Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Jaroslava Pencova: Musiałyśmy zagrać naszą najlepszą siatkówkę

Jaroslava Pencova: Musiałyśmy zagrać naszą najlepszą siatkówkę

fot. Michał Szymański

Siatkarki Grot Budowlanych Łódź były co prawda faowrytkami starcia z fińskim LP Salo, ale na terenie rywalek zwycięstwo nie przyszło im łatwo. – W takim meczu ważne jest, żeby nie popełniać błędów, zdawałyśmy sobie bowiem sprawę, że im większą wywrzemy na rywalkach presję, tym więcej one będą się mylić. Dla nas to nie był łatwy mecz i nie jestem zadowolna z tego, jak zaczęłyśmy ten pojedynek. Nie byłyśmy skoncentrowane i dokładne. Ze względu na to, że Salo to dobry zespół, premierowa odsłona była trudna – mówiła po wygranej Jaroslava Pencova, środkowa łódzkiego zespołu.

Bardzo zacięta była przede wszystkim premierowa odsłona pojedynku w Finlandii, którą siatkarki z Łodzi wygrały dopiero 33:31. Potem z gospodyń pojedynku zdecydowanie zeszło powietrze. – Jestem rozczarowany rezultatem. Chcieliśmy wygrać to spotkanie. Budowalni to świetny zespół, ale mieliśmy w tym spotkaniu szanse, żeby go pokonać. Nie zagraliśmy jako zespół tak, jak potrafimy najlepiej. Rywale zagrali w każdym elemencie odrobinę lepiej niż my. W takich meczach trzeba, że każdy z nas zagrał dobrze na przestrzeni całego spotkania – mówił Tomi Lemminkainen, szkoleniowiec LP Salo, a jego libero, Eveliina Rautiainen dodała: – Premerowa odsłona była dobra, świetnie czułyśmy się na boisku i wspirała nas publiczność. Po porażce w tym secie, nie było już takiej atmosfery. Miałyśmy wygrać to spotkanie i nikt z nas nie może być usatysfakcjonowany, ale z każdego pojedynku można się czegoś nauczyć – zapewniła siatkarka.



O tym, czemu pierwszy set potoczył się tak, jak się potoczył mówił natomiast trener Budowlanych. – Byliśmy przygotowani na trudne spotkanie w Finlandii i na to, że mogą dokonywać zmian, ale w pierwszym secie mieliśmy sporo problemów w naszym przyjęciem. Nie mogliśmy spokojnie zagrać swojej akcji i to był nasz największy problem – ocenił Błażej Krzyształowicz. Jego podopieczne w kolejnych odsłonach złapały już lepszy rytm gry. – Potem jednak to my nałożyliśmy większą presję w polu zagrywki, co spowodowało problemy w przyjęciu rywalek – podsumował szkoleniowiec łodzianek.

– W takim meczu ważne jest, żeby nie popełniać błędów, zdawałyśmy sobie bowiem sprawę, że im większą wywrzemy na rywalkach presję, tym więcej one będą się mylić – przyznała natomiast Jaroslava Pencova. Środkowa łódzkiej ekipy nie ukrywała, że dla niej i jej koleżanek to nie było łatwe starcie. – Dla nas to nie był łatwy mecz i nie jestem zadowolna z tego, jak zaczęłyśmy ten pojedynek. Nie byłyśmy skoncentrowane i dokładne. Ze względu na to, że Salo to dobry zespół, premierowa odsłona była trudna. Naprawdę musiałyśmy się postrać i zagrać naszą najlepszą siatkówkę, żeby wygrać to spotkanie – mówiła Pencova.

źródło: cev.eu, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved