Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Jurij Gladyr: To zasługa całego zespołu

Jurij Gladyr: To zasługa całego zespołu

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokonując w zaległym meczu Ligi Mistrzów Zenit Kazań osłodzili swoim fanom gorycz ostatniej porażki i odpadnięcie z walki o Puchar Polski. Tym razem to jastrzębianie odwrócili losy meczu w tie-breaku. – Wierzyliśmy od samego początku do końca – mówił Jurij Gladyr.

Podopieczni Slobodana Kovaca w konfrontacji z faworytem grupy C siatkarskiej Ligi Mistrzów zapewnili swoim fanom dużą dawkę emocji. Jastrzębianie dotrzymując kroku utytułowanym rywalom zdołali doprowadzić do tie-breaka. Przy stanie 14:9 wydawać się mogło, że losy meczu są przesądzone, jednak znakomita zmiana szkoleniowca Jastrzębskiego Węgla i pojawienie się na boisku Jakuba Buckiego odmieniły losy rywalizacji. Kolejneświetne zagrywki i regularność w polu serwisowym pozwoliły jastrzębianom nie tylko wyrównać, a nawet wyjść na prowadzenie aby finalnie wygrać 16:14. – Taka moja rola w zespole, czasami jestem zadaniowym graczem, w tym meczu pograłem sobie trochę dłużej, chciałem wyciągnąć coś pozytywnego w tym meczu jeszcze, a ze udało się zanotować 4 asy serwisowe – pozostaje tylko się cieszyć – skromnie o swojej grze mówił bohater Jastrzębskiego Węgla.



Jak dodał Jurij Gladyr on i jego koledzy nie stracili wiary w zwycięstwo nawet przez moment. – Wierzyliśmy od samego początku do końca. Przy wyniku 14:10 powtarzaliśmy, że wszystko jest możliwe i moment kiedy piłka w obronie wpadła w boisku był znakiem, że może być dobrze. Do tego Kuba Bucki wszedł i zrobił kapitalną robotę zagrywką, posyłał na drugą stronę takie „petardy”, że rywale nie wiedzieli jak to przyjąć. To zasługa całego zespołu, kolejny raz zagraliśmy zespołowo. Wygrywamy na trudnym terenie, z bardzo wymagającym przeciwnikiem jakim jest Zenit Kazań i utrzymaliśmy to pierwsze miejsce w grupie – mówił doświadczony środkowy, z uznaniem wypowiadając się o wyczynie swojego kolegi, dodając jednak jak ważna była siła zespołowości. Z uznaniem o wyczynie Buckiego wypowiadał się również libero Jastrzębskiego Węgla .-Tak naprawdę po każdej zagrywce szansa była coraz mniejsza. Bo ile razy z rzędu można zagrać tak mocno trafiając w boisko? (śmiech) Chwała mu za to bo zrobił coś kapitalnego, a my pomogliśmy, nie popełnialiśmy błędów i na tej fantazji robiliśmy wielkie rzeczy. To wielki sukces bardzo się cieszymy – dodał Jakub Popiwczak.

Po trzech rozegranych meczach w elitarnych rozgrywkach siatkarze Jastrzębskiego Węgla pozostają liderem swojej grupy. Ekipa ze Śląska ma na koncie 8. punktów, wyprzedzając drugi VC Greenyard Maaseik, ostatni rywal jastrzębian, a więc Zenit Kazań mając na koncie tylko jedno zwycięstwo zajmuje dopiero trzecie miejsce. Jakub Bucki przestrzega jednak przed popadanie w hurraoptymizm, podkreślając jednak, że pozycja lidera po pierwszej części rozgrywek grupowych cieszy. – Dopiero rozegraliśmy trzy mecze, przed nami kolejne trzy spotkania, zobaczymy jak to będzie wyglądało po wszystkich meczach, mam nadzieję, że uda nam się to utrzymać i jeszcze coś pokażemy – przyznał zawodnik.

źródło: Jastrzębski Węgiel - YouTube, KS Jastrzębski Węgiel

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved