Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jurij Gladyr: Trudno wskazać faworyta

Jurij Gladyr: Trudno wskazać faworyta

fot. Katarzyna Antczak

Już w środę rozegrany zostanie pierwszy mecz o złoty medal tegorocznej PlusLigi. PGE Skra Bełchatów w łódzkiej Atlas Arenie podejmie obrońców tytułu, ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. – Obstawiam naszą wygraną w pierwszym meczu – mówił przed pierwszym finałowym starciem Jurij Gladyr, środkowy bełchatowskiej ekipy.

Kędzierzynianie do walki o złoto awansowali, dwukrotnie pokonując Jastrzębski Węgiel bez starty seta. – Przede wszystkim Jastrzębski Węgiel w półfinałach nie zaprezentował się tak, jak grał w rundzie zasadniczej. To był wynik ponad miarę ich oczekiwań i był on już w pełni usatysfakcjonowany tym, co zrobił. Zapowiadał, że będzie grać na luzie, ale to mu się nie udało. Przyszły mecze o wielką stawkę i zgodnie z przewidywaniami ZAKSA była lepsza. Dwoma wygranymi po 3:0 podkreśliła to, że chce obronić mistrzowski tytuł – analizował Jurij Gladyr. Jego zespół również w pierwszym meczu zwyciężył 3:0, ale w rewanżu musiał napocić się już o wiele bardziej. Ostatecznie jednak pokonał Asseco Resovię w obu półfinałach.



ZAKSA Kędzierzyn-Koźle już od dłuższego czasu musi radzić sobie bez jednego ze swoich filarów. Kontuzja wyeliminowała z gry francuskiego przyjmującego mistrzów Polski, Kevina Tillie. – To jest dla nich ogromna starta, bo Kevin Tillie jest niezwykle utalentowanym i wszechstronnym zawodnikiem. Dawał ogromną jakość gry w defensywie, w przyjęciu, a do tego jego niekonwencjonalne zagrania na siatce powodowały, że można było do niego posyłać większość piłek. Teraz jednak ZAKSA już sobie z tym poradziła. Rafał Buszek wszedł do gry, a to jest również bardzo dobry zawodnik. Wydaje mi się, że jakość tej pozycji będzie podtrzymana – podkreślał jednak Gladyr. Środkowy był jednak przekonany, że trudno jednoznacznie określić, który zespół jest w lepszej sytuacji przed finałowymi meczami. – Moim zdaniem trudno będzie wskazać faworyta tej potyczki finałowej. To, że wygraliśmy z nimi dwa mecze w rundzie zasadniczej, to nic nie znaczy i nie stawia nas w roli faworyta. Przegraliśmy ten najważniejszy mecz w Pucharze Polski. Wtedy nasza gra nie wyglądała najlepiej, a wydaje mi się, że w tym momencie prezentujemy wysoki poziom gry i to rywale muszą się martwić o to, jak nam się przeciwstawić. W mojej ocenie nasz zespół jest w tej chwili mocniejszy i skuteczniejszy – przekonywał jednak.

Jednym z atutów PGE Skry w pierwszym meczu może być miejsce jego rozegrania. – W łódzkiej Atlas Arenie czujemy się mocni, z kolei ZAKSA będzie tu grać pierwszy raz. To jest ciężka hala i trudno tutaj przyjechać i od razu grać dobrze. Potwierdził to mecz z Asseco Resovią. Zespół z Rzeszowa nie czuł się tutaj najbardziej komfortowo i nawet flotowcy psuli bardzo dużo zagrywek. Obstawiam naszą wygraną w pierwszym meczu – przewidywał Jurij Gladyr.

W finale PlusLigi stawiam na:

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna, skra.tv

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved