Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Janusz Gałązka: Ciężko było się przełamać

Janusz Gałązka: Ciężko było się przełamać

fot. Aleksandra Twardowska

Aż do meczu z Łuczniczką Bydgoszcz w 10. kolejce PlusLigi Espadon Szczecin czekał na swoje pierwsze odniesione na boisku zwycięstwo. Przypomnijmy, że beniaminek ma jeszcze na swoim koncie walkower za mecz z PGE Skrą Bełchatów. – Mam nadzieję, że ta wygrana nas podbuduje, bo po tych przegranych naprawdę ciężko było się przełamać – powiedział po wygranym tie-breaku kapitan Espadonu Szczecin, Janusz Gałązka.

Espadon Szczecin początku sezonu na pewno nie zaliczy do udanych, można powiedzieć, że był on wręcz fatalny. Przełamanie przyszło dopiero w 10. kolejce, kiedy to do Azoty Areny przyjechała Łuczniczka Bydgoszcz i mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla gospodarzy. – Mam nadzieję, że ta wygrana nas podbuduje, bo po tych przegranych naprawdę ciężko było się przełamać. Wierzę w to, że teraz już jakoś pójdzie – cieszył się po historycznym zwycięstwie beniaminka kapitan zespołu, Janusz Gałązka. Espadon był jednak już w kłopotach, przegrywał w meczu 1:2, a także nieznacznie w secie czwartym. – Już było bardzo ciężko. Musimy się jakoś podnosić z takich kłopotów i na szczęście w tym czwartym secie potrafiliśmy się pozbierać – powiedział Gałązka. Espadon w czwartej partii zaczął grać lepiej, agresywniej zagrywką, utrzymywał także skuteczność ataku. – Na pewno swoje zrobiła dobra zagrywka Michała Ruciaka. Potrafiliśmy odskoczyć i potem trzymaliśmy tę przewagę do końca. Utrzymaliśmy też przyjęcie zagrywki – analizował Gałązka.



Po serii porażek morale zawodników Espadonu nie było z pewnością wysokie. Można powiedzieć, że to zwycięstwo nad Łuczniczką było dla beniaminka niczym tlen. Na pewno będzie się teraz szczecinianom grało zupełnie inaczej. – Mam nadzieję, że to zwycięstwo bardzo pozytywnie wpłynie na nasze morale. Teraz, jak już wygraliśmy pierwszy mecz, myślę, że będzie już łatwiej. Na pewno jest większa chęć pójścia następnego dnia na trening, a potem jedziemy na kolejny mecz – nie ukrywa kapitan szczecińskiej drużyny, który w niedzielę otrzymał statuetkę MVP, zdobywając dla zespołu dwanaście punktów.

Czasu na radość po upragnionym zwycięstwie jednak podopieczni Milana Simojlovicia wiele nie mieli. Już we wtorek wyruszyli w podróż na kolejny mecz. – Jedziemy teraz do Olsztyna i na pewno jest to trudny przeciwnik, zwłaszcza we własnej hali. Zobaczymy, jak nam ten mecz się ułoży, na pewno będziemy walczyć – zapowiada Janusz Gałązka. – Wydaje mi się kluczowy będzie nasz charakter, nasza wola walki. Jeżeli to pokażemy, to jesteśmy w stanie przełamać każdego. Jak się zaprezentujemy, to się dopiero okaże, wszystko jest w naszych rękach – dodał środkowy Espadonu. Indykpol AZS Olsztyn i Espadon zmierzyli się ze sobą przed sezonem na Turnieju Partnerstwa Regionalnego. 3:0 wygrali wtedy akademicy, ale walki w tamtym meczu nie brakowało. – Wtedy to był okres przygotowawczy, zespoły były w ciężkim treningu. Ciężko jest teraz stwierdzić, kto jest lepszy, zostanie to zweryfikowane na boisku – zakończył Gałązka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved