Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME K, gr. D: Rosjanki uległy po tie-breaku Niemkom, Słowacja ograła Białoruś

ME K, gr. D: Rosjanki uległy po tie-breaku Niemkom, Słowacja ograła Białoruś

fot. cev.eu

W grupie D mistrzostw Europy siatkarek reprezentacja Niemiec dość niespodziewanie pokonała po tie-breaku Rosję. Wynik też może mieć ogromne znaczenie dla biało-czerwonych, które w 1/8 finału trafią na zespół właśnie z tej grupy. W drugim poniedziałkowym meczu w Bratysławie gospodynie zmierzyły się z reprezentacją Białorusi. To spotkanie także rozstrzygnęło się dopiero po zaciętym tie-breaku. Ostatecznie to Słowaczki, wygrywając go 16:14 zapisały na swoim koncie zwycięstwo.



Duże problemy Niemek ze skończeniem akcji i coraz pewniej grające w ataku Rosjanki otworzyły całe spotkanie. W kontrach atakowały Natalia Gonczarowa i Jekaterina Jefimowa, a Sborna prowadziła 4:2. Louisa Lippmann dołożyła też błąd przekroczenia linii przy ataku i choć później zrehabilitowała się udaną kontrą, to jednak cały czas wyraźnie prowadziła Rosja. Popis w bloku dała dodatkowo Gonczarowa, a Ksenia Parubiec zdobyła czwarty punkt w serii. Niemki nie podjęły już walki w tym secie, przegrywając go dość łatwo.

Wszystko zmieniło się w kolejnej części meczu, a niemiecka drużyna zaczęła łapać blokiem rywalki. Dobry okres gry zanotowała Camilla Weitzel i choć Parubiec próbowała pokrzyżować szyki przeciwniczek zagrywką, te grały coraz lepiej. Dwa bloki Sbornej dodały jej co prawda trochę pewności siebie, a dodatkowo Jefimowa też zaczęła punktować w ważnych momentach blokiem i zagrywką. Mimo to im bliżej końca, tym najważniejsze akcje wygrywały reprezentantki Niemiec, Lippmann udanie kontratakowała, a Jennifer Geerties dołożyła też blok. To one wygrały seta, utrzymując pełną koncentrację do końca.

Niemki rozegrały się na dobre, a po atakach trio Lippmann, Weitzel i Geerties oraz asie serwisowym tej pierwszej prowadziły 5:2 w secie trzecim. W tej części meczu to one kontrolowały przebieg gry, jednak nie udało im się tej kontroli utrzymać do końca. Rosjanki powoli, co jakiś czas udanymi kontrami Gonczarowej i Parubiec zaczęły odrabiać straty i choć popełniły niepotrzebne i jak się później okazało, decydujące o wygranej błędy, to po serii dwóch ataków oraz bloku to one były bliżej wygranej w secie. Niemki od razu odpowiedziały uderzeniami Lippmann i blokiem Weitzel. Przejęły prowadzenie i utrzymały je do końca partii.

Podrażnione Rosjanki nie pozwoliły sobie na dłuższą chwilę słabości, a świetna w ataku Gonczarowa otrzymała wsparcie pozostałych koleżanek z drużyny. Punktowały Romanowa, Woronkowa i Jefimowa, a prowadzenie Sbornej rosło. Niemki jakby stanęły i nie potrafiły odnaleźć się w realiach czwartego seta. Rosjanki uderzały mocno w ataku i w polu zagrywki, punktując także blokiem. Prowadzenie coraz bardziej rosło, a całego seta zamknęła udaną zagrywką Woronkowa.

Reprezentantki Rosji tie-breaka rozpoczęły od prowadzenia 3:1, jednak wystarczyła chwila, by niemiecki zespół przy zagrywkach Weitzel zmienił sytuację i po atakach Jany Franziski Poll prowadził 5:3. Rosjanki cały czas próbowały przejąć inicjatywę, co jakiś czas grały blokiem (Parubiec i Romanowa), ale to rywalki były skuteczniejsze. Niemki odpowiedziały akcjami na siatce Weitzel i Hanke, dzięki czemu miały trzypunktową przewagę w końcówce spotkania, które zakończyły niedługo później.

Niemcy – Rosja 3:2
(18:25, 25:21, 25:23, 14:25, 15:11)

Składy zespołów:
Niemcy: Hanke (6), Poll (12), Geerties (14), Lippmann (17), Schoelzel (11), Weitzel (11), Pogany (libero) oraz Kastner (1), Drewniok, Stigrot (2), Vanjak (2) i Grunding
Rosja: Jefimowa (8), Koroliewa (16), Gonczarowa (19), Starcewa (1), Woronkowa (11), Parubiec (19), Gałkina (libero) oraz Lazarenko, Romanowa (2), Kuriło, Chaleckaja i Lazarewa


Białorusinki otworzyły mecz blokiem Kananowicz, jednak to ekipa gospodarzy wyraźniej zarysowała swoje prowadzenie, dzięki skutecznym kontrom Radosovej i Kosekovej. Obie drużyny grały zrywami, a seria bloków oraz kontra Białorusi dość szybko wysunęły ją na prowadzenie. Zespoły wymieniały się atakami, nie popełniały wielu błędów, ale po wyrównanym okresie w secie, w polu serwisowym Białorusi stanęła Klimec, jej dwa asy serwisowe na koniec czteropunktowej serii tylko zwiększyły dystans i choć Radosova starała się odpowiedzieć serwisem, nie była tak skuteczna, jak rywalka. Miejscowe nie były w stanie zatrzymać ważnych ataków przeciwniczek i przegrały w secie otwarcia do 22.

To zespół z Białorusi poszedł za ciosem w pierwszych akcjach kolejnej odsłony, a tym razem swoje możliwości w polu zagrywki pokazała Stoliar (5:2). Słowaczki mogły trochę bardziej liczyć na błędy rywalek, ale te słabsze akcje od razu nadrabiały udanymi zagrywkami bądź blokiem. Trzy punkty z rzędu Harelik tylko zwiększyły różnicę dzielącą oba zespoły. Gdy  Stoliar ponownie powędrowała za linię końcową, znowu nie miała sobie równych, dopisując kolejne dwa asy do swojego dorobku. Po drugiej stronie siatki wstrzeliła się serwisem również Herelova, jednak nie za wiele zdziałała w pojedynkę. Mimo to dała sygnał swojej drużynie do walki, a słowacki zespół zaczął coraz mocniej odrabiać starty. Asa zagrała także Palgutova, a Pencova punktowała blokiem. Punktujący serwis dołożyła też Kostelanska, jednak przeciwniczki nie pozwoliły sobie na dłuższy przestój i zamknęły tego seta.

Mimo że nie udało się wygrać drugiej partii, Słowaczki kolejną rozpoczęły z dużym animuszem, a prym w swoim zespole wiodła, skuteczna w ataku i bloku, Radosova. Tym razem to Białorusinki miały problemy z przyjęciem, a ekipa gospodarzy co jakiś czas dorzucała do dorobku punkt zagrywką, co przy błędach przeciwniczek pozwalało jej budować prowadzenie. To rosło niepozornie, jednak na koniec partii wyniosło finalnie osiem punktów.

Słowaczki przy zagrywce Pencovej odskoczyły na 5:1 w czwartym secie. Przeciwniczki próbowały odrobić straty, starały się grać blokiem, jednak błędy mocno im to utrudniały. Miejscowe cały czas wykorzystywały swój serwis i punktowały w seriach. Dość mocno dała im się we znaki Harelik, jednak po białoruskiej stronie nie miała wsparcia w ataku, a kolejne kontry kończyły Pencova i Radosova. W samej końcówce ich rywalki zupełnie się pogubiły i swoje ostatnie trzy akcje zakończyły błędami.

Radosova i Palgutova udanymi kontrami zbudowały prowadzenie swojej drużyny na początku tie-breaka. Białorusinki nadal myliły się co rusz i wydawało się, że ekipa ze Słowacji pójdzie za ciosem. Tymczasem ponownie obudziła się Harelik, a blokiem zagrała Kalinowskaja  i różnica stopniała do jednego punktu. Chwila nieuwagi i dekoncentracji Słowaczek szybko się zakończyła. Te ponownie odskoczyły na 13:10 i niedługo cieszyły się z wygranej w meczu.

Słowacja – Białoruś 3:2
(22:25, 22:25, 25:17, 25:18, 16:14)

Składy zespołów:
Słowacja: Kosekova (1), Palgutova (14), Pencova (17), Herelova (16), Radosova (14), Kostelanska (13), Spankova (libero) oraz Hudecova (1), Hroncekova, Kijakova (4) i Oveckova (1)
Białoruś: Stoliar (13), Kalinouskaja (13), Sakołczyk (8), Klimec (17), Kananowicz, Markiewicz (6), Pauliukouskaja (libero) oraz Fedarynczuk (libero), Kasciuczuk (1), Harelik (22), Iljuta i Szasz (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. D mistrzostw Europy siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved