Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jan Nowakowski: Przerwa da dużego kopa do pracy

Jan Nowakowski: Przerwa da dużego kopa do pracy

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Onico Warszawa jeszcze przed świętami zagrają na wyjeździe z Chemikiem Bydgoszcz. Obecnie ekipa Stephane’a Antigi zajmuje trzecie miejsce w tabeli PlusLigi. – Mamy na koncie cztery zwycięstwa, które bardzo cieszą, ale ja nie czuję jeszcze, żeby to była nasza najwyższa możliwa forma – uważa środkowy zespołu ze stolicy, Jan Nowakowski.

Już w piątek Onico zagra w Bydgoszczy, a po drugiej stronie siatki staną siatkarze Chemika – siódmej obecnie drużyny w PlusLidze. Jeszcze niedawno bydgoski klub borykał się ze sporymi problemami, jednak wszystko wskazuje na to, że wszystko się unormowało, a drużyna na boisku pokazuje się z jak najlepszej strony. – Chemik gra z meczu na mecz coraz lepiej. Już na początku pokazali, że potrafią pokonać PGE Skrę, a ostatnio nie pozostawili żadnych złudzeń MKS-owi Będzin, wygrywając spokojnie 3:0. Bardzo dobry sezon rozgrywa Bartek Filipiak, środkowi z Bydgoszczy również prezentują dobry poziom, więc mimo że zajmujemy wysokie miejsce w tabeli, nie możemy nawet przez chwilę pomyśleć, że to będzie łatwe spotkanie – ocenia środkowy Onico, Jan Nowakowski.



W jedenastu rozegranych dotychczas spotkaniach warszawskiej drużynie udało się zdobyć 23 punkty. Onico ma jedno oczko straty do Czarnych oraz już trochę więcej do ZAKSY, która zupełnie odjechała z wynikiem ligowej stawce. W ostatnim czasie zespół prowadzony przez Stephane’a Antigę notuje naprawdę dobre wyniki i ma na koncie serię zwycięstw. – Mamy na koncie cztery zwycięstwa, które bardzo cieszą, ale ja nie czuję jeszcze, żeby to była nasza najwyższa możliwa forma. Ciągle w naszej grze jest miejsce na poprawę, przede wszystkim mentalną, bo możemy wygrać ze wszystkimi, tylko musimy w to wierzyć od początku do końca każdego spotkania – zapewnia Nowakowski.

Dla środkowego będzie to powrót do korzeni. To w Chemiku rozpoczynał swoją przygodę z siatkówką i po trzech latach spędzonych w tym klubie przeniósł się do SMS-u Spała. – Oczywiście w hali Łuczniczka czuję się jak w domu, podawałem tam piłki ludziom, z którymi teraz gram w zespole i w lidze, stawiałem tam pierwsze siatkarskie kroki, a od kiedy zmieniłem klub, jeszcze tam nie przegrałem i nie chciałbym, żeby to się zmieniło! Łuczniczka to hala, w której gra się trudno, jest bardzo wysoka, trudno o punkty odniesienia, ale ja bardzo lubię mecze w tym miejscu, więc już nie mogę się doczeka – nie ukrywa zawodnik. – Po meczu z Chemikiem dostaliśmy od trenera parę dni wolnego, więc będzie to duże odświeżenie przede wszystkim dla umysłu. Fizycznie jesteśmy przygotowani bardzo dobrze, czujemy się dobrze, ale taka przerwa da dużego kopa do pracy na następną rundę – zapewnia.

 

źródło: inf. własna, onicowarszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved