Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Gordon Perrin: Trzeci set był efektem śnieżnej kuli

Gordon Perrin: Trzeci set był efektem śnieżnej kuli

fot. Aleksandra Tarkowska

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów oraz reprezentacji Kanady został uznany najlepszym zawodnikiem piątkowego spotkania z Lotosem Treflem Gdańsk. – Czuję się świetnie. Jestem w pełni zaaklimatyzowany i gotowy do odnoszenia sukcesów – mówił na gorąco po tym spotkaniu.

Po dwóch pierwszych setach wyglądało na to, że kibice zgromadzeni w hali będą świadkami łatwego zwycięstwa. Co się z wami stało w trzeciej partii?



Gordon Perrin: Przez dwa pierwsze sety kontrolowaliśmy przebieg gry. Dobrze spisywaliśmy się we wszystkich elementach gry, co pozwalało nam pomału rozbijać przeciwników. W czasie przerwy pomiędzy drugim a trzecim setem nie doszło do jakiejś rewolucji mentalnej w naszych głowach. Wydaje mi się, że po prostu przeciwnicy zaczęli grać na swoim poziomie, a przecież wszyscy wiedzą, że umiejętności posiadają niemałe. Koniec końców wszystko jednak dobrze się skończyło, a dla mnie dodatkowym powodem do radości jest statuetka MVP.

A nie było trochę tak, że uwierzyliście po dwóch łatwo wygranych setach, że przeciwnik już się nie podniesie?

– Oczywiście, że nie. Tak jak wspomniałem wcześniej, na trzeciego seta wyszliśmy tak samo nastawieni jak na seta numer jeden. To gdańszczanie zaczęli grać lepiej przede wszystkim w polu zagrywki. Pojawiły się wtedy w naszej ekipie problemy z przyjęciem, co spowodowało efekt kuli śnieżnej w postaci nie najlepszego rozegrania i ataku. Bardzo szybko jednak wróciliśmy do własnego rytmu, a zmiany dokonane przez naszego szkoleniowca dały pozytywny skutek.

Już we środę udajecie się na mecz do Lubina. Wydajecie się być faworytem.

– Zabrzmi to trywialnie, ale w tej lidze nie ma faworytów. My w tym momencie gramy dobrze, prezentujemy się w moim mniemaniu bardzo pozytywnie. Mamy oczywiście swoje mankamenty, lecz cały czas pracujemy nad tym, by stawać się coraz lepszymi. Nie znam dobrze zespołu z Lubina, jednak patrząc przez pryzmat siły ligi, na pewno nie możemy nikogo lekceważyć.

Czy wygrana ze Skrą dodała wam skrzydeł przed piątkowym spotkaniem?

– Myślę, że tak. To był dla nas pierwszy poważny test w tym sezonie, cieszę się, że go nie oblaliśmy i wróciliśmy z Bełchatowa z tarczą. Jednak koniec końców w ogólnym rozrachunku liczą się tylko trzy punkty przywiezione z Bełchatowa.

Wydajesz się być w świetnej dyspozycji. Nie miałeś problemu z aklimatyzacją?

– Najmniejszego. Asseco Resovia to świetnie zarządzany klub ze wspaniałymi kibicami. Osobiście sprzyja mi fakt, że w naszej drużynie mam jeszcze dwóch kolegów z reprezentacji Kanady, co bezsprzecznie pomaga w codziennym życiu. Pozostali zawodnicy również są do nas bardzo przyjaźnie nastawieni, praktycznie każdy w klubie mówi świetnie po angielsku, także nie mam absolutnie żadnych powodów do narzekania.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved