Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME K: Serbki pierwszymi finalistkami

ME K: Serbki pierwszymi finalistkami

W pierwszym półfinale mistrzostw Europy kobiet triumfowały Serbki. Siatkarki z Bałkanów rozprawiły się z zespołem Italii, pokonując swoje rywalki 3:1. Włoszki ze zwycięstwa mogły cieszyć się jedynie w trzeciej odsłonie, w czwartej nie poszły za ciosem i w niedzielę zagrają o brązowy medal. 

Brak dokładnego przyjęcia, a co za tym idzie kończącego ataku po stronie serbskiej, sprawił, że pierwsze trzy punkty w tym spotkaniu padły łupem ich rywalek. Dodatkowo kiedy Raphaela Folie wykorzystała przechodzącą piłkę, na tablicy wyników zrobiło się 7:3 W szeregach obrończyń tytułu ciężar ataku spoczywał praktycznie w całości na Tijanie Bošković, która musiała kończyć posyłane do niej piłki z niedokładnego rozegrania. Po autowym zagraniu Paoli Egonu straty te nieco zmalały, ale dopiero as serwisowy Bianki Bušy pozwolił jej zespołowi nawiązać kontakt punktowy (13:14). Do gry włączyła się także Stefana Veljković, dzięki czemu stan rywalizacji wyrównał się. Od tego momentu żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć nawet na dwupunktowe prowadzenie i wszystko miało się rozstrzygnąć w końcówce seta. Pierwszą przewagę uzyskały podopieczne Zorana Terzicia po mocny zbiciu Bošković w dziewiąty metr boiska, a w kolejnej akcji Folie zagrała w siatkę (20:22). To właśnie błędy własne sprawiły, że Włoszki oddały tą partię. Pomyłka Egonu w ataku oraz Indre Sorokaite w polu serwisowym zakończyły tą część spotkania.



Podobnie jak w poprzednim secie szybko na prowadzenie 4:1 wyszły Włoszki. Kolejne nieporozumienie na linii Ofelia Malinov – środkowe oraz szczęśliwa zagrywka Brankicy Mihajlović doprowadziły do wyrównania. To serwis w tym fragmencie partii decydował o uzyskiwaniu przewagi, gdyż po zagraniach Paoli Egonu ponownie jej drużyna miała trzy ,,oczka” więcej. Jednak efektowne ,,czapy” w wykonaniu Serbek nie tylko nie pozwoliły uciec ich rywalkom, ale dały im przewagę. Pomocną rękę podały im tez siatkarki z Italii, które zaczęły fatalnie pudłować. Zagranie w siatkę Egonu plus przestrzelony atak Miriam Sylli sprawiły, że zrobiło się 16:12. Ponownie zawodniczki Davide Mazzantiego straty zaczęły odrabiać przy serwisie Egonu, dzięki któremu doprowadziły do remisu po 16. Ekipa z Bałkanów w jednym ustawieniu nie potrafiła zrobić przejścia i dopiero atak na lewym skrzydle Bianki Bušy dawał im 18 punkt. Dużo piłek psuła Egonu, które – jak się później okazało, miały decydujące znaczenie dla losów tego seta (20:23). I to właśnie przestrzelony atak tej zawodniczki zakończył drugą partię, dzięki czemu sytuacja siatkarek z Półwyspu Apenińskiego stawała się niezwykle ciężka.

Od początku trzeciego seta Serbki wypracowały sobie trzypunktowe prowadzenie. Pomyłka w ataku Bianki Bušy nieco je zniwelowała, ale kiedy asa serwisowego zagrała Tijana Bošković, ponownie wynosiła ona trzy ,,oczka”. Straty udało się całkowicie zniwelować przy zagrywce Cristiny Chirichelli. Chwilę później siatkarki Mazzantiego miały już dwa punkty więcej, gdyż ponownie w serbskie szeregi wdarły się kłopoty z przyjęciem (9:11). Od tego momentu oba zespoły zaczęły zdobywać punkty naprzemiennie i dopiero kiedy w polu serwisowym pojawiła się Bošković, po raz kolejny zrobiło się po równo. Jeszcze jeden as serwisowy dawał nawet przewagę mistrzyń Europy, ale trwała ona krótko, gdyż kiedy w pomarańczowe nie trafiła Brankica Mihajlović i to Włoszki prowadziły 20:18. Od tego momentu rozpoczęła się ucieczka siatkarek z Italii. As serwisowy Indre Sorokaite oraz skuteczny blok Raphaeli Folie sprawiły, że zrobiło się 18:22. Do końca tej partii nic się już nie zmieniło. Wprawdzie zawodniczki Terzicia próbowały zmniejszyć straty, ale po zagraniu blok-aut Paoli Egonu wicemistrzynie świata wygrały całego seta.

Podobnie jak w poprzednich partiach szybko prowadzenie uzyskała jedna z ekip. W czwartej partii były to Serbki, które po mocnym zbiciu Tijany Bošković miały trzy punkty przewagi. W całym spotkaniu zawodniczki obu zespołów popełniły sporo błędów przekroczenia linii trzeciego metra przy ataku. Tym razem pomyliła się Bošković, dzięki czemu różnica wynosiła tylko ,,oczko”. Straty zostały odrobione kiedy podwójny blok zatrzymał Brankice Mihajlović. Po raz kolejny błędy własne Włoszek stawały je w trudnej sytuacji (9:12). Kiedy rozgrywająca świetne zawody Stefana Veljković w efektowny sposób zakończyła kontratak, a Paola Egonu przy ataku z drugiej linii nadepnęła na nią, stało się jasne, że odrobienie strat może już być bardzo trudne (10:15). Włoszki nie poddały się tak łatwo i walczyły do końca. Blok wprowadzonej niedawno Sarah Fahr i przestrzelone zagranie Bošković zmusiły trenera Terzicia do wzięcia czasu (17:14). W pewnym momencie Serbki miały nawet sześciopunktowe prowadzenie i ostatecznie to one po zagraniu ze środka Miny Popović mogły się cieszyć z wygranej 3:1, a tym samym awansu do finału.

Serbia – Włochy 3:1
(25:22, 25:21, 21:25, 25:20)

Składy zespołów:
Serbia: Busa (3), Popović M. (12), Mihajlović (13), Ogonjenović (1), Veljković (10), Bosković (22), Popović S. (libero) oraz Milenković
Włochy: Sorokaite (9), Malinov, Folie (5), Chirichella (10), Sylla (7), Egonu (26), De Gennaro (libero) oraz Fahr (4), Parrocchiale, Orro i Nwakalor (1)

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej mistrzostw Europy kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved