Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Julien Lyneel: Nie była to taka gra, jakiej sami oczekiwalibyśmy od siebie

Julien Lyneel: Nie była to taka gra, jakiej sami oczekiwalibyśmy od siebie

fot. Klaudia Piwowarczyk

W najbliższy piątek Jastrzębski Węgiel stanie przed szansą wywalczenia awansu do finału mistrzostw Polski. By tak się stało, podopieczni trenera Roberto Santilliego muszą pokonać po raz drugi w półfinałowej batalii ONICO Warszawa. Pierwszy krok w stronę walki o złoto został wykonany we wtorek w Warszawie. Pomarańczowi zwyciężyli z ONICO  i objęli prowadzenie w rywalizacji play-off toczonej do dwóch wygranych.

Mecz na Torwarze nie był wielkim widowiskiem, ale zwycięsko wyszli z niego jastrzębianie, którzy zakończyli sezon zasadniczy zakończyli niżej niż na rywale, będący na drugiej pozycji w tabeli. – To było naprawdę ciężkie spotkanie. Ale taki jest play off. Tutaj nic nam łatwo nie przyjdzie – uważał Roberto Santilli, szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla.



Zawodnicy sami mają świadomość, że nie był to ich najlepszy mecz w sezonie. Tym bardziej cieszy ich efekt końcowy w postaci bardzo ważnego zwycięstwa w stolicy. – Popełnialiśmy błędy, próbowaliśmy walczyć z pasją, ale nie była to taka gra, jakiej sami oczekiwalibyśmy od siebie. Ale najważniejsze, że utrzymaliśmy koncentrację i do końca napieraliśmy na rywali. W tym meczu najważniejszy był wynik. I ten cel osiągnęliśmy – mówił Julien Lyneel, przyjmujący jastrzębian.

Przed meczem w Warszawie uwaga mediów skupiła się na kontuzji atakującego i lidera zespołu ONICO Bartosza Kurka, który z powodu urazu pleców jest wyłączony z gry do końca sezonu. Stołeczny klub starał się o transfer medyczny na miejsce najlepszego zawodnika mistrzostw świata, ale Zarząd Polskiej Ligi Siatkówki SA po zapoznaniu się ze sprawą stwierdził, że brak jest podstaw do przeprowadzenia transferu medycznego za kontuzjowanego Kurka. Jokerem medycznym miał być występujący w tym sezonie w Treflu Gdańsk, a w przeszłości gracz naszego Klubu Maciej Muzaj. Zawodnicy Jastrzębskiego Węgla przyznają, że zamieszanie związane z tą sprawą nie miało wpływu na ich wtorkową grę. – Skupialiśmy się na sobie, odcięliśmy się od tego zupełnie. Wiedzieliśmy, że ONICO nawet bez Kurka jest świetnym zespołem. Chociaż każdy doskonale wie, jakiego kalibru jest to gracz i jaką jest gwiazdą. Ale Kanadyjczyk Vernon-Evans zagrał przeciwko nam bardzo dobrze –ocenił Lyneel.

Drużyna rozpoczęła w środę przygotowania do mecz półfinałowego numer dwa. Zarówno trener, jak i zawodnicy mają świadomość, że zrobienie tego drugiego, najważniejszego kroku do finału może być jeszcze trudniejsze, aniżeli ten pierwszy. – W piątek czeka nas kolejna bitwa. Musimy podtrzymać dobrą passę, ale nie będzie to proste – stwierdza Santilli,  a Lyneel dodał – Mam nadzieję, że hala będzie w piątek wypełniona do ostatniego miejsca, a nasi kibice zgotują doping, który poniesie nas do finału.

 

źródło: jastrzebskiwegiel.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved