Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > K. Gajgał-Anioł: Chcemy wygrać dwa mecze u siebie

K. Gajgał-Anioł: Chcemy wygrać dwa mecze u siebie

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarki Chemika Police udanie rozpoczęły walkę o trzeci z rzędu tytuł mistrzowski. W pierwszym meczu 3:1 pokonały PGE Atom Trefl Sopot. W środę obie drużyny wybiegną na boisko po raz kolejny. – Chcemy wygrać dwa spotkania u siebie, taki jest nasz cel – zapowiedziała Katarzyna Gajgał-Anioł, środkowa mistrzyń Polski.

Pierwsze spotkanie finału Orlen Ligi padło łupem siatkarek Chemika Police. Podopieczne Jakuba Głuszaka gładko wygrały drugiego i czwartego seta, ale nie oznacza to, że wygrana w całym meczu przyszła im bardzo łatwo, rywalki starały się postawić faworytkom wysoką poprzeczkę. – Tak mogą wyglądać wszystkie mecze tego finału, na pewno będą one trudne. W czwartek myślę, że czeka nas nawet jeszcze trudniejsze spotkanie – przyznała po meczu środkowa Chemika Katarzyna Gajgał-Anioł. Przed początkiem tej rywalizacji obrończynie tytułu podkreślały, że trzeba będzie na boisko wyjść bardzo zmobilizowanym i skoncentrowanym i tak też było.

Pomimo dobrego początku rywalek szybko odrobiły niewielkie straty i już kilkadziesiąt minut później prowadziły w meczu 2:0. – My wyszłyśmy na boisko z takim nastawieniem, że najpierw chcemy wygrać ten wtorkowy mecz. Myślałyśmy tylko o tym meczu, żeby wykonać dobrze nasze założenia taktyczne, grać naszą siatkówkę i skończyło się, jak skończyło, czyli naszą wygraną – powiedziała Gajgał-Anioł. Już w środę obie ekipy wyjdą na boisko w Azoty Arenie po raz drugi. – Chcemy wygrać dwa spotkania u siebie, taki jest nasz cel – zapowiedziała Katarzyna Gajgał-Anioł.



We wtorek widoczna była przede wszystkim większa siła ognia w ekipie z Polic. Prym w ataku wiodła Madelaynne Montano, która zdobyła aż 25 punktów, dzielnie wspierały ją Helena Havelkova i Anna Werblińska. Po przeciwnej stronie siatki moc ataku już nie była tak duża, co pozwalało policzankom skutecznie grać w relacji blok-obrona i potem wyprowadzać kontrataki. Było to widać w statystykach, gdzie Chemik zanotował 43% efektywności, a PGE Atom Trefl zaledwie 27%. Policzanki dobrze spisały się także w zagrywce (10:2 w asach serwisowych) i bloku (14:10). Wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 3:0 dla obrończyń tytułu, było już 24:21 w trzecim secie, ale to sopocianki rozstrzygnęły go na swoją korzyść. – Ciężko mi powiedzieć, czy to były nasze błędy, czy akcje czysto siatkarskie. Nikt nie powiedział, że tutaj trzeba wygrać 3:0, trzeba po prostu wygrać trzy mecze. W trzecim secie sopocianki rzuciły wszystko na jedną szalę, nie miały nic do stracenia. Mogły tylko ryzykować i tak też zrobiły – analizowała tę sytuację Katarzyna Gajgał-Anioł.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved