Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jędrzej Goss: Im dalej w sezon, tym w Nysie są lepsze wyniki

Jędrzej Goss: Im dalej w sezon, tym w Nysie są lepsze wyniki

fot. stalnysa.pl

– Udało nam się przetrzymać napór rywali, a przede wszystkim chyba po raz pierwszy w sezonie zagrać bez dłuższego przestoju. Dzięki temu trzy punkty trafiły na nasze konto – opowiada po zwycięstwie nad AGH AZS Kraków Jędrzej Goss, zawodnik Stali AZS PWSZ Nysa.

W końcu doczekaliście się pewnego zwycięstwa. Pokonując 3:0 AGH AZS Kraków, pokazaliście, że stać was na dobrą grę. Chyba potrzebna była wam tak przekonująca wygrana, szczególnie w kontekście waszej falującej formy?



Jędrzej Goss: – Zwycięstwo bez straty seta było przez nas mocno wyczekiwane. Nawet śmialiśmy się w drużynie, że niemal całą pierwszą rundę gramy szkoleniowo, rozgrywając pięciosetowe spotkania. Dlatego cieszymy się z pewnej wygranej, zwłaszcza z AGH, która jest naszym sąsiadem w tabeli. Był to mecz za sześć punktów, a w dodatku przed naszą publicznością. Taki wynik na pewno motywuje i napędza nas do dalszej pracy.

Kluczowy dla losów meczu był drugi set? Gdybyście go przegrali, to rywale mogliby rozwinąć skrzydła i spotkanie różnie mogłoby się potoczyć.

– Na pewno drugi set był decydujący, bo jeżeli wygrywa się go po zaciętej końcówce, to łapie się wiatr w żagle, a przeciwnikowi podcina się skrzydła. Ale trzecia partia też nie była łatwa, bo krakowianie próbowali wzmocnić zagrywkę i grać na większym ryzyku. Na szczęście udało nam się przetrzymać napór rywali, a przede wszystkim chyba po raz pierwszy w sezonie zagrać bez dłuższego przestoju. Dzięki temu trzy punkty trafiły na nasze konto. Możemy lekko odetchnąć, bo chociażby tydzień wcześniej zagraliśmy bardzo słabo w Kętach. Mimo że zdobyliśmy dwa punkty, to pozostał spory niedosyt po tamtym spotkaniu.

Wasza gra ciągle jednak dość mocno faluje. Na początku sezonu można było to tłumaczyć sporymi zmianami w składzie. Ale z biegiem trwania ligi takie wytłumaczenie przestaje być obowiązujące. Z czego może wynikać taka wasza dysproporcja w grze?

– Liga w tym sezonie jest bardzo wyrównana. Nie ma kolejki, w której nie doszłoby do jakiejś niespodzianki. Wystarczy wspomnieć chociażby porażkę zespołu ze Spały w Ostrołęce. Nie ma drużyny, która grałaby równo, może poza Ślepskiem Suwałki, który raczej unika wpadek. Generalnie często dyspozycja dnia decyduje o wyniku meczu. Dlatego tym bardziej cieszymy się z pewnej wygranej z AGH, bo każde punkty są bardzo istotne. Różnice w tabeli pomiędzy poszczególnymi zespołami są minimalne. Przy kilku dobrych wynikach możemy być w czubie, a nie okupować miejsce ósme.

Przed końcem roku czeka was jeszcze spotkanie z GKS-em Katowice, który ma spore aspiracje w tym sezonie. Ale chyba przed początkiem spotkania rywale nie mogą dopisać sobie pewnych punktów do tabeli?

– Oczywiście, że nie. Uważam, że nikt nie jest faworytem. Moim zdaniem GKS nie jest od nas dużo lepszym zespołem. Jak już wcześniej wspomniałem, o wyniku może zadecydować dyspozycja dnia. Bardzo byśmy się cieszyli, gdyby udałoby nam się zdobyć jeszcze jakieś punkty na koniec pierwszej rundy, bo musimy patrzeć w górę tabeli, a nie oglądać się za siebie.

Jak pan by podsumował powoli kończącą się pierwszą rundę?

– Była ona nieprzewidywalna. W naszym wykonaniu mogłaby być ona jeszcze lepsza, bo w kilku spotkaniach straciliśmy punkty trochę na własne życzenie. Ale trzeba pamiętać, że jest to nowy zespół, który na początku sezonu dopiero się poznawał. W Nysie przeważnie wygląda to tak, że im dalej w sezon, tym lepsze są wyniki. Podobnie było w poprzednim sezonie, o czym ostatnio wspominał Dawid Bułkowski, więc mam nadzieję, że tak samo będzie i tym razem.

Przyda się trochę wolnego i oddechu od siatkówki w trakcie świąt?

– Każdy chciałby spotkać się z rodziną, spędzić czas w jej towarzystwie oraz zresetować głowy przez świąteczny okres, a potem wrócić do pracy, bo już 9 stycznia zagramy pierwszy mecz w nowym roku, bardzo istotny pojedynek w Krakowie z Hutnikiem, gdzie powinniśmy zdobyć komplet punktów, a na pewno nie będzie o to łatwo.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved