Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Julia Twardowska: Zdobyłam troszkę pewności siebie

Julia Twardowska: Zdobyłam troszkę pewności siebie

fot. budowlanilodz.pl

Siatkarki łódzkich Budowlanych w poniedziałek pokonały ostrowczanki i trzeci bój z rzędu zakończyły z kompletem punktów. – To był mój pierwszy mecz w tym sezonie, kiedy miałam okazję wyjść na boisko w pierwszej szóstce. Na pewno jakieś drobne nerwy z tym związane się pojawiły. Myślę, że w miarę upływu tego spotkania to ciśnienie ustępowało i bardzo się cieszę, że mogłam pomóc drużynie zakończyć to spotkanie już w trzech setach – powiedziała po spotkaniu MVP meczu, Julia Twardowska.

Trzeci mecz, trzecie zwycięstwo. Wygrałyście 3:0, ale wbrew pozorom ostrowczanki troszkę was postraszyły, szczególnie w pierwszym secie…



Julia Twardowska: – Myślę, że ostrowczanki troszeczkę nas zaskoczyły, bardzo dobrze spisywały się w obronie. My nie jesteśmy bez winy, bo w pierwszym secie miałyśmy spore problemy w ataku i popełniłyśmy dużo błędów. Na szczęście z seta na set nasza gra wyglądała coraz lepiej, cieszę się, że udało się wygrać to spotkanie za trzy punkty.

W meczu przeciwko KSZO miałaś szansę, by zaprezentować się na boisku w pełnym wymiarze czasu. Potrzebowałaś takiego spotkania?

– Rzeczywiście, to był mój pierwszy mecz w tym sezonie, kiedy miałam okazję wyjść na boisko w pierwszej szóstce. Na pewno jakieś drobne nerwy z tym związane się pojawiły. Myślę, że w miarę upływu tego spotkania to ciśnienie ustępowało i bardzo się cieszę, że mogłam pomóc drużynie zakończyć to spotkanie już w trzech setach. Jestem też bardzo zadowolona, że mogłam rozegrać cały mecz. Na pewno dzięki temu zdobyłam troszkę pewności siebie. Debiut w tym sezonie mam już zaliczony, nie tylko jako zawodniczka zadaniowa. (uśmiech)

Wielu kibiców bardzo obawiało się meczu w Rzeszowie, ponieważ było to wasze pierwsze spotkanie wyjazdowe, a dodatkowo zespół z Podkarpacia bardzo wzmocnił się przed tym sezonem… Czy ta wygrana podniosła morale w zespole?

– Byłyśmy bardzo bojowo nastawione przed meczem w Rzeszowie. Wiedziałyśmy, że będzie to ciężkie spotkanie i takie też było. Tym bardziej cieszy nas wywieziony z trudnego terenu komplet punktów. Naturalnie, że morale naszej drużyny poszły w górę, na pewno był to też dobry prognostyk przed kolejnymi kolejkami.

W samej końcówce meczu z Developresem przy piłce meczowej weszłaś na boisko i dałaś znakomitą zmianę, zamykając całe spotkanie. Jak udało ci się zachować zimną krew, wchodząc z kwadratu?

– Nie myślałam o stresie. Myślałam tylko o tym, że jeśli rywalki będą szukać mnie zagrywką, to trzeba ją przyjąć i po prostu skończyć. Tego właśnie w danym momencie potrzebował nasz zespół. Szczerze mówiąc, nawet nie miałam czasu, by pomyśleć o presji. (uśmiech)

Teraz wasza uwaga będzie skupiona na meczu derbowym, który już za tydzień. Czy atmosfera święta siatkówki i doping w meczu z ŁKS-em może tutaj wpłynąć na boiskowe wydarzenia?

– Myślę, że do tego meczu będziemy przygotować się tak jak do każdego innego. Liczę na to, że kibice będą nas dopingować jeszcze głośniej niż zawsze. Dla nas taki mecz to powód do podwójnej motywacji. Zarówno my, jak i zespół ŁKS-u trenuje zarówno w Atlas Arenie, jak i w hali MOSiR-u, dlatego bardzo często się widujemy na treningach. Nie ma między nami żadnych niesnasek. (uśmiech) Oczywiście na meczu będzie to pełna sportowa agresja, ale poza boiskiem wiele z nas jest koleżankami.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved