Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Janusz Gałązka: Dla nas to coś rewelacyjnego

Janusz Gałązka: Dla nas to coś rewelacyjnego

fot. Aleksandra Twardowska

Espadon Szczecin po fatalnej pierwszej części sezonu, zmianie trenera jest już zupełnie inną drużyną. W drugiej części sezonu sukcesywnie piął się w górę tabeli i ostatecznie zakończył sezon zasadniczy na dwunastym miejscu. W niedzielę podopieczni Michała Gogola po tie-breaku pokonali MKS Będzin, pomogła także PGE Skra Bełchatów, pokonując Effectora Kielce. – Dzięki temu awansowaliśmy o jedno oczko w tabeli i gramy z MKS-em Będzin o jedenaste miejsce. Jesteśmy z tego naprawdę bardzo zadowoleni, jest to dla nas coś rewelacyjnego – mówi kapitan zespołu Janusz Gałązka.

Runda zasadnicza została przez was zakończona udanie, zwycięstwem 3:2 z MKS-em Będzin. Jak widać trzeba było się sporo namęczyć, aby pokonać rywala.



Janusz Gałązka:Wynik ten został przez nas wręcz wyszarpany. Dziękujemy także PGE Skrze Bełchatów, że nie odpuściła meczu z Effectorem, wygrała i teraz nie nie wiem, czy tego chce, czy nie chce – gra w półfinale z Asseco Resovią. My dzięki temu awansowaliśmy o jedno oczko w tabeli i gramy z MKS-em Będzin o jedenaste miejsce. Jesteśmy z tego naprawdę bardzo zadowoleni, jest to dla nas coś rewelacyjnego.

Co twoim okiem zadecydowało o waszym niedzielnym zwycięstwie z MKS-em?

– Patrząc w statystyki – to widać, że mieliśmy więcej asów serwisowych, co świadczy o tym, że dobrze zagrywaliśmy. Wydaje mi się, że właśnie to okazało się decydujące. Dużą rolę odegrał także nasz charakter. Inaczej się gra, jak już jest pewne utrzymanie.

MKS Będzin nie miał w tym meczu nic do stracenia, bo niezależnie od wyniku miał zapewnione jedenaste miejsce, a wy jeszcze mieliście o co walczyć, o awans na dwunastą lokatę. To miało wpływ na to, że jednak ta większa determinacja była po waszej stronie?

– Myślę, że tak. My walczyliśmy o to wyższe miejsce, musieliśmy zdobyć te dwa punkty. Przegrywając 2:3, nawet punktowo byśmy się nie zrównali z Effectorem Kielce. Wtedy gralibyśmy tylko o trzynaste miejsce, a tak gramy o jedenaste.

Te dwa mecze z MKS-em rozegrane w rundzie zasadniczej będą miały twoim zdaniem jakieś znaczenie już w tej rywalizacji play-off?

– Myślę, że nie, to będzie coś zupełnie innego. Pierwszy mecz play-off gramy już we wtorek, a więc dużo czasu na odpoczynek nie ma. Wyjdziemy na boisko i mam nadzieję, że zakończymy ten sezon zwycięsko, może być nawet dwa razy po 3:2.

Jak wyglądała faza zasadnicza okiem kapitana Espadonu Szczecin?

– Pierwsza runda była jak wiadomo dla nas bardzo ciężka. Jednak przyszedł nowy trener, poukładał naszą grę i z kolejnej części sezonu zasadniczego już możemy być zadowoleni. Tam, gdzie mieliśmy zdobywać punkty, tam je zdobywaliśmy. Nie omijały nas także problemy kadrowe, pamiętam na przykład, że jak graliśmy pierwszy mecz z będzinianami, to mieliśmy tylko ośmiu zawodników gotowych do grania, a teraz wszyscy mogli grać, a to jest spora różnica, kiedy jest komu grać. Teraz już nie ma co o tym mówić, teraz mogę wprost powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni… Mamy już zapewnione co najmniej dwunaste miejsce i jest dobrze.

Wspomniałeś o zmianie trenera. Michał Mieszko Gogol odmienił was bardziej mentalnie czy bardziej sportowo?

Sportowo i mentalnie. Widać, że poukładał nas pod każdym względem. Bardzo nam pomaga, powiedział, co mamy robić i my to po prostu wykonujemy. Mnie Michał np. mówi, co mam robić na bloku i staram się to wykonywać.

Wiadomo, że już są różne rozmowy, budowy zespołów na nowy sezon. Jak ty widzisz swoją przyszłość w nowym sezonie?

– Nie wiem, na razie skupiam się na końcówce sezonu. Jeszcze z nikim nie rozmawiałem, dopiero później będę myślał i zobaczymy, jak się rozwinie sytuacja.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved