Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > K. Ignaczak: Liczę, że USA sięgnie po złoto

K. Ignaczak: Liczę, że USA sięgnie po złoto

fot. Joanna Skólimowska

Dla polskich siatkarzy przygoda z igrzyskami olimpijskimi po raz kolejny zakończyła się na ćwierćfinale. Tym razem pogromcami biało-czerwonych okazali się zawodnicy ze Stanów Zjednoczonych. – Na igrzyskach mamy do czynienia z zupełnie innym amerykańskim zespołem. Zarówno pod względem mentalnym, jak i fizycznym – przyznał Krzysztof Ignaczak.

Były reprezentant Polski, Krzysztof Ignaczak, zwrócił uwagę na to, że dla siatkarzy z USA docelową imprezą zawsze były igrzyska olimpijskie i wszystkie wcześniejsze przygotowania były podporządkowane tej właśnie imprezie. – Amerykanie są zespołem budowanym pod kątem igrzysk olimpijskich. Oni mają czteroletni system szkolenia. Dla nich wszystkie imprezy, które wypadają w międzyczasie, są drogą do budowania drużyny. Jeżeli w ich trakcie przegrywają, to nikt nie robi z tego problemu. Natomiast na igrzyskach mamy już do czynienia z zupełnie innym zespołem, zarówno pod względem mentalnym, jak i fizycznym – powiedział Ignaczak.

Mistrz świata z 2014 roku przyznał, że wcześniejsze wyniki teamu z USA czy to podczas popularnej „Światówki”, czy na początku fazy grupowej igrzysk nie zwiastowały wybuchu formy w kluczowym momencie rozgrywek. – Amerykanie zaprezentowali się bardzo słabo podczas turnieju Final Six Ligi Światowej w Krakowie. Po tych zmaganiach spadła na nich fala krytyki. Pojawiły się głosy, że mają młody zespół i mogą również mieć problemy na igrzyskach. Mecz otwarcia w Rio de Janeiro przegrali z Kanadą, co jakoby potwierdzało to, że są w słabszej dyspozycji. Jednak później ograli Brazylijczyków i Francuzów, awansowali do ćwierćfinału, w którym zagrali rewelacyjne zawody przeciwko Polakom. Trzeba podkreślić fakt, że zagrali bardzo dobrze w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Przewyższali nas i od początku przejęli inicjatywę – stwierdził zawodnik występujący na pozycji libero.



Amerykanie w półfinale zmierzą się z graczami z Półwyspu Apenińskiego. Ignaczak uważa, że podopieczni Johna Sperawa mają duże szanse na zameldowanie się w finale, a nawet na stanięcie na najwyższy stopniu podium i powtórzenie rezultatu z Pekinu sprzed ośmiu lat. – Myślę, że w rywalizacji z Włochami wcale nie stoją na straconej pozycji. Amerykanie potrafią się zmotywować. Mają psychologa, który z nimi pracuje od dłuższego czasu. Mentalnie będą przygotowani. Mimo tego, że w fazie grupowej odnieśli porażkę z Italią, to ten mecz będzie miał zupełnie inny obraz. Liczę po cichu na to, że to podopieczni Johna Sperawa sięgną po złoty medal – zakończył.

źródło: eurosport.onet.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-08-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved