Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jurij Gladyr: Napociliśmy się trochę

Jurij Gladyr: Napociliśmy się trochę

Nie najlepszy początek, ale finalnie trzy zdobyte punkty – tak można podsumować starcie PGE Skry Bełchatów z AZS-em Częstochowa. Pod Jasną Górą bełchatowska drużyna odniosła dziesiątą wygraną w tym sezonie PlusLigi. – Przeciwnicy z Częstochowy złapali wiatr w żagle i grali bardzo dobrze. My z kolei straciliśmy troszeczkę koncentrację – podsumował występ swojej drużyny środkowy PGE Skry, Jurij Gladyr. Komplet punktów zdobyty w ostatniej kolejce pozwala bełchatowianom nadal plasować się na pozycji wicelidera tabeli.

Bełchatowski zespół meczu z AZS-em Częstochowa nie rozpoczął dobrze, jednak po przegranej partii otwarcia pozbierał się i nie pozwolił rywalom na niespodziankę. Mimo to siatkarze spod Jasnej Góry do końca spotkania momentami nadal sprawiali im problemy. – Nie był to łatwy mecz, napociliśmy się w nim trochę. Po tej porażce w Rumunii chcieliśmy odbudować się, morale drużyny. Pierwszy set był bardzo trudny, jak pokazuje sam wynik 30:28. Przeciwnicy z Częstochowy złapali wiatr w żagle i grali bardzo dobrze. My z kolei straciliśmy troszeczkę koncentrację i nie mówię tu o niedocenieniu przeciwnika, tylko o swoich błędach. Popełniliśmy ich kilka w końcówce, co zaowocowało przegraną w secie. Po nim już coraz bardziej nakręcaliśmy się i wygraliśmy 3:1, już w pełni kontrolując to spotkanie do końca. Cieszymy się z tych trzech punktów – podsumował spotkanie środkowy Jurij Gladyr.



Zawodnik znalazł się w wyjściowym składzie drużyny z Bełchatowa, zastępując Srećko Lisinaca, i spisywał się bardzo dobrze. Gladyr zdobył w tym spotkaniu 10 punktów, jeden blokiem, dwa zagrywką i osiem atakiem. W tym ostatnim elemencie zanotował bardzo dobrą 78-procentową skuteczność. To jednak jego zagrywka bardzo mocno dała się we znaki rywalom, a PGE Skra przy jego uderzeniach zza linii końcowej boiska notowała serie punktów. – Tak, w tym meczu wychodziła mi zagrywka. Myślę, że jest to zadanie każdego zawodnika, jeżeli akurat wychodzi ten element, to nie jest to nic specjalnego. W Częstochowie po prostu wychodziłem i spisywałem się dobrze. Cieszę się, że ta zagrywka mi „siedziała” i że mogłem pomóc mojemu zespołowi – stwierdził Jurij Gladyr. Już w środę jego drużyna we własnej hali zmierzy się z BBTS-em Bielsko-Biała.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved