Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Joanna Wołosz: W moim dorobku brakuje tego złota

Joanna Wołosz: W moim dorobku brakuje tego złota

fot. legavolleyfemminile.it

Joanna Wołosz wraz ze swoim włoskim zespołem Imoco Volley Conegliano stanie przed szansą, aby wywalczyć 18 maja triumf w rozgrywkach Ligi Mistrzyń. W rozmowie w magazynie #7Strefa polska rozgrywająca opowiedziała o nastrojach jakie jej towarzyszą przed decydującym starciem, a także wypowiedziała się na temat powrotu do reprezentacji Polski.

Ekipa Imoco Volley Conegliano wyeliminowała w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń zespół Eczacibasi Stambuł, mimo że na własnym parkiecie musiała uznać wyższość Turczynek 0:3. W rewanżu było już znacznie lepiej i po batalii w złotym secie udało się awansować. – W każdym meczu napracowałyśmy się bardzo mocno nad tym, aby wygrać. Na razie Liga Mistrzów układa nam się szczęśliwie. Od tego drugiego ćwierćfinałowego meczu z drużyną z Turcji – Eczacibasi, uwierzyłyśmy, że możemy znaleźć się w finale i tak naprawdę to jest nasz cel – nie tylko, żeby się w nim znaleźć, ale go wygrać. Myślę, że mocno napociłyśmy się, żeby do tego finału się dostać – przyznała Wołosz.



29-letnia siatkarka w swoim dorobku posiada już brązowy oraz srebrny medal tych prestiżowych rozgrywek. Do pełni szczęścia brakuje tylko triumfu. Rywalkami Imoco Volley Conegliano będą siatkarki Igor Gorgonzola Novara. – W moim dorobku brakuje tego złota i fajnie, jakby to się udało w tym roku. Musimy po prostu zagrać swoją siatkówkę. Na szczęście jest jeszcze ponad miesiąc do tej imprezy, więc możemy teraz skupić się na lidze włoskiej, gdzie zaczęłyśmy fazę play-off. Znamy się z Novarą bardzo dobrze. Grałyśmy w poprzednim sezonie sporo meczów ze sobą. Na pewno głównym celem będzie zatrzymanie Pauli. Niech zrobi trzydzieści punktów zamiast czterdziestu. Moim zdaniem to już będzie duża zaliczka. Przede wszystkim u nas wszystko musi zagrać, ponieważ nie jesteśmy zespołem, w którym jedna zawodniczka wygrywa mecze – tak jak to się zdarza w zespole Novary. U nas cała szóstka, siódemka oraz ławka pracuje, żeby zwyciężyć – rzekła Joanna Wołosz.

Tuż po zakończonym sezonie klubowym rozpocznie się sezon reprezentacyjny, co oznacza bardzo mało czasu na wypoczynek i regenerację. – Kalendarz jest wymagający. Jeszcze sobie tego nie wyobrażam jak fizycznie i psychicznie podołam temu, żeby przełączyć się i od razu na drugi dzień pojechać na zgrupowanie kadry. Jeszcze w życiu coś takiego mnie nie spotkało. Będę się o tym martwiła po ostatnim gwizdku 18 maja – zaznaczyła rozgrywająca, która odniosła się do poprzedniego sezonu w wykonaniu biało-czerwonych. – Dziewczyny miały bardzo fajny zeszły sezon i bardzo fajnie zagrały w Lidze Narodów. Mam nadzieję, że uda się podtrzymać to co było w zeszłym roku i dać od siebie tyle, żeby zrobić jeszcze więcej. Chciałabym, żeby mistrzostwa Europy były dla nas udane i żebyśmy biły się o wyższe lokaty niż dotychczas – skwitowała.

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved