Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Joanna Ciesielczyk: Trzeba zacząć regularnie punktować

Joanna Ciesielczyk: Trzeba zacząć regularnie punktować

fot. Justyna Serafin

Do minionej soboty drużyna AZS PŚ Gliwice była niepokonana we własnej hali. Jako pierwsze zdobyły ją siatkarki z Częstochowy.  Po zaciętym meczu beniaminek spod Jasnej Góry wygrał 3:0. – Miałyśmy pomysł na ten mecz, chciałyśmy od początku prowadzić, nawet się to udawało, ale potem rywalki skutecznie nas goniły, a końcówki setów należały już do nich – mówiła Joanna Ciesielczyk

– Miałyśmy pomysł na ten mecz, chciałyśmy od początku prowadzić, nawet się to udawało, ale  potem rywalki skutecznie nas goniły, a końcówki setów należały już do nich. Częstochowa zagrała bardzo dobrze, równo, dziewczyny walczyły o każdą piłkę, a my traciłyśmy w prosty sposób punkty – podsumowała trzysetowe spotkanie  Joanna Ciesielczyk.



Gdy przegrywa się wysoko, to nikt nie ma złudzeń, która drużyna jest lepsza. W sobotę były momenty, po których wydawało się, że akademiczki odwrócą losy tego pojedynku. – Nie przegrywałyśmy setów do 10 czy 12, tylko kilkoma punktami. Można  więc było ten mecz wygrać. Niestety zdarzały się momenty, kiedy  uciekły nam 2-3 akcje, a potem już  nie było jak tego odrobić – kręciła głową przyjmująca AZS-u. Suchy wynik wskazuje, że częstochowianki wygrały dość łatwo, ale nawet w trzecim secie jeszcze akademiczki rozstrzygną go na swoją korzyść. – Szłyśmy punkt za punkt. Przy wyniku 23:23 chyba jednak nie wytrzymałyśmy presji. Częstochowianki  miały wtedy na koncie  dwa wygrane sety. Mogły sobie pozwolić na luz i łatwiej im było skończyć tego seta i cały mecz – przyznała siatkarka

U beniaminków często tak bywa, że mniejsze umiejętności czy brak ligowego ogrania nadrabiają  determinacją, wolą walki i tym rywalki zaskoczyły gospodynie. – Na mecz wyszłyśmy z założeniem, że damy z siebie  maxa, ale chyba tym razem tak nie było. Nie ma co tego za bardzo już roztrząsać.  Przed nami kolejne spotkania, trzeba zacząć wreszcie regularnie punktować – przekonywała Ciesielczyk. Mimo że za siatkarkami już połowa rundy zasadniczej nie udało się jeszcze wszystkiego dopracować, tak aby uniknąć błędów, co było widać  w ostatnim meczu. – Myślę, że w pojedynczych akcjach czy kombinacjach ta gra nam już dobrze wychodzi. Natomiast tracimy punkty w takich  głupich sytuacjach. Wpada  sobie piłka na nasze pole gry, każda wie, że trzeba to obronić, a my tego nie robimy. Na pewno musimy szybko to poprawić i nie oddawać punktów za darmo – podkreślała Joanna Ciesielczyk.

W najbliższy weekend gliwiczanki jadą do Ostrowca, gdzie zmierzą się ze spadkowiczem z LSK – KSZO. Zespół ten w ostatniej kolejce pokonał lidera – Solną Wieliczkę, co uznano za spora niespodziankę. O punkty więc też łatwo nie będzie. – Jedziemy pełne wiary, że wygramy – podkreśliła na koniec siatkarka AZS-u.

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved