Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Julien Lyneel: W Jastrzębskim Węglu wszyscy myślą o najwyższych laurach

Julien Lyneel: W Jastrzębskim Węglu wszyscy myślą o najwyższych laurach

fot. Klaudia Piwowarczyk

Kiedy na początku maja br. okazało się, że francuski przyjmujący Julien Lyneel, który ma na swoim koncie mistrzostwo Europy i dwa triumfy w Lidze Światowej, został zawodnikiem Jastrzębskiego Węgla, kibice tego zespołu ucieszyli się zgodnie. A eksperci zaczęli się dopatrywać w tym transferze jednej z najciekawszych transakcji w przerwie między dwoma sezonami PlusLigi. Wiadomo było, że do drużyny pomarańczowych trafił zawodnik znakomicie wyszkolony technicznie. Dysponujący dobrą, zmienną zagrywką. Potrafiący skutecznie obijać blok, dynamiczny i dobrze radzący sobie zarówno w przyjęciu, jak i w obronie. Etatowy reprezentant swojego kraju, który poprzedni sezon spędził w… największym mieście świata.

Z drużyną Fudan University Shanghai wywalczył mistrzostwo Chin, a ekipa ta wygrała krajowe rozgrywki po raz czwarty z kolei. Dzięki temu, że najlepsza była w poprzednim sezonie, Julien Lyneel w zeszłym roku wystąpił z nią na klubowych mistrzostwach świata rozgrywanych w naszym kraju. Polskę francuski siatkarz znał już jednak wcześniej. Bo w sezonie 2015/16 był zawodnikiem Asseco Resovii. Nękały go jednak wówczas kontuzje i nie mógł tamtego czasu zaliczyć do udanych. Teraz ma apetyt na znacznie więcej.



Trudno jest porównywać Szanghaj do Jastrzębia-Zdroju. Tam mieszka 25 mln ludzi. Tutaj znacznie mniej, chyba jakieś 100 tysięcy – powiedział na łamach katowickiego Sportu Julien Lyneel i trzeba przyznać, że w obliczeniach nie był zbyt odległy od rzeczywistości, bo najnowsze dane wskazują na to, że miasto zamieszkuje niespełna 90 tysięcy ludzi. – Jestem jednak bardzo szczęśliwy, że trafiłem z powrotem do PlusLigi. Wprawdzie nie minęło zbyt dużo czasu od momentu, kiedy opuściłem Polskę, ale wydaje mi się, że liga jest obecnie bardziej wyrównana. Nieco ponad dwa lata temu podział na czołówkę i grupę słabszych drużyn był znacznie bardziej widoczny. Teraz każdy rywal jest groźny. Co tydzień, albo nawet częściej, trzeba walczyć o zwycięstwo z całych sił. Rozgrywki są dzięki temu bardzo interesujące – podkreślił przyjmujący jastrzębskiego zespołu.

Lyneel przyznaje również, że sam poziom sportowy naszej ligi jest zdecydowanie wyższy aniżeli w Chinach. Niemniej jednak 28-latek mierzy w tym sezonie wysoko. – Cel sportowy jest dla mnie niezwykle istotny, a w Jastrzębskim Węglu wszyscy myślą o najwyższych laurach. Mamy dobry zespół. Na pewno musimy się jeszcze lepiej poznać i razem pracować. Wtedy, z dnia na dzień, będziemy coraz lepsi. Ja sam dopiero niedawno dołączyłem do zespołu. Przyjechałem do Jastrzębia-Zdroju trzy tygodnie temu, a mamy za sobą już cztery mecze ligowe. Takie jest jednak życie reprezentanta kraju. Sezon kończy się późno, ale gra w narodowym zespole to zaszczyt dla każdego – zapewnił francuski siatkarz, który wraz ze swoją reprezentacją zajął na mundialu w Bułgarii i Włoszech siódme miejsce.

Awansować do półfinału się jednak nie udało, mimo iż w drugiej fazie turnieju trójkolorowi pokonali późniejszych mistrzów świata, czyli Polaków, 3:1. – Po mistrzostwach świata nie miałem żadnych kłopotów z podjęciem obowiązków klubowych. Jestem w dobrej kondycji fizycznej. Wiadomo, że potrzeba trochę czasu na wypracowanie pewnych automatyzmów – potwierdza Julien Lyneel, który jest bardzo sympatycznym i otwartym człowiekiem.

 

Więcej w katowickim Sporcie

źródło: sportdziennik.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved