czasu fizjoterapeuci na pewno odpowiednio je zintensyfikują. W pełni zdaję się na ich doświadczenie.

Jak w takiej sytuacji udaje się pani zachować optymizm?

– Minęło kilka dni. Jestem po zabiegu, ale wiem, że bolało, boli i jeszcze jakiś czas będzie boleć. To siatkarskie ryzyko zawodowe, z którym musimy się po prostu pogodzić. Ja to zrobiłam i będę walczyć o to, by moja noga jak najszybciej doszła do pełnej sprawności. Lekarze ostrzegli mnie, że nie ma co bić rekordów Guinessa w kategorii kto szybciej wraca do zdrowia po „krzyżowych”. W mojej dyscyplinie jest to dość poważny uraz i wiem, że swoją grę w tym sezonie już skończyłam. Na zgrupowania reprezentacji również się nie wybieram, więc mam przed sobą kilka miesięcy, żeby doprowadzić się do dobrego stanu – nie spieszyć się i nie robić niczego wbrew organizmowi. Często się zdarza, że kiedy ktoś chce zrobić coś za szybko, to później uraz się powtarza, a ja sobie tego nie życzę.

Myśli już pani o tym, co będzie pani kartą przetargową, jeśli chodzi o nowy klub w przyszłym sezonie?

– Jestem w ciągłym kontakcie z moim managerem i póki co miał on dla mnie dobre wiadomości. Na razie nie chcę jednak o tym myśleć – bardziej liczy się dla mnie to, żeby w pełni sił stanąć na nogi. Dopiero wtedy będę się zastanawiać co dalej.

W pierwszych wywiadach po kontuzji była pani przekonana, że wróci jak najszybciej na boisko. Teraz jest pani spokojna. Pierwszy szok związany z oceną sytuacji minął?

– Tak, minęło bicie się z samym sobą. Nie wiem, jak to wszystko się ułoży i czy wrócę do grania. Czas leci, ja spokojnie dochodzę do siebie po zabiegu i w mojej głowie pojawia się coraz więcej myśli. Z jednej strony w swoim otoczeniu mam ludzi, którzy doradzają mi, że lepiej się rehabilitować z podpisanym kontraktem, który będzie motywacją do tego, żeby wrócić do sportu jak najszybciej, ale ja sama nie wiem, czy jest to dobre rozwiązanie. Gdybym za chwilę podpisała umowę, a mam taką możliwość, to zawiesiłabym przed sobą przysłowiową marchewkę i za wszelką cenę musiałabym po nią sięgnąć. Jest też druga opcja – walka wyłącznie o pełną sprawność niezależnie od tego, czy pojawię się na parkiecie. Obie są dla mnie w tej chwili tak samo realne.

Jak bardzo nie chce się pani rozmieniać na drobne?

– Zawsze powtarzałam sobie, że chcę być zapamiętana z tego, że jestem dobrą siatkarką, a nie dlatego, że kiedyś byłam dobra. To duża różnica. Jeśli więc rehabilitacja pójdzie zgodnie z planem, to może zdecyduję się na powrót.

*Cały wywiad Sary Kalisz na www.sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved