Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Joanna Sobczak: Na zapleczu rywalizacja jest zacięta

Joanna Sobczak: Na zapleczu rywalizacja jest zacięta

fot. Michał Szymański

Siatkarki Wisły Warszawa pokonały zespół Chemika Police, kontynuując tym samym pasmo zwycięstw za trzy punkty. Dbająca o przyjęcie w ekipie ze stolicy Joanna Sobczak twierdzi jednak, że podopieczne Mirosława Zawieracza czeka jeszcze długa droga do osiągnięcia upragnionego celu. – Podobnie jak w ekstraklasie nie ma taryfy ulgowej, na zapleczu Orlen Ligi rywalizacja również jest zacięta. Tym bardziej po tym jak ogłoszono, że ekstraklasa została „otwarta”, każdy z klubów będzie kładł ogromny nacisk na wynik i starał się wywalczyć awans. Wydaje mi się też, że nawet paradoksalnie ja muszę grać tutaj na 200%, bo oczekiwania i nadzieje pokładane we mnie są większe niż w OL i mam nadzieję, że im sprostam – mówi pochodząca z Włocławka siatkarka, którą w poprzednich dwóch sezonach mogliśmy oglądać na boiskach Orlen Ligi.

Ogromne gratulacje, bo już czwarty raz w tym sezonie kończycie mecz z kompletem punktów, jak na razie za każdym razem znakomicie wywiązujecie się z roli faworyta. Nie obawiasz się tego, że w pewnym momencie po takich dość wydawałoby się łatwych dla was meczach może nastąpić moment spadku koncentracji?



Joanna Sobczak:Przede wszystkim dziękuję za gratulacje. Rzeczywiście mamy na koncie już cztery zwycięstwa, ale nie można powiedzieć, że one przychodzą nam łatwo. Niestety, ale to nie jest tak, że jakikolwiek mecz wygra się sam. Musimy na boisku, mówiąc kolokwialnie, odwalić kawał dobrej roboty, żeby wyniki były takie, jak dotychczas. To jest dopiero początek sezonu, oczywiście jesteśmy tylko ludźmi i może nam się przytrafić słabsza dyspozycja dnia, ale mam nadzieję, że tak się nie zdarzy. Sezon jest jeszcze długi, przed nami bardzo dużo meczów, dlatego na razie podchodzimy do każdego z nich z chłodną głową.

Oglądając spotkanie z Chemikiem Police z trybun, można było odnieść wrażenie, że cały czas kontrolujecie jego wynik. Jak wyglądało to z twojej perspektywy?

Tak jak już powiedziałam, naprawdę nikt nie odda nam nic za darmo. Musimy do samego końca utrzymywać koncentrację. Cieszymy się ze zwycięstwa 3:0, tym bardziej że przed sezonem w turnieju Nike Cup przegrałyśmy z zespołem PSPS-u Chemika Police. Chciałyśmy pokazać, że to był jedynie wypadek przy pracy i zrewanżować się za tamtą porażkę.

Wcześniej w hali przy ul. Obrońców Tobruku pokonałyście jednego z pretendentów do gry o najwyższe miejsca w I lidze, zespół Jokera Świecie. To mógł być twoim zdaniem jeden z kluczowych meczów na zapleczu ekstraklasy?

Na pewno drużyna ze Świecia to bardzo dobry i klasowy zespół, podobnie jak my. Jednak czy był to mecz z gatunku tych kluczowych? Tego na razie nie wiem. Nie ulega wątpliwości, że jak do tej pory dziewczyny z Wieliczki również grają świetną siatkówkę, w tej chwili są wiceliderkami tabeli i nie zaznały smaku porażki. Zobaczymy, trudno wyrokować, jak poukłada się ligowa tabela, mamy jeszcze bardzo wiele spotkań przed nami, ale już teraz robi się bardzo ciekawie.

Wspomniałaś o dobrej grze zespołu WTS Solna Wieliczka. Zaskoczył cię wynik meczu 4. kolejki, w której wieliczanki bez straty seta pokonały również jednego z faworytów I ligi – Proximę Kraków?

– Trochę mnie zaskoczył, szczerze mówiąc, myślałam, że będzie to bardziej zacięte spotkanie. Tym bardziej że oba zespoły do tego meczu nie miały na swoim koncie porażki. Byłam troszkę zdziwiona, ale my staramy się nie oglądać na inne zespoły, tylko myśleć o swojej grze.

Czy grając przez dwa sezony w PTPS-ie Piła, nie odzwyczaiłaś się jednak od nieco innych standardów panujących na zapleczu ekstraklasy?

Wydaje mi się, że nie. Tutaj również jest wiele spotkań, gdzie naprawdę trzeba dać z siebie bardzo dużo. Podobnie jak w ekstraklasie nie ma taryfy ulgowej, na zapleczu Orlen Ligi rywalizacja również jest zacięta. Tym bardziej po tym jak ogłoszono, że ekstraklasa została „otwarta”, każdy z klubów będzie kładł ogromny nacisk na wynik i starał się wywalczyć awans. Wydaje mi się też, że nawet paradoksalnie ja muszę grać tutaj na 200%, bo oczekiwania i nadzieje pokładane we mnie są większe niż w OL i mam nadzieję, że im sprostam.

Tak jak wspomniałaś, oczekiwania i nadzieje związane z obecnym sezonem w klubie są ogromne. Mając tego świadomość, czujecie dodatkową presję?

Cel jest bardzo wysoki. Myślę, że każda z nas o tym marzy. Do Orlen Ligi jeszcze nigdy nie udało mi się awansować i mam nadzieję, że nam się to uda. Nie ma co ukrywać, że tylko taki scenariusz nas usatysfakcjonuje, bo ja i wszystkie pozostałe dziewczyny właśnie po to znalazłyśmy się w tak mocnym klubie, jakim jest Wisła Warszawa.

Play-off będą najtrudniejszym momentem sezonu? Na razie ewentualne straty punktów nie powinny was tak bardzo boleć…

– Jeszcze o tym nie myślę. Do tej fazy play-off najpierw trzeba dobrnąć. Mam nadzieję, że do tego momentu dojdziemy bez większych „wpadek”, ale tak jak mówię, mamy jeszcze mnóstwo pracy do wykonania.

Jak odnajdujesz się w hali w Warszawie? Zarówno linie, jak i sufit tego obiektu są dość specyficzne…

My trenując tutaj każdego dnia, bardzo dobrze znamy każdy centymetr tej hali, więc nie stanowi to dla nas większego utrudnienia. Z tego co słyszałam od zawodniczek z zespołów przyjezdnych, rzeczywiście gra im się tutaj ciężko. Linie są troszkę inne, światła też są dość nisko. My musimy dawać sobie radę w każdych warunkach, w meczach wyjazdowych również zdarzają się hale, do których trzeba się przyzwyczaić.

Myślisz, że uda wam się stworzyć tutaj w Warszawie atmosferę podobną do tej rodem z boisk Orlen Ligi?

Mam nadzieję, że my same zadbamy o to swoim poziomem gry, że coraz więcej ludzi będzie przychodziło na nasze mecze i te trybuny się zapełnią. Zapraszam na mecze wszystkich kibiców i zachęcam do trzymania za nas kciuków. (uśmiech)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved