Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jochen Schöps w tym sezonie w PlusLidze już nie zagra

Jochen Schöps w tym sezonie w PlusLidze już nie zagra

fot. Joanna Skólimowska

Nie ma sensu wracać na siłę zbyt wcześnie, dopóki mój bark nie będzie w pełni sprawny i gotowy na wysiłek. Najbardziej prawdopodobny jest więc chyba mój powrót do klubu na przyszły sezon. Ciężko to teraz przewidzieć. Pewne jest to, że nie będę w stanie rozegrać jeszcze w tym sezonie jakiegoś meczu w PlusLidze – mówi atakujący Asseco Resovii Rzeszów, Jochen Schöps.

Jochen Schöps, atakujący Asseco Resovii Rzeszów, pechowej kontuzji barku doznał w windzie, kiedy wraz z drużyną pojechał do Konstancy na mecz Ligi Mistrzów z miejscowym Tomisem. Uraz okazał się na tyle groźny, że wykluczył Niemca z gry na kilka miesięcy. Operację przeszedł 1 grudnia w Berlinie, a obecnie jest pod opieką fizjoterapeutów niemieckiej reprezentacji. Nosi też stabilizator na bark, który ma pomóc mu w wyleczeniu kontuzji. Jednak wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie ligowym nie pomoże już zespołowi z Podkarpacia. – Psychicznie jestem nastawiony na sześć miesięcy przerwy, co i tak jest długim okresem czasu. Być może uda się coś przyśpieszyć, ale zarówno lekarze, jak i fizjoterapeuci namawiają mnie do cierpliwości i mówią, że jeśli chcę, żeby mój bark powrócił do takiego stanu jak przed kontuzją, to lepiej poczekać te trzy, cztery tygodnie dłużej, ale mieć większą pewność, że wszystko będzie w porządku. Chciałbym jak najszybciej wrócić do treningów i ciągnie mnie na boisko. Dlatego nie jest mi łatwo podchodzić do tego spokojnie – wyjaśnił Jochen Schöps. – Nie ma sensu wracać na siłę zbyt wcześnie, dopóki mój bark nie będzie w pełni sprawny i gotowy na wysiłek. Bardziej prawdopodobny jest więc chyba mój powrót do klubu na przyszły sezon. Ciężko to teraz przewidzieć. Pewne jest to, że nie będę w stanie rozegrać jeszcze w tym sezonie jakiegoś meczu w PlusLidze, bo nawet jeśli rehabilitacja przebiegnie pomyślnie, to będę potrzebował czasu, żeby dojść do takiej dyspozycji, która pozwoli mi na skuteczną rywalizację na boisku – dodał zawodnik mistrza Polski.



Przed przerwą związaną z kwalifikacjami olimpijskimi mistrzowie Polski przeżywali ciężkie chwile. Przytrafiło im się kilka porażek, przez które stracili sporo punktów. Zdaniem atakującego Resovii na jej słabszą postawę na przełomie października i grudnia złożyło się kilka przyczyn. – Pojawiły się kontuzje, a reprezentanci Polski mieli za sobą wyczerpujący sezon kadrowy. Zespół miał problemy fizyczne, jak i mentalne. Nawet w tych przegranych meczach widać było, że drużyna walczy, ale brakowało jej pozytywnych wyników. Kolejnym czynnikiem, który miał wpływ na grę drużyny, były zmiany kadrowe i przyjście nowych zawodników, co zawsze wiąże się z potrzebą czasu na zgranie i stworzenie dobrej atmosfery. Te wszystkie problemy nałożyły się na siebie – podkreślił Niemiec.

Obecnie podopieczni trenera Kowala zajmują dopiero czwarte miejsce w tabeli, mając sporą stratę punktową do liderującej ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, ale Schöps ma nadzieję, że najgorszy okres mają już za sobą, a od zwycięstwa z Effectorem rozpocznie się ich seria wygranych w PlusLidze, dzięki której wrócą do czołówki. – Wciąż jest bardzo dużo punktów do zdobycia. Jeśli zespół wejdzie na dobry i równy poziom, to wierzę w serię zwycięstw i pozytywne zakończenie. Liczę, że gra naszego zespołu będzie bardziej stabilna. W przeszłości też miewaliśmy negatywne okresy, kiedy przytrafiały nam się porażki, ale byliśmy w stanie wrócić do dobrej gry i notować później serię zwycięstw – zakończył niemiecki atakujący.

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved