Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME K, gr. A: Serbki wciąż niepokonane, Turczynki lepsze od Francji

ME K, gr. A: Serbki wciąż niepokonane, Turczynki lepsze od Francji

fot. cev.eu

Reprezentacja Serbii kontynuuje zwycięską passę. Drużyna prowadzona przez Zorana Terzicia odniosła kolejne zwycięstwo za trzy punkty, tym razem w pokonanym polu zostawiając Greczynki. W drugim spotkaniu w Ankarze drugie w tabeli Turczynki zierzyły się z reprezentacją Francji, która zajmuje ostatnie miejsce. Niemal od początku do końca sytuację kontrolowały gospodynie, triumfując 3:0.

Początek starcia Serbek z Greczynkami należał do tych pierwszych. Przy zagrywce Brankicy Mihajlović zaczęły budować swoją przewagę. Odskoczyły na cztery oczka, ale rywalki do walki poderwała Olga Strantzali. Wykorzystały one też błędy faworytek, a po asie serwisowym Anthi Vasilantonaki obie drużyny dzieliło już tylko jedno oczko. W decydujących momentach wzięły się jednak do pracy podopieczne Zorana Terzicia. Dwie punktowe zagrywki Mai Aleksić oraz udana kontra Jeleny Blagojević sprawiły, że Serbki kontrolowały grę. Ostatecznie premierowa odsłona padła ich łupem 25:21, a kropkę nad i postawiła Mihajlović.



W drugim secie Serbki poszły za ciosem, a po kontrze Mihajlović odskoczyły od rywalek na trzy oczka. wprawdzie te na moment doprowadziły do remisu, ale seria czap faworytek oraz zbicie ze środka Stefany Veljković sprawiło, że mistrzynie świata zaczęły przejmować inicjatywę na boisku. Wykorzystywały błędy rywalek, a kiedy do gry włączyła się Tijana Bosković, obie ekipy dzieliło już pięć oczek. pojedyncze udane zagrania Strantzali nie były w stanie poderwać siatkarek z Hellady do walki. W końcówce nie do zatrzymania była Mihajlović. To właśnie jej udane zagrania przypieczętowały pewne zwycięstwo Serbek w drugiej odsłonie (25:17).

W pierwszej fazie trzeciej partii obie drużyny szły łeb w łeb. Dopiero seria skutecznych zagrań Bosković spowodowała, że na prowadzenie zaczęły wysuwać się faworytki. Jednak w ich grze było sporo błędów i niedokładności, co wykorzystały rywalki. Po udanej kontrze Evangelii Merteki wróciły do gry, ale tylko na chwilę. Kolejne mocne zbicia Bosković ponownie dały przewagę Serbkom. Greczynki próbowały ratować się blokiem, przebudziła się w ataku Strantzali, ale to było za mało. Ostatecznie po ataku Bojany Milenković mistrzynie świata triumfowały 25:21, odnosząc czwarte zwycięstwo w mistrzostwach Europy.

Serbia – Grecja 3:0
(25:21, 25:17, 25:21)

Składy zespołów:
Serbia: Mirković (3), Mihajlović (16), Veljković (3), Aleksić (12), Bosković (20), Blagojević (3), Pusić (libero) oraz Busa, Popović M. (3), Popović S. (libero) i Milenković (1)
Grecja: Lamprousi (4), Strantzali (9), Vasilantonaki (17), Christodoulou, Emmanouilidou (2), Vlachaki (2), Artakianou (libero) oraz Konomi (libero), Merteki (3), Papafotiou (2) i Kalantatze


Turczynki mecz z Francuzkami zaczęły dość niechlujnie, miały kłopoty w ataku, a po zbiciu Helene Cazaute trójkolorowe prowadziły 6:4. Ale w mgnieniu oka straciły przewagę, a przy zagrywce Edy Erdem-Dundar faworytki przejęły kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Swoje w ataku robiła Meliha Ismailoglu, ale błędy jej koleżanek i bloki rywalek spowodowały, że oba zespoły dzieliły już tylko dwa oczka. Jednak im bliżej końca seta, tym gospodynie grały coraz pewniej. Odgryzały się rywalkom w bloku, a pojedyncze udane zagrania Christiny Bauer nie poderwały już Francuzek do walki. Ostatecznie po ataku ze środka Zehry Gunes siatkarki znad Bosforu pewnie triumfowały 25:19.

Na początku drugiej partii walka toczyła się cios za cios, ale Ebrar Karakurt dała sygnał do ataku faworytkom. Wykorzystały one szczelny blok, a po udanej kontrze Ismailoglu odskoczyły od rywalek na pięć oczek. te ambitnie próbowały walczyć, ale traciły punkty w bloku oraz w polu serwisowym. Pojedyncze udane zagrania Fidon-Lebleu oraz Gicquel nie były w stanie odmienić obrazu gry po ich stronie. przy zagrywce Erdem-Dundar Turczynki znowu seryjnie zaczęły zdobywać punkty, kontrolując boiskowe poczynania. W końcówce Francuzki dzięki blokowi odrobiły część strat, ale zbicie Gozde Yilmaz przypieczętowało sukces gospodyń w tej części meczu (25:19).

Trzecią partię od mocnego uderzenia zaczęły trójkolorowe, które wyszły na prowadzenie 4:0. Jednak przy zagrywce Kubry Akman Turczynki zaczęły odrabiać straty. błąd w ataku rywalek dał im remis. W kolejnych minutach raz po raz działał ich szczelny blok, a w ataku uaktywniła się Hande Baladin. Francuzki coraz bardziej się gubiły, a przy zagrywce Karakurt dystans dzielący oba zespoły robił się coraz większy. WE grze trójkolorowych było coraz więcej chaosu, a gospodynie pewnie zmierzały do końcowego sukcesu. Ostatecznie ta partia padła łupem podopiecznych Giovanniego Guidettiego 25:16, a przyczyniła się do tego Karakurt.

Francja – Turcja 0:3
(19:25, 19:25, 16:25)

Składy zespołów:
Francja: Cazaute (4), Bauer (2), Stojiljkovic (1), Gicquel (8), Sylves (2), Ndoye (7), Giardino (libero) oraz Fidon Lebleu (6), Olinga-Andela (3), Steux-Caleyron i Gelin (libero)
Turcja: Ozbay (1), Baladin (8), Ismailoglu (8), Erdem Dundar (15), Gunes (5), Karakurt (8), Sarioglu (libero) oraz Ercan (3), Caliskan (8), Aydemir Akyol, Yilmaz (1), Boz (1) i Yildirim

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. A mistrzostw Europy siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved