Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jarosław Macionczyk: Przygotowujemy się już do play-off

Jarosław Macionczyk: Przygotowujemy się już do play-off

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Teraz może nie jesteśmy w dołku, ale już w ciężkim treningu, który ma nas przygotować do play-off. Czujemy w nogach, że trudniej nam się gra przez to, że przygotowujemy się już do play-off. Każde zagranie na boisku sprawia nam więcej trudności – powiedział po wygranej z Gwardią Jarosław Macionczyk, rozgrywający BBTS-u Bielsko-Biała.

Siatkarzom KFC Gwardii Wrocław nie udało się sprawić niespodzianki w Bielsku-Białej, gdzie przegrali z miejscowym BBTS-em po tie-breaku. Przyjezdni mogli pokusić się o zwycięstwo, ale zdaniem ich trenera rywali do walki poderwał doświadczony rozgrywający. – Niektóre elementy funkcjonowały całkiem sprawnie, natomiast w innych popełniliśmy zbyt dużo błędów. Ogromne znaczenie miała wartość mentalna. My nie wytrzymaliśmy presji. W drugim secie grę rywali pociągnął Jarek Macionczyk. Prowadziliśmy dwoma punktami, a nagle zrobiło się minus pięć. Szkoda też momentu w tie-breaku, w którym już na początku wpadły nam dwa asy. Musimy się pozbierać i myśleć o tym, żeby wygrać kolejne spotkanie – podkreślił szkoleniowiec dolnośląskiej drużyny, Krzysztof Janczak.



Mimo że gospodarze byli faworytami, to spodziewali się zaciętej potyczki, tym bardziej, że Gwardia już we Wrocławiu napsuła im sporo krwi. – Wiedzieliśmy o tym, że będzie to ciężki mecz. Tradycyjnie już z Gwardią zagraliśmy pięć setów. We Wrocławiu rozegraliśmy bardzo podobne spotkanie. Może wówczas byliśmy w lepszej dyspozycji fizycznej, bo teraz jesteśmy może nie w dołku, ale już w ciężkim treningu, który ma nas już przygotować do play-off. Czujemy w nogach, że trudniej nam się gra przez to, że przygotowujemy się już do play-off. Każde zagranie na boisku sprawia nam więcej trudności – podkreślił Jarosław Macionczyk, który nie ukrywał, że w meczu z Gwardią bielszczanie mieli kłopoty. Mogli nawet przegrywać 0:2, ale w połowie drugiej partii odnaleźli częściowo swój rytm gry. – Nie szło nam, bo popełnialiśmy dużo prostych błędów. Nadziewaliśmy się też na wysoki blok zespołu z Wrocławia. W trudnym momencie zagrywałem po prostu tak, żeby piłka przeleciała na drugą stronę. To sprawiło problemy zespołowi z Wrocławia, a nasz zespół grał dobrze na kontrze, co pomogło nam odskoczyć i dowieźć wynik do końca – dodał doświadczony rozgrywający BBTS-u.

Bielszczanie obecnie toczą batalię z Luk Politechniką Lublin o drugie miejsce na koniec rundy zasadniczej. Mimo że do rozegrania zostały im jeszcze trzy spotkania, to nie ukrywają, że myślami są już przy play-off. Zanim jednak do nich dojdzie czeka ich jeszcze między innymi rewanżowe starcie z podopiecznymi Mariusza Syguły, którzy wciąż walczą o pozycję w czołowej ósemce. – MCKiS ma podobny skład, co w poprzednim sezonie. Ciężko się z nim gra, szczególnie w jego hali. Jeśli jednak zagramy swoją siatkówkę i popełnimy mało błędów własnych, to powinno być dobrze i powinniśmy wygrać ten mecz – zakończył Jarosław Macionczyk.

źródło: inf. własna, youtube.com/BBTS Bielsko-Biała

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved