Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Justyna Łysiak: Wiedziałyśmy jaką siatkówkę gra Chemik

Justyna Łysiak: Wiedziałyśmy jaką siatkówkę gra Chemik

fot. Łukasz Krzywański

– Wiedziałyśmy, że będzie to ciężkie spotkanie. Zdawałyśmy sobie sprawę z tego jaką siatkówkę gra Chemik. Na pewno mogłyśmy jednak bardziej powalczyć, szczególnie w trzecim secie wynik mógł lepiej wyglądać – powiedziała po porażce w Policach libero Energi MKS Kalisz, Justyna Łysiak.

Trwa zwycięska seria Grupy Azoty Chemika Police w Lidze Siatkówki Kobiet. Podopieczne Ferhata Akbasa wygrały trzynasty pojedynek z rzędu. Tym razem w pokonanym polu pozostawiły u siebie przeciwniczki z Kalisza. – Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa. To był mecz z serii, które powinnyśmy wygrywać za trzy punkty. Te trzy punkty udało nam się zdobyć – powiedziała Martyna Grajber, która nie ukrywała zadowolenia z faktu, że policzanki po raz kolejny z udanej strony zaprezentowały się w kluczowych momentach, przy grze na styku. – Kolejny raz grałyśmy na przewagi, ale byłam spokojna o wynik. Wiedziałam, że tę końcówkę wygramy. Kaliszanki w tym secie powalczyły, wychodziło im wiele akcji, ale w ogóle się nie martwiłam. Cieszymy się z kolejnej wygranej końcówki. Jest to bardzo budujące – dodała przyjmująca Chemika.



Siatkarki Energi MKS Kalisz nie były faworytkami w pojedynku w Policach. Próbowały jednak walczyć, co momentami przynosiło im dobre efekty. – Wiedziałyśmy, że będzie to ciężkie spotkanie. Zdawałyśmy sobie sprawę z tego jaką siatkówkę gra Chemik. Na pewno mogłyśmy jednak bardziej powalczyć, szczególnie w trzecim secie wynik mógł lepiej wyglądać. Ważny był jego początek. Przytrafił nam się przestój. Chemik dysponował trudną i zmienną zagrywką, a nam później trudno było odrobić straty – powiedziała Justyna Łysiak, według której przyjezdne nie potrafiły przeciwstawić się szybkiej grze rywalek. – Szybkość gry, którą prezentuje Chemik, jest imponująca. Ciężko go było zatrzymać blokiem oraz w obronie. Kluczowe było również to, że policzanki bardzo dobrze przyjmowały zagrywkę. Marlena Kowalewska praktycznie przez cały czas miała piłkę przy siatce, przez co łatwo było jej rozrzucić nasz blok – dodała libero drużyny znad Prosny, która w poprzednim sezonie broniła jeszcze barw polickiego zespołu.

Podopieczne Ferhata Akbasa na odpoczynek nie mają dużo czasu. Są już w Stambule, gdzie we wtorek rozegrają rewanżowy pojedynek w Pucharze CEV z Galatasaray Stambuł. – Czeka nas bardzo ciężkie spotkanie. Na pewno nie możemy do niego podejść w ten sposób, że musimy wygrać tylko dwa sety. Musimy wygrać mecz, nie pozostawić złudzeń, że to my zasługujemy na awans do kolejnej rundy. Przede wszystkim musimy nastawić się na trudniejsze spotkanie. Miałam kilka razy przyjemność grać przed turecką publicznością. Nie jest to łatwe. Często ona potrafi być siódmym zawodnikiem gospodyń – podkreśliła przyjmująca polickiego zespołu, która zdaje sobie sprawę z tego, że ekipa ze Stambułu zrobi wszystko, aby doprowadzić do złotegoo seta. – Galatasaray stoi pod ścianą, dlatego na pewno wyciągnie wszelkie działa, aby odwrócić losy rywalizacji – zakończyła Martyna Grajber.

źródło: Chemik Police TV, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved