Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME K, gr. C: Niewykorzystana szansa Ukrainy. Rosjanki lepsze w tie-breaku

ME K, gr. C: Niewykorzystana szansa Ukrainy. Rosjanki lepsze w tie-breaku

fot. CEV

W pierwszym spotkaniu mistrzostw Europy kobiet po dwóch stronach siatki stanęły zespoły Ukrainy i Rosji. Faworytkami były zawodniczki Sbornej, jednak zwycięstwo nie przyszło im zbyt łatwo. Ostatecznie jednak Rosjanki pokonały swoje sąsiadki w tie-breaku, zapisując na swoim koncie dwa oczka.

Na początku spotkania to Rosjanki narzuciły swój rytm gry, dzięki czemu były one w stanie wypracować sobie lekką zaliczkę punktową. Ukrainki starały się grać bez respektu dla rywala, lecz praktycznie przez cały czas traciły one do niego kilka punktów, nie mogąc wyjść na prowadzenie (10:13). Siatkarki Sbornej emanowały spokojem na boisku, co pomagało im w powiększaniu prowadzenia (20:15). W samej końcówce dystans między ekipami jeszcze się zwiększył, co negatywnie wpłynęło na grę Ukrainy, która zakończyła seta autowym atakiem z krótkiej.



Po pierwszej zmianie stron Rosjanki szybko zamierzały przejąć inicjatywę, a dzięki skutecznej czapie Iriny Fetisowej objęły one prowadzenie 2:0. Niedługo później środkowa popisała się dobrym atakiem, a to pozwoliło jej drużynie odskoczyć na 4:1. Po chwili jednak zepsuta zagrywka rywalek i skuteczny blok na Natalii Gonczarowej i Ukrainki zbliżyły się na jeden punkt. Kolejny zablokowany atak Gonczarowej sprawił, że na tablicy wyników pojawił się remis (5:5). Od tego momentu przez długi czas toczyła się wyrównana rywalizacja, w której żadna ze stron nie mogła zdobyć przewagi. Przełamanie nastąpiło od stanu 11:11, gdyż dwa błędne ataki wykonała Gonczarowa, po czym świetną kontrą popisały się zawodniczki Ukrainy, zmuszając trenera Rosji do wzięcia przerwy. Po pauzie Rosjanki zdobyły co prawda dwa punkty, lecz skuteczny atak Anastasiji Czernuchy oraz as serwisowy w wykonaniu Swietłany Dorsman pomógł kadrze Ukrainy utrzymać przewagę (16:13). W dalszej części rywalizacji kłopoty Rosjanek mocno się pogłębiły, dlatego ich strata do przeciwniczek rosła (13:18). Gra kadry Rosji wyglądała źle, a to pomagało tylko Ukrainkom na utrzymywanie wysokiego prowadzenia (21:16). Do samego końca obraz gry nie uległ zmianie, a to dało seta dla ukraińskiego teamu.

Trzecia odsłona zaczęła się od zablokowania Marii Frołowej. Po chwili jednak Rosjanki wyszły nawet na prowadzenie 3:1. Taki stan rzeczy nie utrzymywał się jednak długo, gdyż na parkiecie znów doszło do rywalizacji punkt za punkt (5:5). Ukrainki starały się jednak narzucić swój rytm gry, a udana zagrywka Czernuchy wyprowadziła je na prowadzenie (6:5). Z czasem jednak, dzięki dobrym atakom, na prowadzenie wyszły siatkarki Sbornej, powoli naprawiając swoje błędy (11:9). Im set szedł w dalszą fazę, tym przewaga rosyjskiej drużyny rosła, choć nadal wynik pozostawał sprawą otwartą (17:14). Rosja cały czas borykała się ze skończeniem swoich akcji, dając okazję do kontr dla rywalek, przez co jej przewaga topniała (18:17). Anemiczną postawę przeciwniczek w końcu wykorzystały Ukrainki, a dobre skończenie akcji przez Czernuchę doprowadziło do wyrównania (21:21). Trener Rosji wziął czas, lecz ten nie przyniósł poprawy gry jego podopiecznych, które wyraźnie męczyły się, by nadal pozostać w grze. Mimo tego to Gonczarowa postawiła kropkę nad i, dając seta swej ekipie.

Reprezentacja Ukrainy nie zamierzała jednak odpuszczać, a po błędnym ataku Tatiany Koszelewej było już 1:3. Rosjanki niejako pomagały swoim oponentkom na utrzymywanie przewagi, gdyż popełniały one bardzo dużo błędów własnych (3:6). W ekipie Ukrainy dobrze spisywała się Czernucha, która nawet z trudnych piłek potrafiła zdobywać punkty (8:5). Za sprawą skutecznej kontry, skończonej przez Frołową, Rosjanki nieco zbliżyły się do rywalek (7:8). Od tego momentu ponownie doszło do wymiany punkt za punkt, gdzie obie formacje wymieniały się razami z ataku lub błędami (11:12). Do wyrównania doszło dopiero przy wyniku 14:14, po tym jak blokiem popisała się Gonczarowa. Po chwili dwa dobre ataki wykonała znów Frołowa, sprowadzając formacje na przerwę techniczną (16:15). Chwilowa poprawa gry Rosji szybko jednak zniknęła, a po błędnym ataku Koszelewej Ukrainki wyszły już na prowadzenie 19:17. Przerwa trenera Rosji pomogła jego zawodniczkom, które szybko wyrównały (19:19), by następnie wyjść na prowadzenie (21:20). Skuteczny blok Anny Stiepaniuk pozostawił Ukrainę w grze (21:21), a to zwiastowało emocjonującą końcówkę. Atak po prostej Nadii Kodoli sprawił, że to Ukrainki miały piłkę setową, którą wykorzystały już w pierwszej okazji.

Wydawało się, że Rosjanki zaczną tie-breaka z wysokiego C, gdyż wyszły one na prowadzenie 2:0. Szybko jednak emocje w meczu zaczęły wracać, ponieważ Ukraina wyrównała stan rywalizacji (2:2), a to było preludium do kolejnych wymian między obiema drużynami (4:4). Od wyniku 5:5 gra Ukrainy lekko się rozmontowała, a po skutecznym bloku Rosjanki wyszły już na poważne prowadzenie 8:5. Po zmianie stron zawodniczki w biało-niebieskich strojach powróciły do gry, a przy pomocny swoich przeciwniczek szybko doprowadziły one do wyrównania (9:9). W końcówce jednak, przy dużej dozie szczęścia, Rosja odskoczyła na kilka punktów. Dobry serwis Jekateriny Kosianienko ustalił rezultat na 13:10. Ukrainki jeszcze starały się podjąć walkę (12:13), lecz ostatecznie musiały uznać wyższość przeciwnika.

Ukraina – Rosja 2:3
(18:25, 25:20, 23:25, 25:23, 13:15)

Składy zespołów:
Ukraina: Truszkina (1), Czernucha (27), Stiepaniuk (5), Kodola (23), Dorsman (6), Peretiatko (1), Delros (libero) oraz Denisowa, Nowgorodczenko i Mołodcowa (5)
Rosja: Frołowa (10), Zariażko-Korolewa (13), Gonczarowa (20), Kosianienko (4), Fetisowa (10), Koszelewa (21), Tretiakowa (libero) oraz Szczerban, Flisztinskaja, Jefimowa (5) i Woronkowa

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C mistrzostw Europy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved