Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Jochen Schöps: Możemy grać lepiej

Jochen Schöps: Możemy grać lepiej

fot. Katarzyna Antczak

– Myślę, że oba spotkania, które pozostały nam do rozegrania, czyli wyjazdowy mecz z Berlinem i ten u siebie z Libercem, będą miały decydujące znaczenie. Jeśli wygramy te mecze, a Civitanova utrzyma bardzo dobry poziom gry także w ostatnim spotkaniu u siebie z Berlinem, to nasza sytuacja będzie dużo lepsza niż teraz – mówi Jochen Schöps.

Wyjazdowy mecz z Cucine Lube Civitanova niewiele różnił się od tego z pierwszej rundy. Ponownie rywale mocno was wypunktowali i pokazali swoją wyższość…



Jochen Schöps: Lube znów rozegrało bardzo dobry mecz. W pierwszym secie mieliśmy swoje szanse, żeby jeszcze bardziej przytrzymać wynik i toczyć z nimi wyrównaną walkę, a może nawet zdziałać coś więcej. Niestety, nie wykorzystaliśmy ich, a potem przebieg te spotkania był bardzo podobny do meczu w Rzeszowie. Rywale zaczęli bardzo dobrze zagrywać i skutecznie nas przełamywali, zdobywając punkty seriami przy swoich dobrych zagrywkach. Ta ich skuteczna gra zupełnie podcięła nam skrzydła i wybiła nas całkowicie z rytmu. Na pewno możemy grać lepiej, ale musimy to pokazać na boisku, a w tym meczu niestety nie byliśmy w stanie tego zrobić.

Czy różnica poziomów między najlepszym obecnie włoskim zespołem a Asseco Resovią jest tak duża, jak wskazywałyby te mecze, czy akurat te spotkania zupełnie wam nie wyszły…

– Różnica potencjałów naszych drużyn na pewno nie jest aż tak duża, ale jak widać, aktualny poziom gry już tak.

Po ostatnim zwycięstwie w prestiżowym meczu z PGE Skrą wydawało się, że złapaliście trochę pewności siebie i będziecie szli w górę, ale Włosi znów sprowadzili was do parteru…

Niestety, „złamali” nas swoją skuteczną grą. Poza pierwszym setem, który był jeszcze wyrównany i mieliśmy w nim swoje szanse, ale ich nie wykorzystaliśmy, potem rywale sukcesywnie nas przełamywali, a przez to traciliśmy pewność siebie i jakikolwiek rytm gry. Oni grali praktycznie cały czas na równym poziomie i stopniowo powiększali nad nami przewagę.

Przyjęcie zagrywki jest obecnie najsłabszym elementem Asseco Resovii, czy też gwiazdy Cucine Lube dysponowały niesamowicie mocnym serwisem?

Na pewno w Cucine Lube grają siatkarze prezentujący najwyższy światowy poziom. Nie wiem, czy Cwetan Sokołow i Osmany Juantorena w każdym meczu są równie regularni na zagrywce, ale w pojedynkach z nami serwowali akurat znakomicie.

Czy po takich sromotnych porażkach z Cucine Lube Asseco Resovia może wciąż realnie myśleć o sukcesie w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów?

Liga Mistrzów to specyficzne rozgrywki. Czasem bywa tak, że mecze grupowe są trudniejsze niż te w play-off, albo na odwrót. Dużo zależy od tego, na kogo się trafi w losowaniu. W tym momencie nie możemy jednak wybiegać w przyszłość, tylko musimy się skupić na tym, co jest teraz. Jeśli nie odmienimy czegoś w naszej grze i nie będziemy prezentowali lepszej siatkówki, to okaże się, że nie zasługujemy, żeby przejść dalej. Musimy cały czas pracować i starać się grać lepiej. Jeśli uda nam się przejść fazę grupową, to zawsze jest szansa na to, żeby w dalszej części rozgrywek zaprezentować się z dobrej strony i awansować dalej. To są tylko dwumecze, które bardzo szybko przebiegają i wszystko może się w nich zdarzyć. Na razie jednak musimy koncentrować się na naszym najbliższym spotkaniu.

Rozmawiała Karolina Korbecka – Przegląd Sportowy

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved