Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jędrzej Maćkowiak: Mogliśmy uniknąć kilku przestojów

Jędrzej Maćkowiak: Mogliśmy uniknąć kilku przestojów

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Mieliśmy kilka dołków, po których wspinaliśmy się na wyżyny swoich umiejętności. Ogólnie było to dobre spotkanie w naszym wykonaniu, ale kilku przestojów mogliśmy uniknąć – podkreślił po wygranej w Jastrzębiu-Zdroju Jędrzej Maćkowiak, środkowy Effectora Kielce, który w poniedziałek odniósł piąte zwycięstwo w rundzie zasadniczej PlusLigi.

Na zakończenie fazy zasadniczej siatkarze Effectora Kielce podejmowali na wyjeździe Jastrzębski Węgiel. Było to dla nich bardzo ważne spotkanie, ponieważ jako jedyni w PlusLidze nie mieli do tej pory na swoim koncie pięciu zwycięstw, czyli nie spełniali wymogu stawianego przez PLPS, by grać w elicie w przyszłym sezonie. W poniedziałkowy wieczór udało im się odnieść piątą wygraną, choć gospodarzy pokonali dopiero po tie-breaku. – Był to nierówny mecz, bo wygrane sety nie dawały żadnej przewagi w kolejnej partii. Widać było, że nie mogliśmy utrzymać koncentracji. Z chłopakami śmialiśmy się, że jedna ze stron boiska jest pechowa. Jak okazało się, że będziemy kończyć spotkanie w tie-breaku na tej szczęśliwej połowie, to śmieliśmy się, że możemy już otwierać szampana – skomentował Adrian Buchowski. – Mecz kosztował nas dużo walki. Kiedy na parkiecie było tyle emocji, statystyki nigdy nie oddadzą tego, co działo się w trakcie meczu. Na pewno odczuwamy ulgę, bo w końcu wygraliśmy mecz po długiej przerwie. Piąte zwycięstwo pozwala nam być pełnoprawnym zespołem PlusLigi. Jest to dla nas bardzo ważne, ale na pewno nie jest to szczyt naszych marzeń – dodał przyjmujący świętokrzyskiego zespołu.



Forma obu zespołów dość mocno falowała, przez co końcowy wynik był sprawą otwartą. Na dodatek dobre zawody rozgrywali liderzy obu ekip – Maciej Muzaj oraz Sławomir Jungiewicz. Jednak więcej lepszych momentów było w grze drużyny prowadzonej przez Dariusza Daszkiewicza, dzięki czemu odniosła ona zwycięstwo. – Mieliśmy kilka dołków, po których wspinaliśmy się na wyżyny swoich umiejętności. Ogólnie było to dobre spotkanie w naszym wykonaniu, ale kilku przestojów mogliśmy uniknąć – podkreślił Jędrzej Maćkowiak. – Cieszy mnie to, że w kilku ważnych momentach jastrzębianie pozwolili nam zagrać naszą siatkówkę. Momentami graliśmy przeciwko Maćkowi Muzajowi, który zdobył w tym meczu 32 punkty. Istotne było to, że w niektórych momentach udało nam się go powstrzymać, bo gdybyśmy dali mu się jeszcze rozegrać, to wynik mógłby być inny. Na nasze szczęście reszta gospodarzy zagrała poniżej swoich możliwości – dodał środkowy Effectora.

źródło: effectorkielce.com.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved