Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Justyna Sachmacińska: Taki jest sport

Justyna Sachmacińska: Taki jest sport

fot. archiwum

Wisła potrzebowała zwycięstwa, aby na koniec sezonu zasadniczego zająć w tabeli drugie miejsce. Tylko jeden dobry set to było za mało na pokonanie konsekwentnie grającego PSPS-u Chemika. – Cóż, przegrałyśmy. Taki jest sport. To była jedna z bitew, ale mam nadzieję, że wojnę to my wygramy – mówi przyjmująca Wisły, Justyna Sachmacińska.

Przegrana 1:3 oznacza, że w pierwszej rundzie play-off warszawskie syreny zmierzą się ponownie z policzankami, które w obecnych rozgrywkach pokonały zespół Wisły już dwukrotnie. – Mecz od początku był bardzo trudny. Pomimo że wygrałyśmy pierwszego seta do 19, to wcale nie był to spacer. Wiedziałyśmy, że trzeba będzie jeszcze bardziej skoncentrować się na swojej grze, tak aby nie pozwolić się podnieść gospodarzom. Chemik to bardzo poukładana, cierpliwa drużyna. Od kiedy pamiętam, gdy występowałam jeszcze w Szczecinie, to zawsze tak było. Przeważnie ten zespół potrafił wychodzić z opresji w trudnych momentach – mówi przyjmująca Justyna Sachmacińska.



My chyba znów za bardzo chciałyśmy. To właśnie spowodowało nerwowe ruchy, szczególnie w obronie. A takie „głupie” błędy, które nam się przydarzyły, najbardziej podcinają skrzydła. Zimnej krwi zabrakło nam też w końcówkach. Szkoda, że po wariackiej gonitwie i odrabianiu strat nie udawało nam się skończyć piłki. Gospodyniom należą się brawa za determinację w defensywnie. Wiele razy broniły jak szalone – twierdzi zawodniczka warszawskiej Wisły. – Cóż, przegrałyśmy. Taki jest sport. To była jedna z bitew, ale mam nadzieję, że wojnę to my wygramy – dodaje Sachmacińska.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved