Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jan Siemiątkowski: Spadł nam kamień z serca

Jan Siemiątkowski: Spadł nam kamień z serca

fot. KS Norwid Częstochowa

– Spadł nam kamień z serca. Czekaliśmy na ten mecz, bo wiedzieliśmy jak ważne jest to spotkanie. Dodatkowo ostatnie w tym roku. Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy żeby ten mecz wygrać za trzy punkty i udało nam się to – powiedział po wygranej z Chrobrym Głogów Jan Siemiątkowski, atakujący Norwida Częstochowa.

W końcu przełamaliście serię sześciu porażek z rzędu. Spadł wam kamień z serca?



Jan Siemiątkowski: Szczerze mówiąc to tak. Spadł nam kamień z serca. Czekaliśmy na ten mecz, bo wiedzieliśmy jak ważne jest to spotkanie. Dodatkowo ostatnie w tym roku. Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy żeby ten mecz wygrać za trzy punkty i udało nam się to.

Ten mecz był bardzo ważny w kontekście ułożenia waszego miejsca w tabeli. Czułeś przed tym spotkaniem jakieś specjalne napięcie?

– Na pewno w takich meczach zawsze te emocje nam towarzyszą. Jeden i drugi zespół kładzie wszystko na jedną kartę i stara się zagrać najlepszą siatkówkę. Dziś to my okazaliśmy się lepsi. Co prawda w Głogowie, też rozegraliśmy niezłe spotkanie, ale tam zwyciężyli nasi dzisiejsi rywale. Jednak bardzo dobrze, że po tym dwumeczu możemy dopisać sobie cztery punkty w tabeli.

Skąd taki nagły spadek jakości w waszej grze podczas trzeciego seta?

– Ciężko to jednoznacznie stwierdzić. Mieliśmy w tym secie trzy wybloki, które powinniśmy wykorzystać. W kluczowym momencie wybroniliśmy piłkę, ale doszło do nieporozumienia między Adrianem Krasiem i Mateuszem Siwickim. Gdybyśmy skończyli tę akcję mielibyśmy remis w kluczowej fazie seta i szansę na zwycięstwo w trzech setach. Poza tym wcześniej też mieliśmy kilka szans, których nie wykorzystaliśmy. Niestety taka jest siatkówka i takie sytuacje się zdarzają.

Jakbyś ocenił decyzję o zwolnieniu trenera Wasilkowskiego?

– Nie chciałbym się wypowiadać na ten temat. Pozostawię to bez komentarza.

Zbliżają się święta. Jaki masz na nie plan i czy masz jakieś ulubione tradycje związane z tym świętem?

– Jestem bardzo rodzinną osobą. Uwielbiam wracać do domu na święta, bo wiem, że czekają tam na mnie moi rodzice. W pierwszy i drugi dzień świąt zawsze spotykamy się z rodziną. Także bardzo się cieszę na myśl o zbliżających się świętach. Tradycją u mnie jest spotykanie w pierwszy dzień świąt z rodziną od strony taty, a w drugi dzień świąt jedziemy do rodziny od strony mamy.

Masz jakieś cele noworoczne?

– Chciałbym dawać z siebie wszystko na boisku i grać jak najlepiej. Cel miałem wcześniej grając w Głogowie. Chciałem zrobić wszystko żeby Głogów awansował do pierwszej ligi. Niestety nam w sportowej walce się to nie udało. Cieszę się, że dostałem szansę od trenera Tomasza Wasilkowskiego i dziękuję mu z całego serca za to, że dał mi możliwość grania tutaj, w pierwszej lidze.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved