Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Jochen Schöps: Resovia będzie bardzo zmotywowana

Jochen Schöps: Resovia będzie bardzo zmotywowana

fot. Joanna Skólimowska

Asseco Resovia Rzeszów nie dała rady w półfinale Champions League sprostać wymaganiom postawionym przez rywali z Kazania. Mecz z trybun oglądał atakujący mistrzów Polski, Jochen Schöps, od miesięcy walczący z kontuzją, której nabawił się właśnie w czasie rozgrywek Ligi Mistrzów. – Kiedy Zenit zaczął się dobrze spisywać, było nam ciężko, bo każdy, kto gra z tym zespołem, wie, jak trudno jest walczyć, kiedy uzyskuje nawet jednopunktowy zapas. Wtedy jego ogniwa są bardzo zrelaksowane, wiedzą, co mają robić – powiedział Niemiec.

W sobotę w czterech setach Zenit Kazań udowodnił Asseco Resovii Rzeszów, że nie bez podstaw przedstawiany był jako faworyt rozgrywek na europejskich parkietach. Broniący tytułu podopieczni trenera Alekny jedynie w inaugurującej odsłonie zmagań dali się przytłoczyć rzeszowskiej ofensywie, by w kolejnych partiach z mniejszym lub większym trudem podporządkować sobie gospodarzy. Spotkanie to z trybun oglądał atakujący miejscowych, Jochen Schöps, który od miesięcy stara się powrócić do pełnego zdrowia. – Zawsze chce się być w drużynie, lecz mimo wszystko miło było patrzeć na walkę moich kolegów w pierwszych dwóch setach. Niestety, rezultat drugiej odsłony spotkania nieco nas podłamał. Stało się to głównie dlatego, że mieliśmy w nim spore szanse – prowadziliśmy pięcioma punktami, by chwilę później stracić przewagę. Kiedy Zenit zaczął się dobrze spisywać, było nam ciężko, bo każdy, kto gra z tym zespołem, wie, jak trudno jest walczyć, kiedy uzyskuje nawet jednopunktowy zapas. Wtedy jego ogniwa są bardzo zrelaksowane, wiedzą, co mają robić – podsumował pierwszą część starcia Resovii z Zenitem. Co teraz muszą zrobić siatkarze ze stolicy Podkarpacia, żeby podnieść się i wywalczyć brązowy medal w Final Four Ligi Mistrzów? – Mecz już się skończył, więc, jak zwykle, kiedy gra się dwa pojedynki z rzędu, trzeba zapomnieć o tym, co było i skupić się na nadchodzących wyzwaniach. Jedni się wyciszą, inni będą ze sobą rozmawiać po to, by pozbyć się meczu z Zenitem z głów. Jestem jednak pewny, że przed wszystkimi swoimi kibicami Resovia będzie bardzo zmotywowana do walki o brąz, a zmiana taktyki nie zajmie zawodnikom dużo czasu – dodał niemiecki atakujący.



Pytań przed niedzielną batalią jest wiele. Czy podopieczni Andrzeja Kowala załatają braki, które były widoczne w ich grze w pojedynku z Rosjanami? A może jest to ten etap sezonu, kiedy braki kadrowe najbardziej będą dawać o siebie znać? Wiadomo, że zarówno Jochen Schöps, jak i Piotr Nowakowski nie pojawią się w tym sezonie na boisku w szeregach mistrzów Polski. Sympatyczny Niemiec nie traci jednak optymizmu. – Zacząłem już trenować, nic mnie nie boli, choć nie atakuję jeszcze na pełnej sile. Jestem na dobrej drodze, a pozostał mi jeden cel – powrócić we wrześniu do Rzeszowa i stać się jak najlepszym – oznajmił, dodając, że jego plany na sezon reprezentacyjny także uległy zmianie. – Nie będzie mnie w drużynie narodowej w tym roku, ponieważ właśnie zostałem ojcem, więc mam co robić w domu (śmiech) – zakończył atakujący Resovii.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved