Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Joanna Wołosz: Nie kalkulowałyśmy

Joanna Wołosz: Nie kalkulowałyśmy

fot. Michał Szymański

Reprezentacja Polski kobiet bardzo udanie zakończyła fazę grupową europejskiego turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich. „Biało-czerwone” pokonały reprezentację Azerbejdżanu 3:0. Tym samym w sobotę zmierzą się one z Turcją. – Przy takich turniejach kalkulacje nie mają znaczenia. We wcześniejszych latach takie rzeczy się już mściły. My nie kalkulowałyśmy, wyszłyśmy na mecz z Azerkami po wygraną – powiedziała po meczu Joanna Wołosz.

Starciem z Azerkami Polski kończyły fazę grupową zmagań. Mimo że swoje szanse dostały rezerwowe, to jednak dobrze wykonały one swoje zadanie, pewnie rozprawiając się z przeciwnikiem. – Ten mecz niczym nie różnił się od treningu w Spale. Wyglądało to dość sparingowo. Azerkom też chyba specjalnie nie zależało na tym, by zakończyć turniej w pozytywny sposób. Dobrze, że u nas mógł zagrać cały zespół, część dziewczyn grających więcej miały szanse odpoczynku. Zbieramy siły na sobotę i to wtedy ma być ogień – stwierdziła Joanna Wołosz. – Nieważne, z kim byśmy grały w półfinale, to ważne, żeby dzień wcześniej zagrać pewny mecz, wygrać 3:0 i poczuć się pewniej – stwierdziła z kolei Malwina Smarzek-Godek.



Obie doświadczone siatkarki pochwaliły swoje koleżanki, które ich zdaniem pokazały, że nie pojawiły się w reprezentacji przypadkowo. – Dziewczyny zagrały bardzo fajnie. Sama chciałabym mieć taki debiut. Nic, tylko bić brawa. To pokazuje, że mamy szeroki skład, a trener może liczyć na każdą z dziewczyn – rzekła Wołosz. – Nowe dziewczyny pokazały się z bardzo dobrej strony. Cieszę się, że miały one okazje pokazania swoich możliwości i wartości. Trener zobaczył, iż ma na kogo liczyć. Półfinału i finału nie zagramy jedną szóstką. Zmiany będą potrzebne i w meczu z Azerkami pokazałyśmy, że je mamy. Jestem spokojna, bo w razie niepowodzeń mamy dziewczyny, które pomogą nam niezależnie od rywala – oceniła z kolei atakująca.

Przed spotkaniem z Azerbejdżanem zastanawiano się, czy Polki nie zdecydują się na „wybranie” półfinałowego rywala. Ostatecznie podopieczne Jacka Nawrockiego nie zamierzały pójść taką drogą, toteż w sobotę zmierzą się one z Turcją. Wicemistrzynie Europy to dla „biało-czerwonych” niewygodny przeciwnik, lecz „Orlice” są przed meczem dobrej myśli. – Przy takich turniejach kalkulacje nie mają znaczenia. We wcześniejszych latach takie rzeczy się już mściły. My nie kalkulowałyśmy, wyszłyśmy na mecz z Azerkami po wygraną. W sobotę wychodzimy na Turczynki, będziemy się biły i liczę, że okaże się to skuteczne. Niemki też byłyby trudnym rywalem, gdyż grają one stabilną siatkówkę i wszystko u nich chodzi – powiedziała rozgrywająca. – Przed półfinałowym meczem nikt nie potrzeba nam motywacji. Atmosfera będzie bardzo gorąca i będzie bardzo dużo emocji, gdyż to mecz o być albo nie być. Turcja nie gra u siebie, toteż one czują się inaczej, niż u siebie. Choć pokazały one w piątek próbkę swoich umiejętności, to i tak uważam, że to nie jest ta Turcja, co wcześniej – stwierdziła z kolei Smarzek-Godek.

źródło: sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved