Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Jarosław Mucha: Te chwile zapadną mi na długo w pamięci

Jarosław Mucha: Te chwile zapadną mi na długo w pamięci

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Wiedzieliśmy, że Kubańczykom nie możemy pozwolić złapać wiatru w żagle, bo wtedy będzie ciężko ich zatrzymać. Dlatego od początku do końca narzuciliśmy swój styl gry i w efekcie zdobyliśmy mistrzostwo świata – powiedział Jarosław Mucha, środkowy reprezentacji Polski, która pokonując Kubańczyków, zdobyła mistrzostwo świata juniorów.

Reprezentacja Polski juniorów w niedzielę w Brnie złotą klamrą zamknęła pewien okres w polskiej siatkówce. O ile trzon kadry przez ostatnie lata się nie zmienił, o tyle zmieniali się w niej pojedynczy zawodnicy. Na mistrzostwach świata juniorów po raz pierwszy sukces świętowali Radosław Gil i Jarosław Mucha.Samo znalezienie się w kadrze Polski było dla mnie ogromnym osiągnięciem, a pojechanie na mistrzostwa to już w ogóle było dla mnie spełnienie marzeń. Zdobycie tytułu mistrza świata smakuje wspaniale. Takie chwile zapadną mi na długo w pamięci – powiedział Jarosław Mucha.



Przez pierwszą fazę mistrzostw świata podopieczni Sebastiana Pawlika przeszli jak burza. Pokonali Marokańczyków, Czechów i Kanadyjczyków bez straty seta. Pierwsze schody dla biało-czerwonych pojawiły się w meczach z Chinami i Iranem. – Skoncentrowani byliśmy cały czas tak samo, niezależnie czy to był Mecz z Maroko na rozpoczęcie mistrzostw, czy mecz finałowy, to każdy, kto grał z nami, wiedział, że musi zaryzykować i tak też właśnie było w starciach z Chinami czy Iranem, w których chłopaki z przeciwnej drużyny nie mieli nic do stracenia i ryzykowali w każdym elemencie – zaznaczył środkowy mistrzowskiej drużyny, dla której najtrudniejszy był pojedynek półfinałowy. Prowadziła z Brazylijczykami już 2:0, ale rywale doprowadzili do tie-breaka. – Najtrudniejszy był mecz z Brazylią, zarówno sportowo, jak i psychicznie, ponieważ wygrywając 2:0, nagle Brazylijczycy zaczęli grać lepiej, a my robiliśmy proste błędy. Jednak cały czas z chłopakami powtarzaliśmy sobie, że mamy siebie i dzięki temu wygramy. Tak też się stało. Wytrzymaliśmy ich napór i w tie-breaku to my wyszliśmy na prowadzenie i odnieśliśmy kolejne zwycięstwo – dodał Mucha.

W finale biało-czerwoni rozgromili Kubańczyków, mogąc liczyć na duże wsparcie ze strony polskiej publiczności. – Polska publiczność po raz kolejny pokazała, że jest najlepsza na świecie, przyjeżdżając do Brna, aby nam pomóc. Wiedzieliśmy, że Kubańczykom nie możemy pozwolić złapać wiatru w żagle, bo wtedy będzie ciężko ich zatrzymać. Dlatego od początku do końca narzuciliśmy swój styl gry i w efekcie zdobyliśmy mistrzostwo świata – ocenił polski środkowy.

Dla Muchy jest to dopiero pierwszy tytuł mistrzowski zdobyty z reprezentacją Polski. Mimo że nie miał zbyt wielu okazji do pojawienia się na parkiecie w Brnie, to i tak samo znalezienie się w ekipie prowadzonej przez Sebastiana Pawlika jest dla niego dużym sukcesem. – Bycie w tym składzie było dla mnie ogromnym wyróżnieniem i mega przeżyciem. Chłopaki bardzo fajnie mnie przyjęli i czułem się jak w rodzinie. Wiedziałem, że zawsze mogę na nich liczyć, dużo się nauczyłem i to jest dla mnie najważniejsze – ocenił mistrz świata juniorów. – Na każdym treningu przed mistrzostwami czy to w klubie, czy to w kadrze dawałem z siebie sto procent. Po tym sukcesie nic się nie zmieni. Dalej będę ciężko pracował, żeby podnosić swoje siatkarskie umiejętności – zakończył Mucha.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved