Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Joanna Wołosz: To będzie wojna

Joanna Wołosz: To będzie wojna

fot. Łukasz Krzywański

Dzięki niedzielnemu zwycięstwu nad Hiszpankami biało-czerwone zameldowały się w ćwierćfinale mistrzostw Europy. W tej fazie rozgrywek podopieczne Jacka Nawrockiego zagrają z Niemkami. – Ten mecz będzie podobny do tego z Włoszkami. To będzie wojna i tutaj już powalczymy o półfinał. Nikt nie będzie patrzył, co dzieje się po drugiej stronie. Trzeba będzie się zagrać na najwyższych obrotach – przyznała rozgrywająca reprezentacji Polski, Joanna Wołosz.

Biało-czerwone pokonały rywalki 3:0, jednak Hiszpanki przez długi czas prowadziły wyrównaną walkę z podopiecznymi Jacka Nawrockiego. – To pierwszy mecz o być albo nie być w turnieju. To było zupełnie inne spotkanie od tych poprzednich. Do tej pory grałyśmy o to czy wyjdziemy z grupy na pierwszym, drugim, trzecim lub czwartym miejscu, a to starcie było o stawkę. Dlatego mogły się pojawić nerwy, mogło się pojawić wszystko. I chyba się pojawiło. Poza tym w niedzielę Hiszpanki były w takiej roli, że mogły tylko zyskać. Według mnie zagrały bardzo walecznie, zwłaszcza w obronie. Na zagrywce też nie zwalniały ręki, szczególnie Jessica Rivero. Trochę jak Paola Egonu w naszym meczu z Włoszkami. Cieszę się, że mimo wszystko utrzymałyśmy konsekwencję, spokój, a także, że na koniec zwyciężyłyśmy bez straty seta. Pięknie może nie było, ale nie musiało być. Mam nadzieję, że pięknie będzie dopiero w środę – stwierdziła siatkarka.



Przyjezdne zaprezentowały się lepiej od biało-czerwonych w bloku. Także zagrywka Hiszpanek momentami sprawiała duże kłopoty podopiecznym Jacka Nawrockiego. Biało-czerwone w końcówkach okazały się skuteczniejsze, co dało im awans do ćwierćfinału. – Dopiero w trzecim secie odeszły emocje. Ten mecz trochę tak się ciągnął punkt za punkt, czasami byłyśmy kilka punktów z tyłu. Cały czas musiałyśmy bić się o swoje, nie można było na chwilę odpuścić, bo weszłaby np. Rivero i zrobiła trzy asy. Trzeba było grać do końca i trzymać koncentrację – podkreśliła zawodniczka.

O miejsce w najlepszej czwórce turnieju Polki powalczą z Niemkami. – Ten mecz będzie podobny do tego z Włoszkami. To będzie wojna i tutaj już powalczymy o półfinał. Nikt nie będzie patrzył, co dzieje się po drugiej stronie. Trzeba będzie się zagrać na najwyższych obrotach. Nie mogę się doczekać, bo na pewno będzie ogień na maksa. Cieszę się, że nasza reprezentacja dotarła do tego meczu i możemy takie spotkanie zagrać z Niemkami – powiedziała Wołosz. Trener Niemek Felix Koslowski uważa, że to biało-czerwone są faworytkami w tym spotkaniu. – Ja mogę powiedzieć, że to Niemki będą faworytkami i tak możemy się licytować. Mam nadzieję, że ci wspaniali kibice dadzą nam kopa jeśli znajdziemy się w trudnym momencie, chociaż nie chciałabym, żeby taka sytuacja miała miejsce. Musimy przede wszystkim się skupić na własnej grze – dodała siatkarka.

Biało-czerwone w tym sezonie rozegrały już kilka spotkań z Niemkami i większość rozstrzygnęły na swoją korzyść. – Jeżeli u nas wszystko zagra, to mogę być spokojna o wynik. Ale czuję, że nie będę spokojna, bo ten mecz będzie zupełnie inny. Wcześniej grałyśmy sparingi czyli takie mecze o nic. Teraz będzie dużo ciężej. One też mają dużo atutów: świetną atakującą Lippmann, przyjmujące, które dobrze to przyjęcie trzymają, rozgrywającą z dobrą lewą ręką, na którą trzeba bardzo uważać. Jesteśmy porównywalnymi drużynami. To będzie wyrównany mecz. Oba nasze zespoły są też w fazie budowy. Musimy się spiąć nie w 100, lecz w 150 procentach, bo chcemy spełnić swoje marzenia – zakończyła Joanna Wołosz.

Na co twoim zdaniem stać polskie siatkarki w ME

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved