Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Jochen Schöps: Trudno wybrać najlepsze wspomnienie z Rzeszowa

Jochen Schöps: Trudno wybrać najlepsze wspomnienie z Rzeszowa

fot. Klaudia Piwowarczyk

W trakcie ligowej przerwy siatkarze Asseco Resovii trenowali i sparowali z francuskim Stade Poitevin Volley-Beach, którego barw broni wieloletni siatkarz rzeszowskiej ekipy – Jochen Schöps. Mecz towarzyski z ekipą z Francji był jednocześnie okazją do pożegnania byłego kapitana rzeszowian. – Gra w Rzeszowie to był długi okres w moim życiu i nie chcę o nim nigdy zapomnieć. Dla mnie ten mecz był naprawdę superprzeżyciem – przyznał niemiecki atakujący.;

Oficjalny sparing Asseco Resovii z Stade Poitevin Volley-Beach padł łupem graczy z Podkarpacia, którzy pokonali francuski team 3:1. – Wszystko było fajnie, ale w tym sparingu nasz zespół był gorszy od rywali. To jednak jest normalne, bo drużyna nie jest na tym samym poziomie, na którym jest Asseco Resovia. Świetnie było się spotkań z kibicami i chciałbym im bardzo podziękować, trochę brakuje mi słów – mówił Jochen Schöps, który dla swojej drużyny zdobył 16 punktów i dodał: – Gra w Rzeszowie to był długi okres w moim życiu i nie chcę o nim nigdy zapomnieć. Dla mnie ten mecz był naprawdę superprzeżyciem.



Niemiecki siatkarz w szeregach Asseco Resovii spędził sześć sezonów, w trakcie których zespół dwukrotnie sięgał po mistrzostwo Polski, a dwa razy zajmował drugie miejsce, a sam zawodnik został wybrany MVP sezonu 2014/2015. – Trudno wybrać najlepsze wspomnienie, ale chyba to pierwsze wywalczone mistrzostwo Polski, kiedy po jego zdobyciu pojechaliśmy na rzeszowski rynek i wszyscy ludzie, kibice byli tam z nami – mówił szczerze Schöps, dla którego mecz sparingowy był okazją do powrotu do miejsca, w którym spędził tak wiele lat. – Oczywiście cały czas interesuje się tym, co dzieje się w Asseco Resovii. Miałem okazję oglądać mecze, wiedziałem, że na początku sezonu nie było łatwo, sytuacja była trudna, ale patrząc na to, jak to teraz wygląda, mam nadzieję, że forma jest lepsza i dobre rezultaty wrócą – ocenił atakujący.

Po sześciu latach spędzonych w Rzeszowie Jochen Schöps całkiem dobrze mówił po polsku, a jak wiadomo, nauka tego języka często jest bardzo wymagająca dla zagranicznych zawodników. – Sporo języka polskiego zapomniałem przez te kilka miesięcy, ale teraz muszę mówić po francusku. (śmiech) To dla mnie nowy krok, ale pewnie gdybym przyjechał do Polski na miesiąc, wszystko by wróciło, ale teraz jest trochę ciężko – mówił z uśmiechem bombardier. Schöps zaaklimatyzował się już w swoim nowym zespole, który całkiem dobrze radzi sobie na ligowym podwórku i aktualnie plasuje się na trzecim stopniu podium tabeli. – We Francji czuję się dobrze, mamy dobre wyniki i aktualnie znajdujemy się na trzecim miejscu w ligowej tabeli, ale klasyfikacja tam jest bardzo ciasna. Jeśli przegrasz jeden, dwa mecze, to możesz spaść nawet na siódme miejsce. Teraz to dopiero połowa sezonu i musimy nadal grać dobrze, żeby awansować do play-off, a potem wszystko może się zdarzyć – zapewnił Jochen Schöps.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved