Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Justyna Kędziora: Siatkówkę mam we krwi

Justyna Kędziora: Siatkówkę mam we krwi

fot. Michał Szymański

W ubiegłym sezonie zadebiutowała na parkietach Ligi Siatkówki Kobiet oraz Ligi Mistrzyń. Siedemnastoletnia przyjmująca, wychowanka naszego klubu partnerskiego Lider Konstantynów Łódzki, juniorka Budowlanych, młoda, zdolna i perspektywiczna zawodniczka – Justyna Kędziora opowiedziała o tym, jak zaczęła się jej przygoda z siatkówką oraz na kim się wzoruje.

Jak zaczęła się twoja przygoda z siatkówką? Czy trenowałaś inne dyscypliny sportu?



Justyna Kędziora: – W przedszkolu chodziłam na zajęcia taneczne, przez dwa lata pływałam. Jednak wydaje mi się, że siatkarska droga była nieunikniona! (uśmiech) Moja ciocia Zofia Ciesielska była trenerką, moja chrzestna Kasia Ciesielska występowała w barwach Budowlanych, moja starsza siostra również grała w siatkówkę, więc poszłam w ich ślady. Śmiało można stwierdzić, że siatkówkę mam we krwi! (uśmiech)

Czy jak większość siatkarek zmieniałaś pozycje na boisku? Czy od samego początku jasne było, że będziesz grała na przyjęciu?

Na początku mojej przygody z siatkówka treningi były ogólnorozwojowe, tzn. prowadzone tak, aby nie ograniczać się od razu do jednej pozycji na boisku, tylko żeby dopiero z biegiem czasu określić, która pozycja jest najbardziej odpowiednia do umiejętności. W moim przypadku było to przyjęcie.

Czy jest ktoś, na kim się wzorujesz? Jakaś siatkarka lub jakiś siatkarz?

Od dziecka moją idolką była Ola Jagieło. Zawsze chciałam być jak ona – do czego nadal dążę.

Co robisz przed meczem? Potrzebujesz wyciszenia, czy wręcz przeciwnie – nakręcasz się? Masz jakieś swoje rytuały, np. zawsze prawy but pierwszy?

Przed meczem z reguły głośno słucham energicznej muzyki, żeby jeszcze bardziej się pobudzić i nakręcić. Tę pozytywną energię staram się również przekazać moim koleżankom z drużyny. Nie mam swoich rytuałów, ale przyznam się, że kiedyś wierzyłam w szczęśliwe majtki. (śmiech)

Poza sezonem juniorskim w barwach Budowlanych występowałaś też w zespole seniorskim. Brałaś również udział w rozgrywkach Ligi Mistrzyń. Jak podsumujesz oba sezony?

Oba sezony skończyły się bardzo dobrze dla klubu, w juniorkach 6. miejsce w Polsce, w seniorkach trzecie, jest to ogromny sukces. Podczas całego sezonu wiele się nauczyłam i nabrałam nowego doświadczenia, mając możliwość wystąpienia na parkiecie LSK czy w Lidze Mistrzyń. Bardzo się cieszę, że miałam taką możliwość, to dla mnie ogromne wyróżnienie.

Od września rozpoczynasz ostatnią klasę w liceum. Jakie przedmioty zamierzasz zdawać na maturze i co dalej planujesz?

Klasa maturalna to dodatkowy stres, na maturze oprócz przedmiotów obowiązkowych planuję zdawać na poziomie rozszerzonym chemię, angielski, możliwe, że również matematykę. A co po maturze? Mam zamiar iść na studia, jakie, tego pewna nie jestem, ale za to jestem pewna, że swoją przyszłość chciałabym wiązać z siatkówką.

Rozmawiała: Agnieszka Pruszkowska

źródło: budowlanilodz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-08-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved