Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Jelena Blagojević: Jedziemy z nastawieniem, by wygrać

Jelena Blagojević: Jedziemy z nastawieniem, by wygrać

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Przed siatkarkamii Developresu Rzeszów rewanżowe spotkanie w Pucharze CEV. Ekipa trenera Antigi w pierwszym meczu pokonała francuski ASPTT Mulhouse w tie-breaku. – Rywalki będą staramy się wykorzystać atut swojego boiska i będą grały pod presją zwycięstwa, żeby nie odpaść z rywalizacji. My postaramy się pokazać lepszą siatkówkę niż w tym pierwszym spotkaniu, w którym popełniłyśmy kilka głupich błędów – przyznała przed meczem Jelena Blagojević.

Developres SkyRes w dwóch ostatnich spotkaniach powrócił na drogę pewnych zwycięstw za trzy punkty. To kwestia lepszej gry czy bardziej innej skali trudności, bo E. LECLERC Radomka nie prezentuje w tym sezonie takiego poziomu jak Chemik czy ŁKS.



Jelena Blagojević: Moim zdaniem w Kaliszu mimo wygranej 3:0 nie grałyśmy za dobrze. Dlatego z Radomką byłyśmy dodatkowo zmotywowane, żeby nie tylko wygrać, ale też pokazać lepszą grę i to się nam udało. Założenia, które miałyśmy na to spotkanie, zostały zrealizowane. Cieszy na pewno taka wygrana i kolejne punkty do naszego dorobku. Teraz z pozytywnym nastawieniem możemy wyjechać do Francji na spotkanie rewanżowe Pucharu CEV. To będzie już ostatni mecz przed tą dłuższą przerwą w rozgrywkach, ale bardzo ważny. Te ostatnie spotkania – w Kaliszu i u siebie z Radomką – były dla nas formą przygotowań do meczu w Miluzie. O ile w Kaliszu nasza gra mimo zwycięstwa nie wyglądała najlepiej, tak z Radomką już było widać poprawę we wszystkich elementach i to jest pozytywne.

W porównaniu do ostatnich meczów lepiej funkcjonowała chyba współpraca na linii rozgrywająca-atakujące i widać było, że wasza gra była urozmaicona. Nawet pani otrzymała piłkę do ataku z drugiej linii, co się rzadko zdarza.

Jak się złapie trochę więcej takiego luzu i pewności na boisku, to można sobie pozwolić na bardziej kombinacyjną grę i wręcz bawić się siatkówką. Moim zdaniem w meczu z Radomką wszystkie element u nas dobrze funkcjonowały. Może ten pierwszy set był jeszcze bardzo wyrównany, ale trzeba oddać rywalkom, że dobrze wtedy atakowały i były czuje w bloku. Kiedy jednak złapałyśmy już swój rytm, to zaczęłyśmy grać naszą siatkówkę i to cieszy, zwłaszcza w kontekście niezbyt dobrego meczu w Kaliszu.

Przed wami rewanżowe spotkanie Pucharu CEV w Miluzie. W pierwszym spotkaniu rywalko zaskoczyły was swoją bardzo dobrą grą, czy jednak jako drużyna są rzeczywiście bardzo wymagającym przeciwnikiem?

Dodatkowym utrudnieniem dla nas było na pewno to, że nie gramy na co dzień z tym zespołem i nie do końca jesteśmy przystosowane do ich sposobu gry. Miałyśmy w tym meczu wiele okazji do zdobycia punktów, których nie wykorzystałyśmy, stąd wygraliśmy tylko 3-2, ale najważniejsze, że wywalczyłyśmy to zwycięstwo. Na pewno w rewanżu czeka nas ciężkie zadanie, bo siłą zespołu z Miluzy jest bardzo dobra gra w systemie blok-obrona. Rywalki będą staramy się wykorzystać atut swojego boiska i będą grały pod presją zwycięstwa, żeby nie odpaść z rywalizacji. My postaramy się pokazać lepszą siatkówkę niż w tym pierwszym spotkaniu, w którym popełniłyśmy kilka głupich błędów. Same spowodowałyśmy sytuację, w której trzeba było rozegrać piątego seta. Uważam jednak, że wyciągnęłyśmy wnioski z tej lekcji i na przyszłość nie popełnimy już takiego błędu, a nasza postawa na boisku będzie cały czas pozytywna.

Jak ocenia pani szanse na awans do dalszej rundy – są trochę wyższe niż te rywalek?

Jedziemy tam z nastawieniem na wygranie meczu, chociaż wiemy, że nie będzie to łatwe zadanie. Już dwa lata temu kiedy grałyśmy w Miluzie mecz grupowy w ramach LM, było bardzo ciężko i wygrałyśmy dopiero po tie-breaku. To są takie zespołu, które cały czas walczą. Na pewno tam będzie gorąco, ale liczę na nasze zwycięstwo. Bardzo dobrze trenujemy, wiec wierzę w to, że pokażemy to także na boisku.

Ma pani już plany na dłuższą przerwę w rozgrywkach?

Będzie czas na spokojną pracę, treningi i sparingi. Dostaniemy też kilka dni wolnego na odpoczynek i będę miała okazję pojechać do Serbii. Osobiście mam jednak mieszane uczucia co do tej przerwy i nie wiem, jak ona wpłynie na naszą grę w drugiej połowie stycznia. Zawsze jest zagrożenie, że taka przerwa wybija z rytmu. Jest to trochę dziwna sytuacja, ale postaramy się jak najlepiej wykorzystać ten czas. Jeśli chcemy grać o wysokie miejsce, a taki jest oczywiście nasz cel, to musimy cały czas dobrze pracować.

W Serbii spędzi pani akurat polskie święta…

Tak, bo serbskie święta zaczną się od 7 stycznia, a wtedy będę już w klubie. Ja jednak chętnie uczczę i polskie i potem serbskie święta. Zawsze tam gdzie jest dobre jedzenie i okazja do świętowania, to jest przyjemnie. Najpierw będą pierogi, a potem serbskie potrawy.

źródło: lsk.plps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved