Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jędrzej Maćkowiak: Zespół z Częstochowy jest nieobliczalny

Jędrzej Maćkowiak: Zespół z Częstochowy jest nieobliczalny

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Effectora Kielce w sobotę w hali w Chęcinach zagrają z AZS-em Częstochowa. Do najbliższego rywala podchodzą z dużym szacunkiem i przede wszystkich zwracają uwagę na grę Pawła Adamajtisa. Zgodnie jednak zapowiadają, że porażka z Olsztynem to był tylko wypadek przy pracy i zamierzają zdobyć kolejne punkty w najbliższym spotkaniu. 

W poprzedniej kolejce PlusLigi siatkarze Effectora Kielce nie spisali się w spotkaniu z Indykpolem AZS-em Olsztyn i gładko przegrali w hali Urania 0:3. – Mecz z Olsztynem po prostu nam nie wyszedł. Nasze proste błędy pogrążyły nas w tym spotkaniu. Dalej jednak idziemy tym samym trybem przygotowań i myślę, że ten pojedynek nie odbije się na naszej dotychczasowej formie – mówił libero kielczan, Damian Sobczak. Teraz podopiecznych Dariusza Daszkiewicza czeka kolejne wyzwanie, w 8. kolejce staną naprzeciwko AZS-u Częstochowa. – Rok temu graliśmy z AZS-em i dwa razy przegraliśmy po tie-breaku. W tym sezonie to jednak zupełnie inny zespół. Ma więcej zawodników z Polski, grą już nie kierują siatkarze z Europy. Na pewno trzeba uważać na Pawła Adamajtisa, Michała Szalachę i Rafała Szymurę. To są gracze, którzy trzymają tam grę i zdobywają sporo punktów. My jednak musimy grać swoje, mamy spore szanse i musimy się pokazać z jak najlepszej strony w hali w Chęcinach – ocenił najbliższych rywali Sobczak. Wtórował mu jego klubowy kolega, Jędrzej Maćkowiak. – Częstochowa jest nieobliczalna. Zdziwiłem się trochę, gdy zobaczyłem, że pewnie wygrała na Torwarze z Politechniką Warszawską. Ten mecz na pewno dodał im pewności siebie – wyjaśnił środkowy. Maćkowiak podkreślał jednocześnie, że całej drużynie zależy, aby pokazać się w Chęcinach z jak najlepszej strony. – Chcemy udowodnić, że ta porażka z Olsztynem to był wypadek przy pracy. Wczoraj mieliśmy jeszcze odprawę wideo i analizowaliśmy swoje błędy – zapewnił.



Porażkę z ekipą z Olsztyna w tyle zostawił Dariusz Daszkiewicz. Szkoleniowiec kielczan podkreślał, że nie ma po prostu czasu, aby rozpamiętywać przegrane. – Musieliśmy zapomnieć szybko o przegranym meczu z Olsztynem, ale podobnie jest z tymi wygranymi, bo liga pędzi bardzo szybko i praktycznie co 4 dni gramy kolejne spotkanie. Rozmawialiśmy naturalnie o tym meczu, analizowaliśmy, ale po to, żeby wyciągać wnioski – tłumaczył trener. Wszystko wskazuje na to, że Effector Kielce doskonale zna mocne strony swoich najbliższych przeciwników. – Gra Częstochowy opiera się przede wszystkim na Adamajtisie oraz Szymurze. Mocny jest także Oleksandr Grebeniuk. Generalnie w tych meczach, w których wygrywali, to oni stanowili o sile zespołu – analizował trener Daszkiewicz. Jego zespół z 9 punktami na swoim koncie znajduje się aktualnie na 8. miejscu w tabeli PlusLigi, wyprzedzając częstochowian o 4 lokaty.

źródło: effectorkielce.com.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved