Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Joanna Wołosz: Zrobiłyśmy spory postęp, możemy być jeszcze lepsze

Joanna Wołosz: Zrobiłyśmy spory postęp, możemy być jeszcze lepsze

fot. Michał Szymański

– Zrobiłyśmy spory postęp, a za rok, gdy moje koleżanki rozegrają pełne sezony w swoich klubach, możemy być jeszcze lepsze – mówi Joanna Wołosz, rozgrywająca reprezentacji Polski. –  Teraz rozjeżdżamy się do klubów, by wrócić na kolejne zgrupowanie jako lepsze zawodniczki. Najważniejsze, by każda z nas stawiła się na nim w pełni zdrowa – dodała na łamach Przeglądu Sportowego.

Czwartym miejscem w mistrzostwach Europy zakończyłyście trwający pięć miesięcy sezon. Zalicza go pani do udanych?



Joanna Wołosz:Na pewno. Nawet jeśli przegrany mecz o brąz mistrzostw Europy kończący sezon przesłania nieco pracę, którą wykonałyśmy w ostatnich miesiącach. Koniec końców możemy ten rok zaliczyć do udanych, ale wciąż musimy pamiętać, jak dużo czeka nas pracy. Jeśli tylko podniesiemy swoją jakość, będziemy mocnym zespołem, który sprawi problemy najlepszym ekipom świata. Może to prawda, że ten rok jest zalążkiem czegoś nowego. I taka myśl niech nam teraz towarzyszy. Nie jesteśmy już dziewczynkami do bicia. Zrobiłyśmy spory postęp, a za rok, gdy moje koleżanki rozegrają pełne sezony w swoich klubach, możemy być jeszcze lepsze.

W decydujących meczach turnieju miałyście spore problemy z utrzymaniem rytmu gry. Z czego to wynikało? 

– Może po części z naszego znużenia. W końcu turniej trwał ponad dwa tygodnie. Potyczkę o brąz przegrałyśmy przez głupie błędy. Nie potrafiłyśmy wykorzystać piłek, które dostawałyśmy „za darmo”. Takie niewykorzystane okazje w konfrontacjach z mocnymi zespołami później się mszczą. Nie wiem, czy to kwestia naszych umiejętności, braku czytania gry czy po prostu niechlujstwa. W spotkaniu o brąz dałyśmy Włoszkom wygrać. Szkoda pierwszego seta, bo gdybyśmy go przechyliły na swoją korzyść, cały mecz mógł się inaczej potoczyć. Zabrakło ognia, dziwnie nam się grało. Kończymy mistrzostwa Europy na czwartym miejscu, choć chyba nie do końca jesteśmy w rzeczywistości czwartym zespołem na Starym Kontynencie. Ogólnie musimy nasz wynik w Ankarze traktować w kategorii sukcesu. Krótko po spotkaniu jeszcze trzymały nas silne emocje, ale gdy każda po powrocie do Polski na spokojnie przeanalizuje sytuację, będzie wiedziała, że osiągnęłyśmy wynik, którego nikt się nie spodziewał. Wykonałyśmy sto procent normy, wykorzystując fakt, że trafiłyśmy do łatwiejszej części turniejowej drabinki. 

Rozmawiała Edyta Kowalczyk – więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved