Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Joanna Wołosz: Cały czas musimy się doskonalić

Joanna Wołosz: Cały czas musimy się doskonalić

fot. archiwum

Siatkarki reprezentacji Polski zwycięstwem nad reprezentacją Kenii przypieczętowały awans do finałów II dywizji World Grand Prix. To była tylko formalność, a na zakończenie fazy grupowej czeka je pojedynek ze znacznie bardziej wymagającym rywalem. – Zagrać w Polsce pierwsze dwa turnieje, będąc zupełnie nowym, młodym i niedoświadczonym zespołem, to spore wyzwanie. Nie wiedziałam, czy nie pojawi się dodatkowy stres, jak to będzie przez nas przyjęte. Natomiast wydaje mi się, że reakcja zespołu była świetna – mówi Joanna Wołosz, kapitan biało-czerwonych.

O takim meczu chyba najlepiej powiedzieć, że się odbył. Pomimo to pochwały należą się za to, że cały czas byłyście konsekwentne…

Joanna Wołosz: – Taki był cel, aby wygrać to spotkanie 3:0, w jak najlepszym stosunku. Jesteśmy zadowolone, myślę, że nikt nie może narzekać. Zrobiłyśmy swoje, zwyciężyłyśmy bez straty seta z Kenijkami i jesteśmy w finałach w Bułgarii. Przede wszystkim bardzo cieszy mnie, że podeszłyśmy do tego spotkania w stu procentach zmotywowane, wiedziałyśmy, o co walczymy. Takie mecze są bardzo trudne, bo bardzo łatwo jest dostosować się do stylu przeciwnika. My zagrałyśmy swoje, w miarę poprawnie, to wystarczyło, by nie mieć większych problemów z pokonaniem Kenijek.



Drugą korzyścią płynącą z tego spotkania jest fakt, że na boisku ograły się te zawodniczki, które wcześniej nie miały okazji się zaprezentować w dłuższym wymiarze czasu. Jak twoim zdaniem sobie poradziły?

Oczywiście. Wydaje mi się, że dla trenera mecz przeciwko Kenii to była komfortowa sytuacja, bo mógł on wprowadzić na boisko wszystkie dziewczyny. Część z nas mogła za to odpocząć przed jutrzejszym, bardzo ważnym spotkaniem z Portorykankami. Dziewczyny, które były na parkiecie, wcale nie obniżyły jakości grania i to jest bardzo cenne. Może na początku brakowało trochę odwagi, ale potem dziewczyny się rozkręciły i brawa za to.

Już jutro czeka was arcyważny mecz z Portorykankami. Stawką będzie pierwsze miejsce w grupie…

My nie składamy broni, nie zadowalamy się tym, że już dzisiaj jesteśmy pewne tego, że zagramy w turnieju finałowym. Przede wszystkim mamy też okazję, by zrewanżować się za porażkę z zeszłego tygodnia. Bardzo tego chcę, bo nie ukrywam, że ta przegrana troszeczkę mnie zdenerwowała i będę szczególnie zmotywowana, aby się odegrać.

Już teraz można powiedzieć, że turnieje w Zielonej Górze i Włocławku są dla was udane. Jednak to chyba właśnie potyczki z Portorykankami są dla was taką największą lekcją?

Ta reprezentacja potrzebuje dużej ilości meczów, aby ustabilizować grę, zachować równy, wysoki poziom. Wydaje mi się, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej. Przeanalizowałyśmy to spotkanie, wydaje mi się, że powoli wyciągamy wnioski z każdych naszych dotychczasowych potyczek, bo jeszcze nie udało nam się zagrać perfekcyjnego meczu. Cały czas musimy się doskonalić.

Dobrze się stało, że fazę grupową World Grand Prix rozegrałyście w Polsce?

Korzyść z tego była taka, że nie musiałyśmy zbyt wiele podróżować. Nie traciłyśmy czasu na aklimatyzację, przemieszczanie się. Z drugiej strony ja się trochę tego obawiałam. Zagrać w Polsce pierwsze dwa turnieje, będąc zupełnie nowym, młodym i niedoświadczonym zespołem, to spore wyzwanie. Nie wiedziałam, czy nie pojawi się dodatkowy stres, jak to będzie przez nas przyjęte. Natomiast wydaje mi się, że reakcja zespołu była świetna.

Chociaż bez wątpienia ta reprezentacja potrzebuje czasu, to apetyty kibiców już teraz są duże. Być może w finałach uda wam się to, co nie udało się reprezentacji Polski przez ostatnie dwa lata…

My robimy swoje, chcemy się jak najlepiej zaprezentować. Mam nadzieję, że wyniki przyjdą same.

Jesteś jedną z najbardziej doświadczonych zawodniczek w zespole. Jak czujesz się jako zawodniczka, która ma wskazywać kierunek pozostałym?

Nie najgorzej. Wydaje mi się, że ja też się tego uczę, nie jestem do tego przyzwyczajona. Staram się powoli dopasować do nowej sytuacji. Nie ukrywam, że przez to mam trochę więcej obowiązków. Na razie chyba nie idzie mi aż tak źle. (uśmiech)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved