Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Jaroslava Pencova: Ważne było to, żeby złapać rytm gry

Jaroslava Pencova: Ważne było to, żeby złapać rytm gry

fot. Michał Szymański

– Mecz nie był łatwy. Mimo że wynik jest 3:0, to widać, że wszystkie sety rozstrzygały się w końcówkach. Ważne było dla nas to, żeby złapać rytm gry, bo mecze po przerwie świąteczno-noworocznej były szarpane w naszym wykonaniu – powiedziała po wygranej z Minczanką środkowa Grot Budowlanych Łódź, Jaroslava Pencova.

Siatkarki Grot Budowlanych Łódź odniosły drugie zwycięstwo w fazie grupowej Ligi Mistrzyń. W trzeciej kolejce podopieczne Błażeja Krzyształowicza u siebie ograły w trzech odsłonach Minczankę Minsk. – Mecz nie był łatwy. Mimo że wynik jest 3:0, to widać, że wszystkie sety rozstrzygały się w końcówkach. Ważne było dla nas to, żeby złapać rytm gry, bo mecze po przerwie świąteczno-noworocznej były szarpane w naszym wykonaniu. Myślę, że jak będziemy miały stabilne przyjęcie, to w ataku damy sobie radę. Musimy skupić się na prostych rzeczach, bo w meczach, w których wynik jest na styku, one mogą okazać się decydujące – podkreśliła Jaroslava Pencova, która już wybiega myślami w przyszłość, czyli do rewanżowych pojedynków z rywalami z Białorusi i Francji, bo one zadecydują o dalszym losie łodzianek w Lidze Mistrzyń. – Ważne są dla nas wyniki osiągane z drużynami z Mińska i Cannes, bo jest szansa na to, żeby awansować do fazy play-off. Taki jest właśnie nasz cel – dodała słowacka środkowa łódzkiego zespołu.



Tym razem w szeregach Budowlanych prym wiodła nie tylko Jovana Brakocević, ale dzielnie wspierała ją również Anna Bączyńska, która zapisała na swoim koncie 15 punktów. – Zaczęła wykorzystywać to, nad czym ostatnio pracowaliśmy, czyli umiejętną grę z blokiem przeciwnika. Nie mijanie go na siłę, ale wykorzystywanie. To przyniosło bardzo duży efekt. Ważna była też inteligencja w grze, żeby przebić lub plasować piłki, które były bardzo trudne – chwalił łódzką przyjmującą trener Błażej Krzyształowicz, który nie ukrywa, że przed jego podopiecznymi otworzyła się realna szansa na awans do dalszej fazy rozgrywek. – Stać nas na to. Nie możemy być przesadnie skromni. Wiemy, jakim zespołem dysponujemy. Dziewczyny coraz bardziej znają swoją wartość. Wiedzą, nad czym muszą jeszcze pracować. Ale takie mecze potwierdzają, że jak będą grały odpowiednio skupione i będą miały właściwe podejście mentalne do spotkań, to wtedy zdecydowanie lepiej będą też prezentowały się w walorach siatkarskich. Wcześniejsze nasze wpadki wynikały ze zbytniego rozluźnienia – zakończył szkoleniowiec Budowlanych.

źródło: inf. własna, TV Toya

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved