Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Jan Such: Jest mi wstyd za Velasco

Jan Such: Jest mi wstyd za Velasco

fot. archiwum

 – Mimo porażki wciąż będę bronił Vitala Heynena – powiedział Jan Such, przed laty czołowy polski siatkarz (uczestnik IO 1972 i MŚ 1970), a do niedawna trener wielu polskich i zagranicznych klubów. – Widać u niego charyzmę. A zespół miał po prostu słabszy dzień – dodał. Sporo emocji wywołało pomeczowe zachowanie Julio Velasco.

– Po pierwszym secie daliśmy sobie narzucić styl gry Argentyńczyków. Na boisko weszli ich rezerwowi, zmienili sporo. Zaczęli wspaniale bronić, a myśmy stali usztywnieni i dziwili się: co oni wyprawiają? U nas było trochę niezrozumiałych ruchów. Na przykład wpuszczenie Konarskiego, który przecież do tej pory zbyt dużo nie grał. Straciliśmy pewność siebie. Dziś można już otwarcie powiedzieć, że byliśmy w słabej grupie w I fazie turnieju. Mimo wszystko jestem optymistą. Ogramy Francję, w „szóstce” będziemy, ale co dalej? Tam już nie można sobie pozwolić na takie momenty słabości – mówił po meczu z Argentyną Jan Such.



O ile cały mecz nie należał do najlepszych, jeśli chodzi o siatkarskie umiejętności, to nie brakowało w nim zwrotów akcji i emocjonujących momentów. Niestety nie tylko tych sensu stricte sportowych. – Cieszę się, że jestem już na emeryturze, bo będąc dziś przy ławce trenerskiej, chyba bym tego nie przeżył. Chodzi mi o kontrowersyjne sytuacje z końcówki spotkania. Najpierw sędzia pomaga nam, zabierając punkt Argentyńczykom, a przy stanie 14:13 w tie-breaku odgwizduje błąd Artura Szalpuka, mimo że chłopak zupełnie czysto walczył na siatce. Co to za interpretacja przepisów? Rozmawiałem na gorąco ze znajomymi arbitrami i wszyscy byliśmy zdegustowani poziomem sędziowania. To zabijanie siatkówki. Nie można zmieniać przepisów w trakcie rozgrywek! – skomentował Such.

Nie tylko końcówka meczu dostarczyła wielu kontrowersji, ale również to, co działo się po ostatnim gwizdku arbitra. Trener Argentyńczyków Julio Velasco wpadł w szał. Biegał po boisku, wykonując „gest Kozakiewicza” i wykrzykując niecenzuralne słowa. Kapitan jego zespołu, Luciano de Cecco, podszedł do Vitala Heynena i przepraszał Belga za wybryki swojego szkoleniowca. – Przyznam, że jest mi wstyd za Velasco, bo znam go i nie spodziewałem się po nim takich reakcji. To nie przystoi człowiekowi w takim wieku, z takim doświadczeniem i dokonaniami. Kilka lat temu byłem w Bydgoszczy na szkoleniu trenerów, które prowadził. To fachowiec, ale w tym meczu pokazał zupełnie inną twarz. Myślę, że na pewno zostanie za to zachowanie ukarany przez FIVB – podsumował były szkoleniowiec.

Media w Argentynie były zszokowane takim zachowaniem selekcjonera ich drużyny narodowej. Serwis Ole.com.ar napisał, że „rozgrzany kontrowersyjnymi punktami Velasco świętował ze zniewagą”. Dziennikarze gazety „La Nacion” również byli zaskoczeni. „Julio Velasco zadziwił swoim zachowaniem. Dziwne, że jeden z najbardziej poważanych trenerów nie potrafił zachować zimnej krwi i puściły mu nerwy” – czytamy w relacji. Dosadnie postawę Julio Velasco podsumował również clarin.com: „Jego zachowanie było dalekie od tego, do jakiego nas przyzwyczaił”.

Selekcjoner reprezentacji Argentyny nie poprowadzi zespołu w meczu z Serbią, w związku ze swoim zachowaniem w piątek po meczu został odsunięty od zespołu w tym spotkaniu,

źródło: sport.onet.pl, sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved